Studenci medycyny chcą pomagać w  Nepalu

Maja Kupiszewska
04-05-2016, 09:01

Jest ich kilkunastu — studentów i studentek medycyny, których poza nauką na tym samym kierunku połączyła chęć zrobienia czegoś dla innych. „Szansa dla Nepalu” to studencki projekt, który powstał z potrzeby serca.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

 

Projekt zrodził się w wakacje 2015 roku. Powstał w głowie Karola Cadelskiego, którego pasją, poza medycyną, są podróże. Wielbiciel kultury Wschodu, zakochany w Indiach i Nepalu, przyszły chirurg zamierza swoje umiejętności wykorzystać w ekstremalnych warunkach. Ale już dziś podróżuje zawsze z celem pomocy tym, których odwiedza. Pracowity i zorganizowany, doskonały — jak mówią — koordynator tego studenckiego projektu.

Kraj po trzęsieniu ziemi

Podróżując po Nepalu, Karol Cadelski nawiązał współpracę z wieloma instytucjami i organizacjami tam działającymi, m.in. z Nepal Medical College, Kathmandu University, Our Attempt Towards Help, Medicins du Monde, Snow Lion Fundation, Srongsten Bhrikuti Boarding High School. Przyszły lekarz oszacował i udokumentował poziom zniszczeń po trzęsieniu ziemi w Nepalu — odwiedził stolicę i inne miasta, a także tereny wiejskie. 

Karol Cadelski oglądał ośrodki zdrowia zlokalizowane w górach i poznał obowiązujące tam standardy medyczne. Przeprowadził też wiele rozmów z lokalną ludnością, zbierając dane dotyczące ich stanu zdrowia i potrzeb. Zaznajomił się również z miejscowymi zwyczajami i kulturą. Już wyjeżdżając wiedział, że tam wróci — nie sam i nie z pustymi rękami.

Brak sprzętu, leków, rąk do pracy

„Szansa dla Nepalu” jest inicjatywą wywodzącą się ze środowiska studentów medycyny Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy, do których dołączyli studenci z innych polskich uczelni medycznych (Poznań, Warszawa).

„Jako studenci ostatnich lat kierunku lekarskiego chcemy pojechać do Nepalu i wesprzeć tamtejszą społeczność w trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się po trzęsieniu ziemi w 2015 roku — mówi Monika Serkowska, studentka Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. — Obecnie w wiosce Piskar pracuje jeden pielęgniarz po dwuletnim szkoleniu, któremu podlega 5 tysięcy pacjentów. Amanraj Pariyar przyjmuje w namiocie, brakuje mu leków, sprzętu, a także rąk do pracy, a że Piskar leży poza szlakiem turystycznym, to efektywna pomoc jeszcze tam nie dotarła”.

Znając trudności, z którymi borykają się mieszkańcy, studenci postawili sobie za cel dostarczenie podstawowego sprzętu medycznego, opatrunków, leków oraz potrzebnego wyposażenia do zniszczonego ośrodka zdrowia. Zamierzają także wesprzeć w codziennych czynnościach medycznych jedynego pracownika ośrodka zdrowia w Piskar. 

Praca misyjna też potrzebuje wsparcia

Studenci chcą również przeprowadzić szkolenia dla dzieci oraz dorosłych mieszkańców Piskar i okolic. W ramach edukacji medycznej i prozdrowotnej będą mówić o pierwszej pomocy, profilaktyce HIV/AIDS, o najczęstszych chorobach, zdrowiu reprodukcyjnym.

„Jesteśmy pewni, że nasze działania, doświadczenia wpłyną na to, że w przyszłości będziemy lepszymi lekarzami — mówi Monika Serkowska. — Opieramy się wyłącznie na pomocy sponsorów oraz własnej pracy wolontariackiej, dlatego staramy się o wsparcie materialne, ale też medialne. Ponieważ do wyjazdu pozostało nam niewiele czasu, dlatego bardzo prosimy o wsparcie. Wszelkie informacje są na stronie http://www.nepal2016.com/wspieraj-nas/ i na Facebooku. Za każdy gest będziemy bardzo wdzięczni”.

Studencki projekt zdobył uznanie, patronat i wsparcie prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego oraz prorektora ds. Collegium Medicum UMK prof. dr. hab. Jana Styczyńskiego. Projekt współorganizuje, odpowiadając jednocześnie za stronę formalno-księgową, Fundacja Wiatrak. (MAJ)

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Maja Kupiszewska

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Praca i kariera / Studenci medycyny chcą pomagać w Nepalu
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.