Światowy poziom polskiego kongresu flebologów

opracowała Monika Wysocka
opublikowano: 28-06-2006, 00:00

1-3 czerwca w Bydgoszczy odbył się V Jubileuszowy Kongres Polskiego Towarzystwa Flebologicznego. O najciekawszych tematach specjalnie dla Pulsu Medycyny opowiada jeden z jego współorganizatorów, lek. Maciej Świtoński z Kliniki Chirurgii Ogólnej CM UMK w Bydgoszczy, kierowanej przez prof. Arkadiusza Jawienia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W tym naukowo-szkoleniowym spotkaniu uczestniczyło blisko 600 lekarzy, w tym bardzo duża liczba zagranicznych spikerów. To dla nas powód do dumy, że na kongresie towarzystwa o zasięgu krajowym pojawiło się tak wielu wybitnych specjalistów z całego świata.
Ze świetnymi prezentacjami z USA przyjechał Nicos Labropoulos, autor przeszło 100 indeksowanych prac dotyczących duplex scanu (ultrasonograficznego badania układu żylnego), które bardzo dużo wniosły do patofizjologii przewlekłych zaburzeń żylnych. Ten wybitny specjalista prowadził warsztaty dotyczące refluksu żył powierzchownych i głębokich. Na żywo badał chorych i oceniał zmiany - to było bardzo pouczające, szczególnie że N. Labropoulos potrafi oceniać naczynia żylne jak nikt inny. Spotkanie w Bydgoszczy zaowocuje wkrótce współpracą naukową - wspólnie będziemy pilotowali dwa bardzo ciekawe projekty.

Podstępna zakrzepica

Inny doskonały specjalista Joseph A. Caprini (USA) przedstawił ciekawą zbiorczą pracę dotyczącą choroby zakrzepowo-zatorowej. Przytoczył dane ze Stanów Zjednoczonych, gdzie każdego roku dochodzi do 300 tys. nowych powikłanych przypadków tej choroby. Podkreślał, że ma ona bardzo wiele twarzy - różne, często niecharakterystczne objawy. Wskazał na konieczność poszerzonej diagnostyki w przypadku jakiegokolwiek podejrzenia, nawet gdy chodzi tylko o dolegliwości bólowe kończyn dolnych. Podobny pogląd wyraził prof. Walerian Staszkiewicz, kierownik Kliniki Chirurgii Naczyniowej i Angiologii CMKP w Warszawie, konsultant wojewódzki chirurgii naczyniowej, który podkreślał, by diagnozując zakrzepicę żył głębokich, nie poprzestawać na fakcie stwierdzenia tej choroby, ale by dociekać jej przyczyn. Jej samoistność jest bowiem niezwykle rzadka, a często za takimi objawami kryje się poważna choroba, np. nowotworowa. Warto też pamiętać, że 50 proc. zakrzepic żył głębokich przebiega bezoobjawowo i dopiero powikłanie wskazuje, że chory przechodził zakrzepicę (tak jest np. w przypadku zatorowości płucnej).
Po raz kolejny gościliśmy też światowej sławy austriackiego profesora Hugo Partscha, jednego z największych specjalistów od kompresjoterapii. Jego wystąpienie wywołało dyskusję, czy wszyscy chorzy z zakrzepicą żył głębokich powinni być leczeni w szpitalu. Wnioski są takie, że jeżeli zakrzepica dotyczy segmentu biodrowo-udowego, czyli proksymalnego, który zagrożony jest największą częstością zatorowości płucnej - hospitalizacja jest niezbędna. W przypadku pacjentów z zakrzepicą obwodową (podkolanową) nie jest to konieczne, pod jednym warunkiem: pacjent musi współpracować z lekarzem. Musimy mieć bowiem pewność, że chory będzie przyjmował leki i przestrzegał zaleceń. Specjaliści mocno podkreślali, że takich chorych trzeba szybko uruchamiać. Odchodzi się od zalecania leżenia z uniesioną kończyną ku górze - im szybciej kończyna jest uruchomiona, tym lepiej. Ważne jest tylko, by towarzyszyło temu leczenie kompresyjne, czyli z użyciem specjalnie dobranej pończochy uciskowej. I nie chodzi o pończochy przeciwżylakowe sprzedawane w aptece - te nie spełniają bowiem wymogów. Muszą to być pończochy wymierzone i dobrane przez specjalistę w poradni chorób naczyń (na każdym poziomie - nad kostką, w połowie goleni, na udzie i tuż pod spojeniem łonowym - musi być inny stopień ucisku).

Skleroterapia - na co zwracać uwagę

W dyskusjach na temat nowoczesnych metod leczenia najwięcej miejsca poświecono skleroterapii pianką. Zdaniem specjalistów, najbezpieczniejszym sposobem jest połączenie badania duplex scan i skleroterapii pianką, co wymaga jednak specjalnej kontroli, by uniknąć powikłań w postaci przedostania się pianki z układu żył powierzchownych do układu żył głębokich.
Bardzo ciekawą dyskusję wywołał problem powikłań po skleroterapii pianką. Jak wynika z badań, w pierwszych godzinach po jej zastosowaniu może się pojawić obrzęk pęcherzyków płucnych. Co ciekawe, po 6 godzinach od zabiegu zmiany te zanikają. Może jednak - o czym wspominał także prof. Attilio Cavezzi z Włoch - dojść do ciężkiego powikłania w postaci udaru. Okazało się, że grupą wyjątkowo zagrożoną takim powikłaniem są osoby z przetrwałym owalnym otworem w przegrodzie międzyprzedsionkowej. A trzeba pamiętać, że 40 proc. dorosłych z tą wadą może mieć czasowe otwieranie się tego otworu. Tak więc zabieg skleroterapii pianką może u określonej grupy pacjentów spowodować fatalne skutki.
Swoje doświadczenia w skleroterapii pianką przedstawiał także ekspert ze Stanów Zjednoczonych prof. Nick Morrison. Jego zdaniem, ważne jest to, że skleroterapia może być stosowana wraz z chirurgią otwartą, co oznacza, że dopuszczalne są metody hybrydowe. Prof. Zbigniew Rybak z Kliniki Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej AM we Wrocławiu, zwrócił jednak uwagę, że najpopularniejsza na świecie metoda skleroterapii piankowej metodą Tessariego w Polsce wciąż nie jest powszechnie stosowana, ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje tej procedury.

Konieczne centra leczenia owrzodzeń żylnych

Kolejnym ważkim tematem były owrzodzenia żylne kończyn dolnych. Wiele mówiono o tym, że choć ich patofizjologia jest już zgłębiona, tak naprawdę przyczyna powstawania tego schorzenia wciąż nie jest do końca poznana. Domyślamy się, że owrzodzenie żylne goleni może być spowodowane fatalnym skrzyżowaniem trzech układów żylnych: powierzchownego, głębokiego i przeszywającego, co przy współistnieniu z niewydolnością w tych układach może doprowadzić do patologicznych zmian, a w efekcie do zaburzenia utlenowania tkanek.
Sporo mówiliśmy też o tym, jak leczyć owrzodzenia, choć w tej kwestii nie ma konsensusu. Dopuszczalna jest zarówno kompresjoterapia, jak i leczenie chirurgiczne - w zależności od tego, z jaką patologią mamy do czynienia. Dyskutowano, czy tego typu schorzenia należy leczyć antybiotykami. Zwolennicy są zdania, że takie leczenie ma sens w przypadku bardzo poważnych stanów zapalnych, ale tylko po wykonaniu posiewu. Przeciwnicy zaś uważają, że owrzodzenia goleni zawsze są zakażone i zastosowanie antybiotykoterapii jest nieuzasadnione.
Wszyscy flebolodzy są jednak zgodni co do tego, że konieczne jest tworzenie centrów leczenia owrzodzeń żylnych, bo to wymaga dobrej organizacji i współpracy flebologów, wykwalifikowanych pielęgniarek i rehabilitantów. To także sprawa stosowania nowoczesnych, aktywnych opatrunków (takich jak hydrożele, opatrunki niszczące bakterie itp.).

Wkład polskich badaczy

Wiele miejsca poświęcono omawianiu badań klinicznych. Bardzo ciekawe prace przedstawił zespół prof. Andrzeja Cencory z Kliniki Chirurgii Naczyniowej CM UJ Szpitala Zakonu Bonifratrów w Krakowie: dr Joanna Barklewicz (spostrzeżenia na temat zaniku refluksu żył powierzchownych) oraz dr Maciej Chwała (o zaburzeniach w mikrokrążeniu). Leczenie przewlekłych zaburzeń żylnych daje implikacje do mikrokrążenia; kiedy dochodzi do zaburzeń w mikrokrążeniu, polegających na zamknięciu zwieraczy przedwłośniczkowych, część skóry może być niedotleniona. Pojawiają się wtedy przetoki tętniczo-żylne. Krakowscy badacze postanowili sprawdzić, czy leki flebotropowe powodują uplastycznienie krwinek czerwonych. Zauważyli, że po odstawieniu leków organizm zaczyna sam kompensować zmiany - krwinki odkształcają się. Kolejnym etapem doświadczeń ma być zbadanie tej funkcji u osób, które nigdy nie brały leków flebotropowych. To bardzo rewolucyjne podejście, bo - jeśli wnioski się potwierdzą - może wywołać prawdziwą burzę w środowisku farmaceutycznym.


Znakomity kongres
Komentuje dr Mariusz Kózka z II Katedry Chirurgii Ogólnej Collegium Medicum UJ, uczestnik kongresu:

Ten kongres można uznać za ogromny sukces zarówno w kategoriach organizacyjnych, jak i merytorycznych. Był doskonale przygotowany. Zacznijmy od organizacji - wykłady odbywały się w budynku Opery Novej w Bydgoszczy, w centrum miasta, z dogodnym dojazdem i parkingiem. Wszyscy bez trudu mieścili się w jednej, ogromnej sali, było przestronnie, wygodnie. Na prezentacje firm farmaceutycznych i producentów sprzętu także nie zabrakło miejsca. Co bardzo ważne, a niestety nie jest standardem podczas tego typu kongresów - jego uczestnicy nie musieli dokonywać czasem trudnego wyboru wykładów i dyskusji, w których chcą wziąć udział, ponieważ nie było sesji równoległych. Najważniejsze są jednak kwestie merytoryczne - i tu także trzeba podkreślić, że organizatorzy z profesorem Arkadiuszem Jawieniem na czele zasługują na najwyższe pochwały. Kongres stał na światowym poziomie. Do Bydgoszczy przyjechało z kraju i z zagranicy wielu najwybitniejszych ekspertów o międzynarodowym autorytecie, prezentowano oryginalne doniesienia i nieogłaszane wcześniej wyniki badań. Na przykład po raz pierwszy przedstawiono europejski konsensus skleroterapii z użyciem pianki oraz projekt światowych standardów i wytycznych w anatomii ultrasonograficznej układu żylnego. Zaprezentowano także znakomite materiały na temat hemodynamiki przewlekłej choroby żylnej, malformacji żylnych i żylno-tętniczych i wiele innych.
Poziom polskich wystąpień dorównywał zagranicznym. Z całym przekonaniem stwierdzam, że nasza wiedza flebologiczna plasuje nas w międzynarodowej czołówce. Szalenie interesująca, chyba dla wszystkich, była choćby nasza rodzima prezentacja problematyki skleroterapii pianką z użyciem długich cewników wewnątrzżylnych i długa dyskusja na temat możliwości i trendów w stosowaniu tej metody w Polsce. Nie można też pominąć wystąpień na temat kompresjoterapii, przedstawienia wyników najnowszych badań podstawowych i doświadczalnych w przewlekłej chorobie żylnej, doniesień z zakresu limfologii.
Bardzo sprawnie odbyły się także wybory nowych władz i prezesa Polskiego Towarzystwa Flebologicznego - profesora Waleriana Staszkiewicza z Warszawy.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: opracowała Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.