Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Szpitale

Projekt reformy szpitalnictwa spada z obrad RM. Leszczyna: wątpliwości miała Lewica i szef ludowców

Opublikowano:

Fot. Ministerstwo Zdrowia

Minister zdrowia Izabela Leszczyna, pytana 13 listopada o wycofanie z zaplanowanego na ten dzień porządku obrad Rady Ministrów projektu ustawy dotyczącej reformy szpitali, powiedziała w TOK FM, że pewne wątpliwości zgłaszali przedstawiciele Lewicy oraz wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. - Musimy najpierw przedstawić szerszy obraz systemu ochrony zdrowia - stwierdziła.


MAT/PAP


W zaplanowanym na 13 listopada porządku obrad Rady Ministrów nie ma projektu ustawy dotyczącej reformy szpitalnictwa. Zostawione zostały dwa pozostałe zdrowotne punkty - informacja ministra zdrowia o realizowanych i planowanych zmianach systemowych w ochronie zdrowia oraz informacja ministrów finansów i zdrowia na temat propozycji zmian w systemie rozliczania składki zdrowotnej.

- Pan premier (Donald Tusk - red.) doszedł do wniosku, i ja się z tym zgadzam, że musimy najpierw koleżankom, kolegom ministrom przedstawić szerszy obraz systemu ochrony zdrowia. Ja dzisiaj mam to właśnie zrobić i opowiedzieć o tej ustawie, która jest jednym z trzech elementów całego pakietu zmian, jaki przygotowałam przez te prawie 11 miesięcy w resorcie - zaznaczyła minister zdrowia Izabela Leszczyna pytana w Radiu TOK FM o powód usunięcia projektu z porządku.

Dopytywana, kto nie czuje się przekonany, odpowiedziała, że pewne wątpliwości zgłaszali przedstawiciele Lewicy, a wicepremier, szef Ministerstwa Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że również chciałby, żeby na posiedzeniu rządu jeszcze o tym projekcie porozmawiać.

Szefowa MZ oceniła, że jeśli cała Rada Ministrów będzie przekonana, że projekt ustawy jest "dobrym rozwiązaniem problemów narastających od lat", to lepiej dla tej regulacji.

Współprzewodniczący Nowej Lewicy, wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty pytany 13 listopada w Polsat News o to, dlaczego projekt ustawy o szpitalach, spadł z posiedzenia rządu, odpowiedział, że "w założeniach tej ustawy było kilka takich rzeczy, które wymagają jeszcze przedyskutowania".

- Tam była na przykład taka możliwość zarysowana potencjalnej prywatyzacji szpitali. Potencjalnej (...), nie mówię, że w sposób bezpośredni to było zapisane - odpowiedział.

Jak dodał, Lewica na to się nie zgodziła. - Nie będzie zgody na prywatyzację szpitali w jakiejkolwiek formie jeżeli chodzi o Lewicę - oświadczył Czarzasty.

Zaznaczył, że według Lewicy szpitale nie są po to, aby zarabiać pieniądze, ale żeby leczyć ludzi. - Jeżeli byśmy mieli prywatną służbę zdrowia, to (...) wielu obywateli i obywatelek by po prostu nie byłoby na to stać - powiedział.

Czarzasty powiedział też, że Lewica zgłosiła kilka uwag do projektu. - Między innymi te uwagi pewnie spowodowały to, że minister Leszczyna chce to jeszcze przedyskutować pewnie z innymi klubami. Zmiany w służbie zdrowia są potrzebne. Słusznie minister Leszczyna robi, że to prowadzi, ale musimy to wspólnie, tak jak to w rządzie koalicyjnym, przegadać - podsumował.

Punkt usunięty z porządku to projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw.

Dokument jest fundamentem przygotowanej przez resort Leszczyny reformy szpitalnictwa. Zakłada zmianę zasad kwalifikowania szpitali do działającego od 1 stycznia 2017 r. systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej i konsolidację szpitali. Jego zapisy były na etapie trwających kilka miesięcy prac ministerialnych zmieniane, obecna wersja znacznie różni się od początkowej. Modyfikacji uległy m.in. zasady kwalifikacji szpitali do sieci - ma za to odpowiadać zespół ekspercki przy wojewodzie.

W ocenie MZ reforma jest konieczna, ponieważ nie sprawdza się obecny system organizacji szpitalnictwa - struktura oddziałów szpitalnych w Polsce nie odpowiada na zmieniające się potrzeby pacjentów, wynikające m.in. z długości życia. Zmiany wymaga utrzymywanie w gotowości zbyt wielu zespołów medycznych, brak miejsc na oddziałach opieki długoterminowej i zadłużenie szpitali. Reforma ma pomóc w rozwiązaniu tych problemów.

- Nie każdy szpital musi mieć wszystkie profile działalności. Jeżeli te szpitale są w odległości 10-15 km, podzielcie się oddziałami, zmieńcie profile świadczeń. To wszystko ma służyć płynności finansowej – koszty są niższe – oraz jakości dla pacjenta – argumentował wiceminister zdrowia Jerzy Szafranowicz.

Projekt przewiduje możliwość tworzenia i prowadzenia samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej (a także podmiotów leczniczych działających w formie spółek kapitałowych i jednostek budżetowych) przez związki jednostek samorządu terytorialnego jako podmioty tworzące.

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Po kontroli CMKP szpital psychiatryczny w Łodzi może stracić akredytację. "Nawet 330 pacjentów na jednego lekarza"

Szpitale

Nawet 330 pacjentów przypadało na jednego lekarza podczas dyżuru w szpitalu psychiatrycznym przy ul. Aleksandrowskiej w Łodzi – wynika z kontroli, którą przeprowadziło Centrum Medycznego...