Strategia dla onkologii: są nowe narzędzia, poprawi się jakość i dostępność?

opublikowano: 05-11-2021, 17:04

Nowe narzędzia systemowe w onkologii zwiększają możliwości Ministerstwa Zdrowia w zakresie finansowania i szybkiego reagowania na zmiany — stwierdził wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski w dyskusji na temat przekształceń systemowych w onkologii podczas IX Forum Pacjentów Onkologicznych (5 listopada).

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Od lewej: red. Iwona Schymalla, wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski, dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, Krystyna Wechmann.
YouTube/ Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych

Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych, po prawie dwuletniej przerwie, zorganizowała swoje cykliczne spotkanie, które oprócz pacjentów, zgromadziło też ekspertów i decydentów. Sporo miejsca poświęcono strategicznym zmianom w polskiej onkologii, które mają doprowadzić do osiągnięcia światowych standardów opieki onkologicznej. Dyskutowano m.in. o Narodowej Strategii Onkologicznej, Krajowej Sieci Onkologicznej, Funduszu Medycznym, zmianach w ustawie refundacyjnej, w ustawie o jakości w ochronie zdrowia i w ustawie o badaniach klinicznych.

Wiceminister Maciej Miłkowski przekonywał, że powyższe narzędzia systemowe wychodzą naprzeciw oczekiwaniom pacjentów.

- Zwiększają one możliwości Ministerstwa Zdrowia w zakresie finansowania i szybkiego reagowania na zmiany - powiedział wiceminister.

Sieć zobowiązuje

Dr hab. n. med. Adam Maciejczyk, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii i prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, pozytywnie oceniał pilotaż Krajowej Sieci Onkologicznej. Dzięki temu programowi zostały zebrane pierwsze dane jakościowe o procesach diagnostyczno-terapeutycznych w opiece onkologicznej.

- W celu poprawy wyników diagnostyki i leczenia onkologicznego trzeba zbierać dane i je stale analizować - wskazał prezes PTO.

Zdaniem prof. dr. hab. n. med. Piotra Rutkowskiego, kierownika Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii, kluczowe jest dopracowanie wskaźników i mierników, które pozwolą na podniesienie jakości w opiece onkologicznej, w tym dostępu do diagnostyki.

- Chodzi o to, aby zmniejszyć nierówności dotyczące diagnostyki i leczenia onkologicznego w Polsce. Pacjent powinien być diagnozowany według określonych standardów. Jeśli dany ośrodek nie dysponuje odpowiednią diagnostyką, to powinien przekazać pacjenta do placówki, która taką ma - powiedział onkolog.

- Co z tego, że mamy kartę DiLO, która była bardzo dobrym pomysłem, jeśli w jej ramach nie są wykonane badania, które powinny być. Następnie chory jest przekazywany do leczenia, jednak nie można go podjąć - dodał.

Bliżej nie zawsze znaczy lepiej

Dr hab. Adam Maciejczyk przyznał, że nie wszystkie szpitale onkologiczne realizują świadczenia na odpowiednim poziomie.

- Są mniejsze szpitale, które deklarują pełnią gotowość do przyjęcia pacjenta onkologicznego, mają wolne miejsca w poradniach. Pacjent przez infolinię zostaje umówiony na wizytę. Jednak potem otrzymuje informację, że wizyta musi zostać przełożona za dwa tygodnie, ponieważ dopiero wówczas będzie obecny jedyny lekarz w poradni. Takie świadczenia opieki onkologicznej oferowane przez szpitale powiatowe to nieporozumienie - skomentował ekspert.

W jego ocenie, środowisko pacjentów często tego problemu nie rozumie, patrząc tylko na jeden parametr — który też jest ważny — bliskość ośrodka od miejsca zamieszkania.

- Pacjenci bardziej świadomi, którzy już przeszli proces wydłużonej diagnostyki właśnie najbliżej miejsca swojego zamieszkania, w placówkach niemających pełnego zakresu opieki onkologicznej, zdobyli tę wiedzę i od razu wolą jechać do większego szpitala - dodał dr hab. Adam Maciejczyk.

- Jakość to nie tylko dostępność. Bliżej nie zawsze znaczy lepiej. Musimy wiedzieć, kiedy bliżej znaczy lepiej, a kiedy nie - podkreśliła dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego i dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, akcentując, że poprawa jakości w onkologii to proces wielowymiarowy.

CZYTAJ TEŻ: Dr hab. Adam Maciejczyk: karta DiLO powinna być specyficzna dla nowotworu

Nieustające doskonalenie

Ekspertka wskazała, że jakość to również skuteczność procesu diagnostyki i leczenia.

- O tej skuteczności decyduje doświadczenie placówki, jej wysoka kultura doskonalenia się. Ponadto otwartość na to, że nie będzie się bała zderzyć z danymi, nawet jeśli są dla niej niekorzystne i z których wynika, że nie utrzymuje odpowiedniego poziomu, a także gotowość do działań mających na celu jego podniesienie” — wymieniła dr Małgorzata Gałązka--Sobotka.

Jakość to także bezpieczeństwo.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

- Medycyna udowadnia, że bez doskonałości, bez poprawy jakości, bez mierzenia tej jakości, bez współpracy i otwartości na to, aby leczyć zgodnie ze standardami, nie gwarantujemy bezpieczeństwa - kontynuowała dr Małgorzata Gałązka-Sobotka.

Ale jakość to też równość.

- Musimy zadbać o to, żeby pacjenci bez względu na miejsce zamieszkania ani na to, jaki jest ich status społeczno-ekonomiczny, mieli te same szanse na wyzdrowienie, na życie. A o tym decyduje to, czy dane ośrodki będą się trzymały standardów - uważa ekspertka.

Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka mówiła o jakości także w kontekście ekonomicznym.

- Jakość to jest również efektywność. Pieniądze w zdrowiu muszą być wydatkowane z rozwagą. Nas nie stać na marnotrawienie. Musimy wybrać, czy wolimy skoncentrować pieniądze do ośrodków, które mają ambicje, ale nie mają warunków, aby standard spełnić, czy wolimy skoncentrować pieniądze w mniejszej liczbie placówek, które będą w stanie standard zapewnić - wskazała cele dr Gałązka-Sobotka.

O jakości zaświadcza też doświadczenie pacjenta, które jest warunkowane tym, jak wysokie kompetencje ma dany ośrodek.

- Jesteśmy w wyjątkowym czasie, gdy o jakości w polskiej onkologii zadecyduje zdolność do wejścia w kulturę doskonalenia jakości bardzo wielu poziomów systemu ochrony zdrowia. (...) Drogą do jakości jest ciągły proces doskonalenia. (...) Miarą sukcesu będzie wyrównywanie nierówności w dostępie i w skuteczności leczenia - podsumowała dr Małgorzata Gałązka-Sobotka.

W domu zdrowieje się szybciej

Eksperci zwrócili także uwagę na jakość życia chorych na nowotwór, wskazując na zalety leczenia onkologicznego w warunkach ambulatoryjnych i domowych.

- Bardzo istotny jest komfort życia pacjenta. Wiemy, że pacjent, który czuje się bezpiecznie, może dużo czasu spędzić z bliskimi w domu, będzie zdrowiał szybciej i leczenie osiągnie lepszy skutek. Także przy wycenie czy projektowaniu produktów bierzemy pod uwagę takie aspekty powiedziała - Anna Miszczak, dyrektor Świadczeń Opieki Zdrowotnej Narodowego Funduszu Zdrowia, zaznaczając, że płatnik w centrum stawia bezpieczeństwo pacjenta.

Na leczenie onkologiczne w trybie ambulatoryjnym i w domu pozwalają nowoczesne rozwiązania technologiczne, np. infuzory, które podają cytostatyk w warunkach domowych w sposób ciągły. NFZ finansuje to świadczenie. Jakość życia pacjentów onkologicznych mogą poprawić także leki aplikowane w iniekcji podskórnej, co nie wymaga całodniowego pobytu chorego w szpitalu. Eksperci zwrócili jednak uwagę, że w tego typu modelu opieki ważna jest rola koordynatora oraz odpowiedzialność pacjenta.

Szczepionki przeciw HPV będą całkowicie refundowane przez państwo? Potrzebne są zmiany ustawowe

Podczas Forum poruszono także wątek nowoczesnej profilaktyki, do którego odniósł się wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski, omawiając kwestię szczepień przeciw HPV w Polsce.

- Decyzja w zakresie profilaktyki HPV została podjęta ponad dwa lata temu przez ministra Szumowskiego z datą na koniec 2021 r., głównie ze względu na braki szczepionek na rynek polski. Obecnie szczepionki te są już dostępne w Polsce, więc to połowa sukcesu - wyjaśnił Maciej Miłkowski.

Dodał, że konieczne są zmiany ustawowe, które pozwolą na całkowite finansowanie szczepień zalecanych (a więc także tych przeciw HPV) przez państwo, zarówno w zakresie ich zakupu, jak i podania.

- Myśleliśmy, że będziemy po całkowitych zmianach prawa w zakresie możliwości całkowitej refundacji szczepionek przeciw HPV. Tak się jednak nie stało z różnych względów. Konieczne są zmiany ustawowe, ponieważ Ministerstwo Zdrowia ma prawną możliwość wyłącznie finansowania częściowego w ramach refundacji aptecznej - wyjaśnił.

Dodał, że szczepienia mogą być też finansowane z budżetu państwa w programach szczepień obowiązkowych.

- Planujemy te zmiany (ustawowe - przyp. red.) i jesteśmy w kontakcie z producentami. Oczekujemy też na wytyczne programu merytorycznego. Jak tylko pojawią się zmiany ustawowe, eksperci przedstawią założenia programu - zapewnił wiceminister zdrowia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Krajowa Sieć Onkologiczna: projekt ustawy już w konsultacjach. Wiemy, jaki będzie koszt KSO

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.