Suplementy na erekcję - czy warto?

MAT
opublikowano: 18-01-2016, 16:24

Uczeni z Wake Forest Baptist Medical Center przeprowadzili przegląd badań sprawdzających skuteczność i szkodliwość sprzedawanych bez recepty preparatów na poprawę sprawności seksualnej panów. Przedstawiamy wyniki.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Wnioski, jaki wysunęli badacze są takie, że skuteczność większości używanych składników jest wątpliwa, a do tego trzeba liczyć się z ich ewentualną szkodliwością.

"Podczas gdy niektóre naturalne suplementy, jakie sprawdziliśmy, są obiecujące pod kątem poprawy łagodnych dysfunkcji seksualnych, brakuje silnych dowodów dotyczących ich działania na człowieka" - mówi autor pracy prof. Ryan Terlecki. "Ponieważ do tego niektóre produkty mogą być zanieczyszczone lub zbyt słabe, nie polecalibyśmy ich naszym pacjentom" - mówi naukowiec i lekarz.

Okazało się na przykład, że część produktów sprzedawanych jako naturalne, zawierały śladowe ilości inhibitorów fosfodiesterazy typu 5, które znajdują się w lekach na receptę takich jak Viagra. Badacze zwracają uwagę, że suplementy nie podlegają tak ścisłej kontroli jakości, jak leki.

Autorzy pracy przedstawili też bardziej dokładne informacje na temat działania najbardziej popularnych składników.:

DHEA - stosunkowo bezpieczny; bez wyraźnego wpływu na poziom hormonów; słabe dowody na pozytywne działanie u ludzi.

Kozieradka - znajduje się w jednej trzeciej najbardziej popularnych suplementów; jedno badanie pokazuje, że poprawia poziom podniecenia i przeżywanie orgazmu, a także zwiększa siłę mięśni, podnosi energię i poprawia samopoczucie; badania wskazują, ze jest bezpieczna.

Żeń-szeń - może powodować bóle głowy, dolegliwości żołądkowe, zaparcia, bezsenność i niski poziom glukozy we krwi (szczególnie powinni uważać chorzy na cukrzycę).

Miłorząb - brak przekonujących danych o skuteczności, może powodować bóle głowy, drgawki i krwawienia szczególnie u pacjentów przyjmujących warfarynę.

Epimedium (horny goat weed) - zwykle bezpieczny składnik; rzadkie doniesienia o toksyczności (podniesione tętno, hipomania); brak dowodów na poprawę funkcji seksualnych u człowieka.

L-argninia - teoretycznie, w niektórych przypadkach może poprawiać erekcję; jest stosunkowo bezpieczny, choć może wywoływać spadek ciśnienia krwi bez wyraźnych zmian tętna.

Korzeń maca - w badaniach na zwierzętach zwiększał ich aktywność seksualną; rzadkie doniesienia o toksyczności (łagodne podniesienie poziomu enzymów wątrobowych i ciśnienia krwi).

Tribulus terrestris - brak dowodów na skuteczność u ludzi; dwa doniesienia o toksyczności względem wątroby i nerek u młodych mężczyzn przyjmujących duże dawki.

Johimbina - obiecujący składnik według niektórych badań; może powodować nadciśnienie, bóle głowy, rozdrażnienie, bezsenność i wzmożoną potliwość.

Cynk - wydaje się bezpieczny; brakuje dowodów na działanie w normalnych przypadkach.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MAT

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.