Prawo
Lekarze niechętnie rozliczają się z przewinień zawodowych? MZ: co roku mamy skargi
Opublikowano:
Posiedzenie Komisji Zdrowia Sejmu RP, Warszawa, 29.07.2026. Screen
Długotrwałość postępowań przed organami odpowiedzialności zawodowej lekarzy, zbyt krótki okres przedawnienia karalności, utrudniona i nietransparentna komunikacja z organami odpowiedzialności zawodowej - na te problemy zwracali uwagę przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjenta podczas środowego posiedzenia Komisji Zdrowia Sejmu RP.
Było ono poświęcone rozpatrzeniu informacji na temat problemów proceduralnych w postępowaniach z zakresu odpowiedzialności zawodowej lekarzy i skuteczności tego systemu.
MZ dostaje skargi na działalność rzeczników i sądów lekarskich
- Do Ministerstwa Zdrowia corocznie trafia od kilkunastu do kilkudziesięciu skarg na działalność rzeczników odpowiedzialności zawodowej lekarzy i sądów lekarskich. Najczęściej dotyczą one: wymagań formalnych, np. w zakresie trybu przekazywania dokumentów do sprawy, stawianych przez rzeczników dyscyplinarnych, wnoszących o ukaranie lekarza, długotrwałości postępowań i zbyt krótkiego – zdaniem skarżących – okresu przedawnienia. Nierzadkie są również kampanie mailingowe w obronie lekarzy, stających przed sądami lekarskimi z zarzutem stosowania terapii niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną – poinformowała podczas posiedzenia komisji wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.
Przytoczyła publikowane przez samorząd sprawozdania roczne z działalności Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej oraz Naczelnego Sądu Lekarskiego. Wynika z nich, że w 2023 r. rzecznik wydał 877 orzeczeń i postanowień, w 2024 r. – 937, a w 2025 – 1102. Z kolei ze sprawozdań rocznych z działalności Naczelnego sądu Lekarskiego wynika, że w 2023 r. wydał 319 orzeczeń i postanowień, a w 2024 – 378.
Wiceminister przypomniała, że samorząd lekarski jest jednym z trzech samorządów zawodowych w Polsce, które otrzymują z budżetu państwa dotację celową, z przeznaczeniem m.in. na pokrycie kosztów wykonywania określonych zadań z zakresu odpowiedzialności zawodowej. W 2025 r. kwota dotacji, przekazana przez Ministerstwo Zdrowia z tytułu odpowiedzialności zawodowej lekarzy i lekarzy dentystów wynosiła 2,9 mln zł, w tym ponad 416 tys. zł dla Naczelnej Izby Lekarskiej i ponad 2,5 mln zł dla okręgowych izb lekarskich.
Na co skarżą się pacjenci swojemu rzecznikowi?
- Co wypływa z wniosków, jakie wpływają do Biura Rzecznika Praw Pacjenta? Pacjenci mają największe zastrzeżenia po pierwsze do długości rozstrzygania spraw - do momentu, aż czyn się przedawnia i postępowania są umarzane. Wskazują też na mały wpływ poszkodowanego jako strony postępowania na wynik sprawy i poczucie braku sprawiedliwego rozstrzygnięcia, czego powodem może być też lakoniczne, ogólne, zbyt mało szczegółowe uzasadnienie wydanego rozstrzygnięcia, zgłaszają też wątpliwości co do bezstronności, czyli brak zaufania do postępowania – powiedział Paweł Grzesiewski, dyrektor Departamentu Prawnego w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta.
RPP pisze, pion odpowiedzialności zawodowej lekarzy często milczy
Przypomniał, że Rzecznik Praw Pacjenta nie prowadzi postępowań względem lekarzy, a wobec podmiotów leczniczych. Czasem zwraca się jednak do organów odpowiedzialności zawodowej lekarzy w związku z tymi sprawami.
- Nie zawsze ta współpraca i odzew jest taki, jaki być powinien. W ostatnich latach skierowaliśmy zapytania w ponad 200 sprawach. 2025 r. był rokiem rekordowym, bo było to 66 spraw. Z tych spraw i skierowanych w 2026 r. w ok. 60 sprawach nie otrzymaliśmy dotąd żadnej odpowiedzi, np. czy organ odpowiedzialności zawodowej zajął się daną sprawą, czy nie. Nie pozwala nam to jako organowi właściwemu w sprawach obrony praw pacjenta podejmować pewnych decyzji czy działań w naszych sprawach, a to jest w naszej ocenie bardzo ważne. Dobrze działający pion odpowiedzialności zawodowej powinien tę współpracę dosyć mocno, w naszej ocenie, uwzględniać – powiedział.
Dyrektor Grzesiewski przywołał też przykład receptomatów - swego czasu głośne były sprawy masowego, wystawiania przez lekarzy recept na wielką skalę za pośrednictwem specjalnych platform internetowych. Największe kontrowersje budziły liczne recepty na leki z listy leków kontrolowanych.
- W tym zakresie też złożyliśmy 28 zawiadomień w przypadku lekarzy, u których były bardzo wątpliwe te działania medyczne i tam też w blisko 10 sprawach nie uzyskaliśmy żadnej informacji, czy organa odpowiedzialności zawodowej zajęły się tą sprawą czy nie - wskazał.
147 skarg pacjentów - tylko 1 wniosek o ukaranie
Dyrektor Paweł Grzesiewski poinformował też, że pod koniec 2023 r. wystąpił do wszystkich okręgowych izb lekarskich w Polsce o udzielenie w trybie dostępu do informacji publicznej danych odnośnie złożonych przez pacjentów skarg na lekarzy oraz odsetka tych spraw, gdzie złożone zostały wnioski o ukaranie lekarzy.
- Niestety, te dane pokazują, że takich wniosków jest kierowanych bardzo mało. Jako przykład podam Gorzów Wielkopolski. Do tej izby lekarskiej wpłynęło w owym czasie 147 skarg pacjentów, z czego został skierowany tylko jeden wniosek o ukaranie, co stanowi 0,7 proc. wszystkich skarg pacjentów. W Kielcach na 353 skargi pacjentów w tym czasie zostało wniesionych tylko 9 wniosków o ukaranie, co stanowi 2,5 proc. Szczecin - 559 skarg pacjentów, wniesiono tylko 21 wniosków o ukaranie, co stanowi 3,8 proc. W innych izbach lekarskich te dane wynosiły nawet ok. 25 proc. np. Kraków, Opole - 19 proc., ale średni odsetek wniosków o ukarania to 13 proc. - powiedział Paweł Grzesiewski.
Lekarze bardziej powściągliwi w karaniu kolegów, niż radcy prawni
Poinformował, że w celach porównawczych z tym samym zapytaniem do okręgowych rad radców prawnych - w tym samorządzie zawodowym odsetek wniosków o ukaranie wynosił 21 proc.
- Przez 4 lata w okresie badanym przeze mnie samorząd lekarski orzekł 5 kar pozbawienia prawa wykonywania zawodu, 1 karę zawieszenia prawa wykonywania zawodu. W tym samym okresie samorząd radcowski orzekł 46 kar pozbawienia prawa wykonywania zawodu i 101 kar zawieszenie prawa wykonywania zawodu - wyliczał dyrektor.
Przytoczył też dane z Naczelnego Sądu Lekarskiego w badanym przez siebie okresie. - Wpłynęło 150 odwołań pacjentów, z czego 39 zakończyło się dla pacjentów korzystnie. W tym samym okresie wpłynęło 386 odwołań lekarzy od orzeczeń i 200 z nich zakończyło się dla nich korzystnie. Czyli odwołania korzystne dla pacjentów stanowiły 26 proc., natomiast lekarzy - 52 proc. - podsumował.
NRL: członkowie organów odpowiedzialności zawodowej lekarzy ofiarami hejtu i gróźb
Sekretarz Naczelnej Rady Lekarskiej Piotr Winciunas podziękował podczas posiedzenia komisji Ministerstwu Zdrowia „za wygospodarowanie” ze środków unijnych pieniędzy na szkolenie dla członków organów odpowiedzialności zawodowej.
- W tej kadencji jesteśmy sfokusowani na wzmocnieniu ochrony rzeczników i sędziów. W postępowaniach, które prowadzimy - szczególnie w sprawach dotyczących zarzutów, jakie stawiane są lekarzom za leczenie niezgodnie z aktualną wiedzą medyczną, czyli te słynne sprawy antyszczepionkowe czy sprawy dotyczące handlu zwolnieniami lekarskimi czy handlu receptami - widzimy, że efekt mrożący jest stosowany w stosunku do pionu odpowiedzialności zawodowej. Spotykamy się z licznym hejtem, szczególnie osoby, które orzekają w tych sprawach, wydają orzeczenia skazujące, nawet mamy groźby karalne kierowane w stosunku do rzeczników i sędziów sądów okręgowych czy naczelnego sądu lekarskiego – poinformował.
Odnosząc się do zarzutów o przewlekłość postępowania przed organami odpowiedzialności zawodowej lekarzy Piotr Winciunas wyjaśnił, że wynika to z powodów proceduralnych, są to bowiem postępowania „quasi karne”. – Są liczne wnioski o wyłączenie składów orzekających w danej sprawie. To powoduje, że w danym dniu rozprawa nie może się odbyć, drugi skład sędziowski musi się zebrać i wydać rozstrzygnięcie – tłumaczył sekretarz NRL.
Zapewnił, że samorząd lekarski widzi możliwość zoptymalizowania pionu odpowiedzialności zawodowej. - Rozpoczęliśmy prace na poziomie NRL dotyczące wprowadzenia etatyzacji rzeczników czy - w mniejszym stopniu - sędziów sądów lekarskich. Chcemy żeby osoby, które orzekają, prowadzą postępowania, miały możliwość bycia zatrudnionym w pionie odpowiedzialności zawodowej i być osobami przeszkolonymi m.in. w procedurach dotyczących postępowania karnego - powiedział sekretarz NRL.
Dodał, że osób które chcą zajmować się odpowiedzialnością zawodową lekarzy jest coraz mniej z uwagi na powszechne groźby i hejt w stosunku do osób prowadzących te postępowania.
Przyznał, że obecny, 5-letni okres przedawnienia karalności jest zbyt krótki – samorząd opowiada się za jego wydłużeniem do 8 lat, w dyskutowanych z MZ planach jest też zmniejszenie składu orzekającego Naczelnego Sądu Lekarskiego oraz wprowadzenie jawnego rejestru ukaranych lekarzy i lekarzy dentystów.
Polecamy także: Unikalny zabieg kardiochirurgiczny u 2-latka. Zamieniono rolami komory serca
Czytaj więcej
Bilans tygodnia: pakiet reform ochrony zdrowia rozgrzał Sejm, ataki w szkołach zwróciły uwagę na zdrowie psychiczne
Prawo
Posłowie w końcu rozpoczęli procedowanie pakietu ustaw reformujących ochronę zdrowia. Pierwsze propozycje oceniają już dyrektorzy szpitali. W minionym tygodniu dużo uwagi poświęciliśmy także zdrowiu psychicznemu,...
Udostępnij artykuł: