Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Prawo

Nie żyje lekarz ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Został zaatakowany przez nożownika, jest komentarz dyrekcji placówki

Opublikowano: Aktualizacja:

Fot. Szpital Uniwersytecki w Krakowie

Jak wynika z informacji przekazanych przez minister Izabelę Leszczynę, nie udało się uratować lekarza, który doznał ciężkich obrażeń w skutek ataku nożownika w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie.


EG/Interia/Onet/PAP


Do zdarzenia doszło ok. godz. 10:30. Do gabinetu, w którym ortopeda badał pacjentkę, wtargnął 35-letni mężczyzna i zaatakował lekarza nożem. Napastnika ujęła ochrona, mężczyzna jest w rękach policji.

Atak nożownika w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie

Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie Marcin Jędrychowski podczas briefingu prasowego, zorganizowanego przed budynkiem szpitala, ze łzami w oczach mówił o sytuacji, do której doszło.

- Jeden z lekarzy ze szpitala uniwersyteckiego dziś poległ. Poległ - bo tak to trzeba nazwać - w trakcie wykonywania obowiązków służbowych. (...) Nikt nie spodziewał się, że dojdzie do ataku w miejscu, gdzie ratujemy życie i zdrowie ludzkie - powiedział dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie Marcin Jędrychowski.

Jak dodał, lekarz został zaatakowany przez pacjenta bez żadnego ostrzeżenia, w trakcie wizyty innej pacjentki. Mimo zaangażowania ponad 20 osób, nie udało się go uratować. Zaatakowany lekarz miał na imię Tomek, był w wieku około 40 lat. W krakowskim szpitalu pracował od wielu lat.

- Mamy do czynienia z pacjentem, który był niezadowolony z przebiegu leczenia - powiedział dyrektor Jędrychowski podczas briefingu prasowego. Jak dodał, sprawa pacjenta otarła się o Rzecznika Praw Pacjenta. Jednak RPP nie zidentyfikował żadnych nieprawidłowości.

- Niestety pacjent podjął najgorszą z możliwych decyzji, polegającą na tym, że chciał sprawę wyjaśnić sam. Coś, drodzy państwo, co nie znajduje racjonalnego wytłumaczenia dla tego typu działalności, dla tego typu tragedii - mówił dyrektor szpitala.

Jędrychowski zapowiedział wsparcie w tej trudnej sytuacji dla rodziny zmarłego ortopedy, personelu medycznego, dla pacjentów. - Łączymy się w smutku z rodziną, żoną, bratem, dziećmi, rodzicami - mówił Jędrychowski.

Przekazał także, że placówka działa normalnie. Zaburzona jest praca poradni ortopedycznej, w której doszło do napaści. Trwać tam będą czynności śledczych. Poradnia ma być czynna w poniedziałek.

Prokuratura Rejonowa Kraków Podgórze zajmuje się sprawą ataku nożownika w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Jak poinformowała PAP rzeczniczka prokuratury Oliwia Bożek-Michalec, jeszcze we wtorek lub środę możliwe jest formalne wszczęcie śledztwa. W środę spodziewane są także czynności z udziałem napastnika. Czynności wyjaśniające pod nadzorem prokuratury nieustannie prowadzi Komenda Miejska Policji.

NIL: trzeba zwiększyć ochronę personelu medycznego

- Nie ma słów, które wyraziłyby mój smutek i gniew po śmierci Pana Doktora z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Krakowie, śmierci po ataku nożownika. Rodzinie i Współpracownikom Pana Doktora składam wyrazy głębokiego współczucia. Agresja wobec tych, którzy pełnią misję ratowania naszego zdrowia i życia jest barbarzyństwem i zasługuje na najwyższy wymiar kary - skomentowała w mediach społecznościowych minister zdrowia Izabela Leszczyna.

Kondolencje rodzinie, bliskim, współpracownikom zmarłego ortopedy składają organizacje lekarskie i politycy, m.in. prezydent, premier i marszałek Sejmu."Trudno znaleźć słowa, by wyrazić żal z powodu niepojętej tragedii, do jakiej doszło dziś w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie" - napisał prezydent Andrzej Duda w serwisie X.

Premier Donald Tusk napisał, że jest "wstrząśnięty tragedią w krakowskim szpitalu". "Najgłębsze wyrazy współczucia dla bliskich. Wszyscy jesteśmy dzisiaj z Wami" - przekazał.

Kondolencje najbliższej rodzinie złożył również prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski.

"Z głębokim smutkiem i poruszeniem przyjęliśmy wiadomość o tragicznej śmierci lekarza, który zginął w wyniku brutalnego ataku w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. W imieniu własnym oraz całego samorządu lekarskiego składam najszczersze wyrazy współczucia Rodzinie, Bliskim, Przyjaciołom, a także wszystkim współpracownikom Zmarłego. Ta niewyobrażalna tragedia porusza całe środowisko medyczne. Lekarz, który każdego dnia z oddaniem niósł pomoc innym, stracił życie w miejscu, które powinno być symbolem bezpieczeństwa, troski i zaufania. Łączymy się w bólu z wszystkimi, których dotknęła ta strata. Jako społeczność lekarska wyrażamy żal, ale i żądanie konieczności zwiększenia ochrony personelu medycznego i zapewnienia im godnych warunków pracy" - napisano w oficjalnym oświadczeniu.

Kolejny śmiertelny atak na medyka

To kolejny w ostatnim czasie atak na pracownika ochrony zdrowia. Po śmierci ratownika medycznego z Siedlec ratownicy medyczni zaapelowali do rządu o zmiany, które zapewnią im większe bezpieczeństwo. W lutym rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym (PRM), przewidujący m.in. obowiązkowe szkolenia, wsparcie psychologiczne, motocykle ratunkowe i trzyosobowe zespoły karetek. W ub. tygodniu parlament zakończył prace nad ustawą, czeka ona obecnie na podpis prezydenta.

Narodowy Fundusz Zdrowia opublikował w marcu projekt nowelizacji zarządzenia dotyczącego ratownictwa medycznego, w którym proponuje obowiązkowe wyposażenie zespołów karetek w kamizelki nożoodporne – po jednej na każdego członka zespołu. Projekt jest w konsultacjach. Nowe przepisy miałyby wejść w życie 1 lipca 2025 roku.

Ministerstwo Sprawiedliwości zgłosiło z kolei do prac rządu projekt zmian Kodeksu karnego, które mają skuteczniej chronić funkcjonariuszy publicznych, ratowników medycznych i obywateli niosących pomoc – za ataki mają grozić surowsze kary, nawet do 5 lat więzienia. Przyjęcie projektu przez rząd planowane jest do końca czerwca 2025 r.

Zgodnie z przepisami lekarz nie jest funkcjonariuszem publicznym, jednak w określonych warunkach przysługuje mu – przewidziana w przepisach Kodeksu karnego – ochrona prawna należna funkcjonariuszowi publicznemu. Jedną ze wskazanych okoliczności jest wykonywanie zawodu w podmiocie wykonującym działalność leczniczą, który zawarł umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Sejm zaostrza przepisy dotyczące alkoholu. Nocna prohibicja i wyższe opłaty

Prawo

Sejm uchwalił (8 października) ustawę wprowadzającą na terenie całego kraju nocną prohibicję, zakaz reklamy alkoholu i wyższe opłaty za zezwolenia na jego sprzedaż. Od...