Dieta nordycka: swojskie jedzenie znad fiordów

Iwona Kazimierska
opublikowano: 17-12-2014, 00:00

Czy dieta nordycka ma szanse zdetronizować śródziemnomorską? W naszym klimacie — jak najbardziej, m.in. dlatego, że opiera się na lokalnych, sezonowych produktach, niemal identycznych jak u nas. Poza tym Polakom geograficznie bliżej do Europy Północnej niż krajów basenu Morza Śródziemnego. To nie koniec zalet, które powinniśmy docenić w tym sposobie odżywiania.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Okres jesienno-zimowy to idealna pora na rozpoczęcie diety nordyckiej. Takie warzywa, jak buraki, ziemniaki, kapustne, rośliny strączkowe stanowią od 30 do 50 proc. każdego posiłku w tej diecie, a teraz są łatwo dostępne i tanie. Preferowanym tłuszczem jest olej rzepakowy, zaś Polska należy do potentatów, jeśli chodzi o jego produkcję (3. miejsce na świecie). Warto wiedzieć, że ten często niedoceniany olej zawiera wielokrotnie więcej nienasyconych kwasów tłuszczowych niż oliwa z oliwek, natomiast kwasów nasyconych zdecydowanie mniej.

Jedną z zasad diety nordyckiej jest jedzenie ryb 2-3 razy w tygodniu.
Zobacz więcej

Jedną z zasad diety nordyckiej jest jedzenie ryb 2-3 razy w tygodniu. iStock

Dieta nordycka - główne zasady

„Na razie to mało znana dieta, bo zaczęło się o niej mówić mniej więcej od 2004 r. Bywa błędnie kojarzona z eliminacyjną, niezdrową, 13-dniową dietą kopenhaską. Inne skojarzenia prowadzą do tradycyjnych produktów skandynawskich, takich jak śledź, borówki, pełnoziarnisty ciemny chleb. I to już jest bliskie prawdy, ponieważ wchodzą one w skład diety nordyckiej, ale stanowią jej margines” — mówi lek. Dorota Dębicka-Dąbrowska z I Kliniki Kardiologii, Elektrokardiologii Interwencyjnej i Nadciśnienia Tętniczego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, Szpitala Uniwersyteckiego. 

Podstawowe założenia diety nordyckiej to częste jedzenie niewielkich posiłków — odstęp między nimi to najwyżej 4 godz. — co oznacza 4-5 posiłków na dobę, składających się z regionalnych, sezonowych produktów. 

„Główne cele tej diety są takie same jak w przypadku diety śródziemnomorskiej, a więc utrzymanie bądź redukcja masy ciała, obniżenie wartości ciśnienia tętniczego, zwiększenie wrażliwości tkanek na insulinę, pomoc w utrzymaniu prawidłowego profilu lipidowego” — wyjaśnia lek. Dorota Dębicka-Dąbrowska.

Tydzień podzielony jest tematycznie, w zależności od głównego składnika obiadu. Przez dwa-trzy dni jest to ryba, ale dla Skandynawów nie są to tylko filety, bo wykorzystują z niej praktycznie wszystko. Głowizna stanowi podstawę zup, a wywary ze szkieletu i płetw są bazą sosów. 

„Przez jeden-dwa dni głównym składnikiem obiadu są warzywa kapustne, przy czym nie jest to posiłek wegetariański. Dla obiadu wegetariańskiego zarezerwowany jest jeden dzień i wtedy obowiązkowo na talerzu muszą się znaleźć warzywa strączkowe. Dwa dni przeznaczone są na posiłki mięsne, z tym że dieta nordycka zakłada mięso niskotłuszczowe, czyli w naszych warunkach będą to drób, królik, wołowina, ewentualnie dziczyzna” — tłumaczy zasady diety nordyckiej lek. Dorota Dębicka-Dąbrowska.

Wśród warzyw przeważają kapusta i rośliny strączkowe, ale też korzeniowe. W diecie tej znajdują się dojrzewające w północnym klimacie takie owoce, jak jabłka, gruszki, śliwki, powszechnie dostępne również w Polsce, i oczywiście słynna borówka norweska, której przypisuje się szczególne działanie antyutleniające. Nasza rodzima czarna porzeczka ma te same właściwości i może z powodzeniem zastąpić borówkę. Inne ważne składniki diety nordyckiej to niskotłuszczowy nabiał, pełnoziarniste zboża, zarówno w pieczywie, mące, jak i kaszach oraz orzechy.

Dieta nordycka - właściwości prozdrowotne

Dieta nordycka nie doczekała się jeszcze tak wielu analiz potwierdzających jej prozdrowotne działanie jak dieta śródziemnomorska, ale wyniki niektórych badań są już opublikowane. W 2010 r. w „Journal of Internal Medicine” przedstawione zostało badanie NORDIET, w którym brało udział 90 pacjentów. Okres obserwacji był krótki i wynosił 10 tygodni. Badacze oceniali wpływ diety nordyckiej na czynniki ryzyka rozwoju chorób układu sercowo-naczyniowego u osób z hipercholesterolemią. „Wykazano istotną redukcję cholesterolu całkowitego, LDL cholesterolu u osób stosujących dietę nordycką w porównaniu z osobami stosującymi dietę kontrolną, jak również istotny spadek masy ciała — prawie 4,5 kg po 10 tygodniach” — komentuje lek. Dorota Dębicka-Dąbrowska.

Kolejne badanie z 2013 r. objęło większą grupę, bo prawie 200 osób, również okres obserwacji był dłuższy — 24 tygodnie. Uczestników podzielono na dwie grupy: jedna miała stosować dietę nordycką przez 18-24 tygodni, druga, kontrolna, dietę „kontynentalną”, bez ograniczeń co do spożycia mięsa, masła i białego pieczywa. 

Nie wykazano istotnych różnic względem masy ciała czy insulino-wrażliwości między grupami, natomiast u osób stosujących dietę nordycką znamiennie statystycznie zmniejszyło się stężenie LDL cholesterolu, zwiększyło natomiast frakcji HDL. Dodatkowo stwierdzono istotną, korzystną zmianę we wskaźnikach stanu zapalnego, które — jak się uważa — mogą sygnalizować rozwój cukrzycy typu 2. Jednym z wniosków z tego badania była nawet sugestia, że być może dieta nordycka opóźnia wystąpienie cukrzycy typu 2. Podbadanie wykazało istotną redukcję ciśnienia rozkurczowego w grupie osób stosujących dietę nordycką” — mówi lek. Dorota Dębicka-Dąbrowska.

Dieta nordycka stała się przedmiotem dyskusji podczas tegorocznego kongresu Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) w Barcelonie. Autorzy jednego z badań przekonywali, że racjonalna i zbilansowana dieta oparta na produktach dostępnych w określonym regionie może być alternatywą dla uważanej obecnie za najlepszą dla serca diety śródziemnomorskiej.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Iwona Kazimierska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.