Kadry
Rzecznik NIL komentuje słowa premiera dot. lekarzy: niepotrzebne antagonizowanie medyków i pacjentów. A to nigdy nie kończy się dobrze dla polityków
Opublikowano:
Fot. KPRM
Słowa premiera o lekarzach odbieram jako niepotrzebne antagonizowanie medyków i pacjentów. A to nigdy nie kończyło się dobrze ani dla pacjentów i lekarzy, ani dla polityków. Bez lekarzy nie będzie miał kto leczyć pacjentów. Politycy nie powinni patrzeć na pensje lekarzy, pielęgniarek czy innych medyków wyłącznie jako na koszt - w ten sposób słowa premiera Donalda Tuska o lekarzach komentuje rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski.
Premier Donald Tusk przedstawił skład nowego rządu. Potwierdziły się wcześniejsze nieoficjalne informacje o zmianach w resorcie zdrowia. Jolanta Sobierańska-Grenda zastąpiła minister Izabelę Leszczynę.
Ogłaszając nową nominację premier Tusk mówił o priorytetach rządu i nowej minister w zdrowiu.
Nowa minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda mocną ręką i wbrew okolicznościom i różnym interesom zaprowadziła ład i porządek w szpitalach w województwie pomorskim. W najbliższych dniach ten resort przejdzie w ręce wyłącznie fachowców od zarządzania. Jedynym celem będzie poprawa sytuacji pacjentów i, powiem brutalnie, nie poprawa sytuacji lekarzy - podkreślił Donald Tusk.
Co na to środowisko lekarskie?
"Wiele działań minister Leszczyny blokowali premier i minister finansów"
O krótki komentarz do nominacji nowej minister i słów premiera Tuska poprosiliśmy Jakuba Kosikowskiego, rzecznika Naczelnej Izby Lekarskiej.
- Cieszę się, że premier Donald Tusk zauważył wreszcie, że konieczność poprawy sytuacji w ochronie zdrowia znajduje się na pierwszym miejscu wśród oczekiwań wyborców, co potwierdzają liczne badania. System jest na skraju wydolności finansowej i organizacyjnej. Problem w tym, że to co, premier zaproponował jako najpilniejsze priorytety w zdrowiu, a więc postępy w cyfryzacji i wdrażaniu e-rejestracji, to nie jest recepta na rozwiązanie tego problemu- mówi Jakub Kosikowski.
Jego zdaniem bez wsparcia premiera i ministra finansów, także finansowego, oraz społecznego poparcia dla reform sytuacja w ochronie zdrowia nie zmieni się znacząco.
- Słowa premiera o lekarzach odbieram jako niepotrzebne antagonizowanie medyków i pacjentów. A to nigdy nie skończyło się dobrze ani dla pacjentów i lekarzy, ani dla polityków. Bez lekarzy nie będzie miał kto leczyć pacjentów. Politycy nie powinni patrzeć na pensje lekarzy, pielęgniarek czy innych medyków wyłącznie jako na koszt. To inwestycja dzięki której będziemy mieli w przyszłości wydolny system. Być może te słowa to zapowiedź działań wokół ustawy o minimalnych wynagrodzeniach, ale trudno to ocenić bez konkretnych propozycji. Na przykładzie pielęgniarek widać jednak, że poprawa warunków pracy i płacy przełożyła się na wzrost zainteresowania zawodem - podkreśla Kosikowski.
Jak zapewnia, NIL przedstawi nowej pani minister propozycje rozwiązań systemowych w obszarze zdrowia.
- Dziś system potrzebuje działania dwutorowego: systemowej reformy i wzrostu nakładów, same zmiany personalne to za mało. Na pewno do sukcesów ustępującej minister Leszczyny należy zaliczyć uruchomienie środków z KPO, wprowadzenie programu in vitro i ochrony płodności dla pacjentów onkologicznych. Trudno Izabelę Leszczynę krytykować, ponieważ wiele jej działań blokowali minister finansów i premier - podsumowuje.
Czytaj więcej
Deficyt fizyków medycznych w polskich szpitalach. „Nie możemy kupować aparatury szybciej niż kształcić ludzi”
Kadry
Zakup nowoczesnego akceleratora nie poprawi płynności leczenia, jeśli zabraknie personelu do jego obsługi. „Plan leczenia nie jest produktem, który można dowolnie przyspieszać tylko dlatego, że...
Udostępnij artykuł: