System Monitorowania Kształcenia budzi obawy NIL

MAR
25-09-2017, 08:14

Problemy z uzyskaniem akredytacji do prowadzenia szkoleń specjalistycznych były przedmiotem kolejnego listu, jaki Naczelna Rada Lekarska wystosowała do ministra zdrowia. Zdaniem NRL głównym powodem są problemu z wprowadzaniem informacji za pośrednictwem systemu SMK.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Zdaniem Macieja Hamankiewicza problemy mogą dotyczyć nawet 400 wniosków z całej Polski. Pierwotnie jednostki szkolące przekazywały dane w wersji papierowej do CMKP, ostatecznie jednak zostały one zwrócone z informacją o konieczności złożenia ich drogą elektroniczną - za pośrednictwem systemu SMK. Niestety zdaniem samorządu podmioty starające się o akredytacje napotykają wiele barier związanych m.in. z uzyskaniem uprawnień od administratorów systemu, kontaktem z działem technicznym SMK czy też uzyskaniem pomocy przy wypełnianiu elektronicznego wniosku.

Zobacz więcej

StockSnap CC0 Public Domain

"Zwracam się zatem ponownie do Pana Ministra o podjęcie pilnych działań w celu umożliwienia złożenia wniosku wszystkim podmiotom szkolącym, które chcą akredytować dodatkowe miejsca specjalizacyjne, tak aby możliwe było wykorzystanie tych miejsc już w postępowaniu kwalifikacyjnym rozpoczynającym się jesienią bieżącego roku"- wskazał w piśmie do ministra Maciej Hamankiewicz.

Jego zdaniem czasu na naprawę całej sytuacji jest niewiele, bowiem termin złożenia wniosków o rozpoczęcie rezydentury upływa już 30 września 2017 r. "Wielu młodych lekarzy uzależnia złożenie wniosku od tego, czy będą otwarte miejsca specjalizacyjne w miejscowościach położonych blisko ich miejsca zamieszkania. Trudno się dziwić lekarzom, że nie chcą podejmować ryzyka wyznaczenia ich do odbywania rezydentury z dala od domu i czekają ze złożeniem wniosku do momentu potwierdzenia akredytacji dla bliżej położonych miejsc szkoleniowych. Liczne pisma, które w tej sprawie samorząd lekarski otrzymuje od młodych lekarzy wskazują na poważne ryzyko, że w najbliższym postępowaniu kwalifikacyjnym liczba miejsc specjalizacyjnych będzie mniejsza niż potencjał jednostek gotowych do prowadzenia szkolenia specjalizacyjnego. (...) Trudno bowiem o bardziej absurdalny powód niewykorzystania miejsc specjalizacyjnych niż to, że elektroniczny system, który ma przyjmować wnioski o akredytację, nie działa prawidłowo. "- ostrzega szef lekarskiego samorządu.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MAR

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Praca i kariera / System Monitorowania Kształcenia budzi obawy NIL
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.