Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Ratownictwo medyczne

Ratownicy medyczni idą do Ministerstwa Zdrowia. Domagają się rozwiązań przeciwdziałających agresji pacjentów

Opublikowano: Aktualizacja:

Fot. Pixabay

W tym tygodniu odbędzie się spotkanie przedstawicieli resortu zdrowia, spraw wewnętrznych i administracji ze środowiskiem ratowników medycznych. Tematem spotkania będzie kwestia bezpieczeństwa przedstawicieli tego zawodu w czasie pracy oraz działań w zakresie szkoleń i możliwych zmian w prawie odpowiadających na narastający problem agresji.


KL/PAP


Spotkanie odbędzie się w związku z zabójstwem ratownika medycznego. W sobotę ( 25 stycznia) w Siedlcach podczas udzielania pomocy medycznej 64-letni ratownik medyczny został ugodzony w klatkę piersiową przez 59-letniego mężczyznę, który wcześniej wezwał karetkę pogotowia. Ratownik zmarł po przewiezieniu do szpitala.

Jakich działań oczekują ratownicy medyczni po śmierci kolegi?

Rzecznik resortu zdrowia Jakub Gołąb przekazał, że spotkanie odbędzie się w środę 29 stycznia w gronie przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Sprawiedliwości oraz ratowników medycznych. Będzie dotyczyć działań w zakresie szkoleń, ewentualnych zmian w prawie, które mogą być podjęte jak najszybciej.

Prezes Krajowej Rady Ratowników Medycznych Mateusz Komza przekazał, że samorząd ratowników medycznych zaproponował prace w wąskim zespole. W jego skład mogłoby wejść po jednym przedstawicielu Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Zdrowia, MSWiA, Rzecznika Praw Pacjenta, Rzecznika Praw Obywatelskich, przedstawiciela pracodawców, którzy zatrudniają ratowników medycznych, samorządu ratowników medycznych, organizacji zrzeszających ratowników medycznych oraz systemu wspomagania dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego.

Zaznaczył, że sprawna analiza i działania wymagają prac w niedużym zespole. - Czekamy na formułę, jaką zaproponuje Ministerstwo Zdrowia. Jesteśmy gotowi do pracy. Możemy do niej usiąść nawet dzisiaj - dodał Komza.

W niedzielę KRRM skierowała apel do ministrów: zdrowia Izabeli Leszczyny, sprawiedliwości Adama Bodnara i spraw wewnętrznych i administracji Tomasza Siemoniaka, o podjęcie pilnych systemowych rozwiązań, które zminimalizują ryzyko agresji w stosunku do ratowników medycznych.

Ratownicy medyczni coraz częściej są ofiarami swoich pacjentów

Jednym z zaproponowanych rozwiązań jest ustanowienie podmiotu, który będzie odpowiedzialny za wdrożenie monitorowania agresji wobec ratowników medycznych. Kolejne rozwiązania to podniesienie wysokości kar zasądzanych za agresję wobec ratowników medycznych, wprowadzenie kamer nasobnych rejestrujących przebieg interwencji medycznej, zapewnienie finasowania kampanii, która zwróci uwagę na rolę ratowników medycznych i ich status funkcjonariusza publicznego, wprowadzenie cyklicznych szkoleń.

Przypomnijmy. W sobotę w jednym z mieszkań w Siedlcach (woj. mazowieckie) miała miejsce impreza, w której uczestniczyło sześć osób, w tym 59-letni mieszkaniec Siedlec Adam Cz. - Mężczyzna pod wpływem alkoholu w pewnym momencie źle się poczuł, o czym telefonicznie powiadomił pogotowie ratunkowe - poinformowała rzeczniczka siedleckiej prokuratury okręgowej prok. Krystyna Gołąbek.

Według prokuratury przybyli na miejsce ratownicy medyczni po zbadaniu Adama Cz., poinformowali go, że jego obrażenia głowy wymagają opatrzenia w szpitalu. Wówczas Adam Cz. zaatakował nożem jednego z nich. 64-letni ratownik został ugodzony w klatkę piersiową i po przewiezieniu do szpitala zmarł. Drugi z ratowników został zraniony w nadgarstek. Sprawca, który miał ponad 2 promile alkoholu, został przewieziony do szpitala.

We wtorek prok. Arkadiusz Szewczak z Prokuratury Rejonowej w Siedlcach poinformował, że sąd w pełni zaaprobował stanowisko prokuratury i zastosował wobec Adama Cz. tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.

Prokurator wyjaśnił, że u podstaw wniosku prokuratury o areszt legły w zasadzie wszystkie przesłanki ustawowe, "albowiem w pierwszej kolejności podejrzanemu zarzuca się popełnienie zbrodni zabójstwa popełnionej ze szczególnym zamiarem motywacyjnym, co samo w sobie jest już pewnym ewenementem".

- Dodatkowo zrzuca się mu czynną napaść na drugiego z ratowników medycznych, przy czym w tym przypadku zarzut ten jest powiązany z usiłowaniem (dokonania - PAP) co najmniej ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - dodał prok. Szewczak.

To kolejny w ostatnich tygodniach głośny akt agresji wobec ratowników medycznych. Na początku stycznia pijani mężczyźni zaatakowali ratowników medycznych z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego "Meditrans" z Warszawy. Z kolei w grudniu ub. roku 30-latek z gminy Zawoja (woj. małopolskie) zaatakował siekierą ratowników medycznych udzielających mu pomocy, a następnie uciekł do lasu.

Zgodnie z Kodeksem karnym za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego grozi grzywna, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do trzech lat. Jeśli do napadu doszło z użyciem broni palnej, noża lub innego niebezpiecznego przedmiotu przewidziana w kodeksie kara to pozbawienie wolności od roku do 10 lat. Jeśli w wyniku napaści funkcjonariusz publiczny doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu kara to pozbawienie wolności od dwóch do 15 lat.

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Specjalista medycyny ratunkowej: podczas upałów śmiertelnie niebezpieczne może być podanie choremu paracetamolu

Ratownictwo medyczne

Początek udaru cieplnego często wygląda bardzo niepozornie. Najpierw pojawiają się zaburzenia koncentracji: człowiek staje się ospały, wolniej odpowiada na pytania, ma trudności z logicznym myśleniem.