Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Prawo

Polacy krytycznie o działaniach rządu po aferze w Szpitalu Południowym [SONDAŻ]

Opublikowano:

Posiedzenie rządu 16.06.2026/Fot. KPRM

Polacy nie są zadowoleni z działań rządu po aferze w Warszawskim Szpitalu Południowym. Połowa ankietowanych w sondażu przygotowanego na zlecenie RMF FM uważa, że po ujawnieniu nieprawidłowości w Szpitalu Południowym nie podjął wystarczających działań, aby zapobiec występowaniu podobnych zdarzeń w innych placówkach medycznych w przyszłości. Tylko niespełna jednak piąta badanych ocenia te działania jako wystarczające.


Anna Gumułka


Przypomnijmy, przed wakacjami portal Zero.pl ujawnił, że zatrudniony w charakterze kierownika Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Dawid Kacprzyk - młody lekarz bez specjalizacji, wówczas radny dzielnicy z ramienia Koalicji Obywatelskiej - miał tam zarobić ponad półtora miliona złotych i stworzyć "ścieżkę VIP" dla polityków. Prokuratura prowadzi w tej sprawie dwa śledztwa, w placówce toczy się też kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia.

Połowa ankietowanych niezadowolona z działań rządu

Dziś, kilka miesięcy po wybuchu afery, tylko 18 proc. ankietowanych przez Opinia24 na zlecenie RMF uważa, że rząd podjął wystarczające działania, by zapobiec występowaniu podobnych nieprawidłowości w przyszłości w innych placówkach ochrony zdrowia.

Przeciwnego zdania jest połowa respondentów: 26 proc. osób zdecydowanie uważa działania rządu za niewystarczające, natomiast 24 proc. skłania się ku mniej zdecydowanej opinii. Negatywnej opinii udzielali częściej: mężczyźni (56 proc.), czterdziestolatkowie (60 proc.) oraz wyborcy Konfederacji (84 proc.) i Prawa i Sprawiedliwości (68 proc.).

Największy sceptycyzm wobec działań rządu wykazują osoby młodsze (18-24 lata) oraz mieszkańcy dużych miast. Osoby deklarujące poparcie dla partii rządzącej częściej odpowiadają „zdecydowanie tak” lub „raczej tak”.

W grupie osób z wyższym wykształceniem przeważały odpowiedzi negatywne.

Pakiet reform na żądanie premiera

Po wybuchu afery premier Donald Tusk zażądał od szefowej resortu zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy zdecydowanych działań, mających ograniczyć prowadzące do patologii przepisy w ochronie zdrowia. Minister zaproponowała m.in. sztywną stawkę 240 zł za godzinę pracy lekarza i miesięczne ograniczenie do 76,8 tys. zł brutto, a także limit łącznego czasu pracy na poziomie dwóch etatów.

POLECAMY TAKŻE: Na jutrzejszym posiedzeniu rząd nie zajmie się reformą w ochronie zdrowia. Co zyskało większy priorytet?

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Sejm zaostrza przepisy dotyczące alkoholu. Nocna prohibicja i wyższe opłaty

Prawo

Sejm uchwalił (8 października) ustawę wprowadzającą na terenie całego kraju nocną prohibicję, zakaz reklamy alkoholu i wyższe opłaty za zezwolenia na jego sprzedaż. Od...