Świąd jako działanie niepożądane leczenia przeciwnowotworowego

Maja Marklowska-Dzierżak
opublikowano: 05-07-2018, 12:09

Zarówno leki cytostatyczne, jak i nowoczesne leki ukierunkowane molekularnie oraz immunokompetentne stosowane w leczeniu chorych na nowotwory zwiększają ryzyko wystąpienia świądu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Wiele chorób onkologicznych rozpoznawanych jest w gabinecie dermatologicznym. I nie chodzi tylko o nowotwory skóry, ale także guzy narządów wewnętrznych, które objawiają się również zmianami skórnymi, m.in. świądem.

Największe prawdopodobieństwo pojawienia się świądu w leczeniu onkologicznym wiąże się z nowoczesnymi terapiami ukierunkowanymi molekularnie.
Zobacz więcej

Największe prawdopodobieństwo pojawienia się świądu w leczeniu onkologicznym wiąże się z nowoczesnymi terapiami ukierunkowanymi molekularnie. iStock

„Świąd może być także efektem ubocznym farmakoterapii, radioterapii, jak i procedur stosowanych w onkohematologii (m.in. przeszczepiania szpiku od dawców niespokrewnionych)” — podkreśliła dr hab. n. med. Grażyna Kamińska-Winciorek, specjalistka dermatologii i wenerologii z Kliniki Transplantacji Szpiku i Onkohematologii Centrum Onkologii — Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie, Oddział w Gliwicach. Mówiła o tym podczas konferencji „Tête-à-tête z dermatologią”, która odbyła się 26-27 maja 2018 w Jachrance pod Warszawą.

Nowoczesne terapie onkologiczne zwiększają ryzyko zmian skórnych

Do leków, które zwiększają ryzyko wystąpienia świądu u chorych onkologicznych, należą m.in. cytostatyki stosowane w klasycznej chemioterapii, choć po nich częściej dochodzi do powstania osutek grudkowych lub zmian toksycznych. „Największe prawdopodobieństwo pojawienia się świądu — zauważyła dr hab. Kamińska-Winciorek — wiąże się z nowoczesnymi terapiami ukierunkowanymi molekularnie, tzw. terapiami celowanymi, a także immunoterapią, uznaną w ostatnich kilku latach za przełom w onkologii”.

W grupie leków ukierunkowanych molekularnie, które w największym stopniu wywołują świąd, wymieniane są przede wszystkim inhibitory EGFR (np. cetuksymab, panitumumab, gefitynib), wykorzystywane m.in. w leczeniu chorych na zaawansowanego raka jelita grubego. Stosunkowo często świąd pojawia się również po zastosowaniu inhibitorów szlaku MEK (np. trametynib) i inhibitorów mTOR (np. ewerolimus). „Wielu pacjentów otrzymujących leki ukierunkowane molekularnie skarży się też na obniżenie jakości życia” — mówiła dr hab. Grażyna Kamińska-Winciorek.

Również leki immunokompetentne (inhibitory punktów kontrolnych immunologicznych), do których należą m.in. ipilimumab, niwolumab i pembrolizumab, wywołują świąd u poddawanych terapii nimi pacjentów.

„Wdrożenie nowoczesnych terapii onkologicznych wydłuża czas przeżycia chorych, a w niektórych przypadkach pozwala na uzyskanie pełnej remisji choroby nowotworowej. Jednocześnie zwiększa jednak odsetek działań niepożądanych, takich jak świąd, które znacząco pogarszają jakość życia pacjenta. Zdarza się, że z ich powodu trzeba przerwać terapię onkologiczną lub obniżyć dawkę leku, a to skazuje chorego na krótsze życie. Zwłaszcza że powrót do poprzedniej dawki leku nie zawsze jest możliwy” — podkreśliła dr hab. Grażyna Kamińska-Winciorek.

Zastosowanie glikokortykosteroidów w leczeniu świądu

Jeżeli świąd, zgodnie z podziałem ustalonym przez National Cancer Institute, ma łagodny lub miejscowy charakter (czyli odpowiada I stopniowi toksyczności skórnej), wskazane jest wyłącznie leczenie miejscowe glikokortykosterydami o średniej mocy działania, które można wesprzeć klobetazolem. Świąd w stopniu II, czyli intensywny lub rozległy o zmiennym nasileniu, z towarzyszącymi przeczosami, powinien być leczony doustnie glikokortykosteroidem o wysokiej sile działania.

„Co dwa tygodnie powinniśmy obejrzeć pacjenta i ocenić stopień występującego u niego świądu. Od tego zależy dalsze leczenie bądź modyfikacja dawki leku onkologicznego” — podkreśliła dr hab. Kamińska-Winciorek.

W przypadku świądu III stopnia, czyli intensywnego lub rozległego o stałym nasileniu, który ogranicza pacjentowi sen i podstawowe czynności życiowe, wskazane jest leczenie doustne glikokortykosteroidem lub lekiem immunosupresyjnym. Niektórzy autorzy zalecają również przyjmowanie doustnego leku przeciwhistaminowego.

„Zawsze należy pamiętać o wykonaniu posiewów mikologicznych, bakteriologicznych i wirusologicznych, ponieważ u pacjentów ze świądem III stopnia bardzo często dochodzi do nadkażeń” — przypomniała specjalistka z COI w Gliwicach.

Profilaktycznie warto zalecić pacjentom stosowanie emolientów, łagodnych środków myjących i chłodnych kompresów. Powinni unikać ekspozycji na promieniowanie UV, które może zaostrzać zmiany skórne oraz stosować ochronę przeciwsłoneczną nawet przebywając w domu, jeśli wyglądają przez okno.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Maja Marklowska-Dzierżak

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.