System ochrony zdrowia zaczyna się przestawiać na mierzenie parametrów jakościowych

Emilia Grzela
opublikowano: 09-07-2019, 10:39

W chorobach onkologicznych podstawą działania jest jak najszybsza diagnoza oraz włączenie najbardziej efektywnego leczenia. Jeśli pacjent zostanie poddany terapii we wcześniejszym stadium rozwoju nowotworu nie tylko zwiększy to szanse na wyleczenie, ale również zmniejszy koszty poprzez ograniczenie stosowania kolejnych leków - mówi dr Jerzy Gryglewicz, ekspert Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Eksperci z Uczelni Łazarskiego są autorami poświęconego leczeniu raka płuca raportu, który został opublikowany dwa lata temu i powstał na podstawie danych Narodowego Funduszu Zdrowia z 2015 r. Analizowaliśmy wówczas koszty związane ze wszystkimi obszarami terapii raka płuca. W 2015 r. koszty dotyczące leczenia pacjentów w ramach programu lekowego wynosiły ponad 70 mln zł. W tym samym roku pojawił się również program leczenia raka płuca afatynibem, który wtedy  obciążył system kwotą ok. 1,5 mln zł. Należy się jednak spodziewać, że w kolejnych latach koszty terapii pacjentów z tym nowotworem wzrosły do nawet 90 mln zł.

Dr Jerzy Gryglewicz z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego
Zobacz więcej

Dr Jerzy Gryglewicz z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego

W przypadku raka płuca obciążenie finansowe dla systemu należy podzielić na cztery obszary. Poza kosztami związanymi z programami lekowymi, trzeba  także  uwzględniać koszty będących efektem świadczeń z zakresu chemioterapii –  które w 2015 roku wyniosły  265 mln zł – oraz radioterapii – 124 mln zł. Czwartym obszarem jest finansowanie leczenia operacyjnego w ramach  torakochirurgii którego  koszty przekroczyły  90 mln zł.

W chorobach onkologicznych podstawą działania jest jak najszybsza diagnoza oraz włączenie najbardziej efektywnego  leczenia. Jeśli pacjent zostanie poddany terapii we wcześniejszym stadium rozwoju nowotworu nie tylko zwiększy to szanse na wyleczenie, ale również zmniejszy koszty poprzez ograniczenie stosowania kolejnych leków. Należy także podkreślić że wczesne rozpoznanie nowotworu i rozpoczęcie optymalnej   terapii  może spowodować , że chorzy mogą być podczas leczenia  aktywni zawodowo, a ich wskaźniki  przeżywalności znacząco  wzrosną. We wspomnianym raporcie dokonaliśmy także analizy poziomu absencji spowodowanej rakiem płuca. W 2015 r. wynosiła ona ponad 448 dni, chorym wydano wówczas 17 tysięcy zaświadczeń o niezdolności do pracy. 

Oczywiście, te dane powinny zostać uaktualnione wraz z pojawianiem się kolejnych zmian systemowych czy dostępnych opcji terapeutycznych, których konsekwencją są przesunięcia finansowe w świadczenia kontraktowanych przez NFZ oraz wydatkach ZUS . Należy zaznaczyć, że tego rodzaju analizy powinny mieć charakter ciągły. To znakomite narzędzie do monitorowania tego, jak zmiany w organizacji opieki i leczenia wpływają na przykład na przeżywalność chorych lub liczbę kosztownych hospitalizacji o koszty opieki społecznej . Obecnie system ochrony zdrowia zaczyna się przestawiać na mierzenie parametrów jakościowych. W onkologii pojawiają się programy pilotażowe, które są bardzo mocno ukierunkowane na monitorowanie efektów. Przykładem takiego rozwiązania jest odbywający się w tej chwili w dwóch województwach, ale najprawdopodobniej wkrótce poszerzony o woj. pomorskie i podlaskie, pilotaż Krajowej Sieci Onkologicznej oraz program utworzenia Lung  Cancer Units, czyli ośrodków wyspecjalizowanych w diagnostyce i leczeniu raka płuca. 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak wygrywać z rakiem płuca [RELACJA z DEBATY]

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Emilia Grzela

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.