Kompendium24.pl

Medibas.pl

Kontakt

Reklama

E-wydanie

Szukaj

Więcej

Ginekologia i położnictwo

RPO przyjrzy się sprawie terminacji ciąży w szpitalu w Oleśnicy

Opublikowano:

Na zdjęciu Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Marcin Wiącek Fot. RPO

W związku ze sprawą terminacji ciąży w szpitalu w Oleśnicy u pacjentki w 36. tygodniu ciąży Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do minister zdrowia. Biuro RPO poprosiło także Prokuraturę Rejonową w Oleśnicy o informacje na temat śledztwa wszczętego w tej sprawie.


EG/PAP


W połowie marca "Gazeta Wyborcza" opisała historię pani Anity, która zdecydowała się na aborcję w 36. tygodniu ciąży, opierając się przesłance do przerwania ciąży, jaką jest zagrożenie zdrowia lub życia kobiety. Wcześniej u płodu lekarze stwierdzili wrodzoną łamliwość kości.

Przypomnijmy, że w środę, 16 kwietnia, Grzegorz Braun (Konfederacja Korony Polskiej) próbował w środę dokonać "zatrzymania obywatelskiego" w szpitalu w Oleśnicy pracującej tam ginekolożki Gizeli Jagielskiej. Prokuratura już wszczęła postępowanie w tej sprawie. Do wydarzenia odniosło się także Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej, które wystosowało apel do do marszałka sejmu oraz do ministra sprawiedliwości o "stanowczą reakcję" na zakłócenie pracy medyków. Teraz przyjęło stanowisko w sprawie przepisów prawnych dotyczących procedury przerywania ciąży.

RPO pyta o aborcję w Oleśnicy

Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek zwrócił się do minister zdrowia Izabeli Leszczyny z pytaniem, czy podjęła interwencję w związku ze sprawą, a jeśli tak, to prosi o bliższe informacje. Wystąpił także o przesłanie kopii odpowiedzi udzielonej Polskiemu Towarzystwu Ginekologów i Położników, które zwróciło się do MZ o wyjaśnienia w sprawie wykładni pojęcia "przerywanie ciąży".

Po zdarzeniach w oleśnickim szpitalu, śledczy wszczęli postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Karolina Stocka-Mycek poinformowała, że śledztwo zostało wszczęte 4 kwietnia. Biuro RPO zwróciło się do prokurator rejonowej Beaty Ciesielskiej o informacje na temat stanu tego postępowania.

Prof. Wiącek zwrócił się również o informację o ustaleniach dokonanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjenta w związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej informacjami związanymi ze sposobem udzielania przez Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi świadczeń zdrowotnych pacjentce, której dotyczy sprawa.

Sprawa z Oleśnicy - co się właściwie wydarzyło?

Według informacji pojawiających się w mediach, pacjentka była tam hospitalizowana w 34. tygodniu ciąży. Wcześniej, podczas standardowych badań prenatalnych w 20. tygodniu ciąży, prowadzonych w Poradni Genetyki Klinicznej CKD (Centrum Kliniczno-Dydaktyczne Uniwersytetu Medycznego w Łodzi), wykryto skrócone i wygięte kości udowe płodu. "Początkowo sugerowano możliwość achondroplazji, przeprowadzono amniopunkcję, ale lekarze uspokajali Anitę, że dziecko jest zdrowe" – opisują działacze organizacji Legalna Aborcja.

Później pacjentka miała usłyszeć od lekarzy, że "dziecko może nie przeżyć porodu, a poważne nieprawidłowości były widoczne już od 20. tygodnia". Przeprowadzono również badania genetyczne, które potwierdziły, że wada u dziecka "jest ciężka i źle rokuje".

Po tych informacjach stan psychiczny pacjentki miał zacząć się pogarszać. Według działaczy organizacji Legalna Aborcja, pomimo stwierdzenia że istnieją przesłanki do legalnego przerwania ciąży z powodu zagrożenia zdrowia pacjentki, łódzki szpital "zaproponował jedynie zakończenie ciąży poprzez cesarskie cięcie, które – w ocenie pacjentki – miało na celu doprowadzenie do urodzenia żywego dziecka i tym samym uniemożliwienie przeprowadzenia legalnej aborcji".

Prof. Piotr Sieroszewski, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników, który pełni funkcję kierownika I Katedry Ginekologii i Położnictwa oraz Kliniki Patologii Ciąży i Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, gdzie trafiła pacjentka, konsultował ją położniczo.

- Tamto dziecko byłoby w stanie funkcjonować, to był 36. tydzień ciąży. Ważyło prawie dwa kilogramy, było w dobrym stanie wewnątrzmacicznym. Bardzo wiele dzieci z łamliwością kości dobrze żyje po urodzeniu, są całkowicie sprawne intelektualnie. Polskie przepisy prawa wprost zabraniają zabicia takiego dziecka - powiedział.

Opowiedział, że zaproponował pacjentce cesarskie cięcie ze względu na jej zły stan psychiczny i objęcie dziecka wysokospecjalistyczną opieką pediatryczną. Kobieta nie wyraziła na to zgody i wypisała się na własne żądanie ze szpitala.

Legalna aborcja - stan prawny

Obecny kształt przepisów ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży jest pokłosiem wyroku Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 r. Na jego mocy wykreślono z ustawy przesłankę do aborcji z powodu ciężkiej wady płodu. Obecnie przerwanie ciąży jest dopuszczalne, kiedy powstała ona w wyniku czynu zabronionego albo w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia kobiety.

W przypadku pierwszej przesłanki ustawodawca wprost wskazuje, że przerwanie ciąży jest możliwe do jej 12. tygodnia. W przypadku drugiej – nie ma określonego terminu, do którego zabieg jest możliwy. Aborcja z przesłanki embriopatologicznej była dopuszczalna do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety.

W ubiegłym tygodniu Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników zapytało minister zdrowia Izabelę Leszczynę, czy można przerwać ciążę po 24. tygodniu, kiedy płód zdolny jest potencjalnie do życia, ale zagrożone jest zdrowie lub życie kobiety.

Udostępnij artykuł:

Czytaj więcej


Sejm zaostrza przepisy dotyczące alkoholu. Nocna prohibicja i wyższe opłaty

Prawo

Sejm uchwalił (8 października) ustawę wprowadzającą na terenie całego kraju nocną prohibicję, zakaz reklamy alkoholu i wyższe opłaty za zezwolenia na jego sprzedaż. Od...