Starość przychodzi zawsze - czy system sobie z nią poradzi?

Iwona Kazimierska
opublikowano: 21-03-2018, 00:00

Polskie społeczeństwo jest jednym z najszybciej starzejących się w Europie. Już teraz populacja osób po 60. r.ż. stanowi prawie 24 proc. (9 mln). Za kilkanaście lat w wieku senioralnym będzie co trzeci mieszkaniec Polski. Według ekspertów, nasz system ochrony zdrowia nie jest jeszcze gotowy na to wyzwanie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W Polsce szybciej niż w innych krajach europejskich powiększa się populacja osób bardzo starych, czyli po 80. r.ż. Obecnie stanowi ona ok. 8 proc. społeczeństwa. Jest bardzo mało ośrodków leczniczych dedykowanych pacjentom w wieku bardzo podeszłym i tylko ok. 430 lekarzy geriatrów, z których mniej więcej połowa nie pracuje w swojej specjalizacji. Praktycznie nie istnieje pielęgniarska i lekarska opieka domowa, a pacjenci w wieku starczym, obciążeni zarówno chorobami somatycznymi, jak i otępiennymi, bardzo często przestają być samodzielni i wymagają częściowej lub stałej opieki.

Wyświetl galerię [1/4]

Etapy rozwoju człowieka (od dorosłości)

Nie ma koordynacji działań w opiece nad seniorami

„System finansowania i organizacja służby zdrowia w Polsce preferują diagnostykę i leczenie szpitalne. Pacjent w wieku starczym najłatwiej uzyska okresową pomoc, jeśli trafi do szpitala. Tymczasem hospitalizacja stwarza dla tych osób bardzo wiele zagrożeń i w istocie wcale im nie pomagamy, lecz wpędzamy w kolejne choroby. Starzy ludzie są wyjątkowo narażeni na zakażenia wewnątrzszpitalne, gwałtowna zmiana otoczenia powoduje u nich zaburzenia świadomości (delirium), co pociąga za sobą konieczność unieruchomienia i stosowania silnych leków antypsychotycznych. Po pobycie w szpitalu taki pacjent długo musi wracać do siebie” — uważa prof. dr hab. n. med. Maria Barcikowska z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN, założycielka i prezes Polskiego Towarzystwa Alzheimerowskiego.

„Z kolei leczenie ambulatoryjne oznacza kolejki do lekarzy specjalistów i brak skoordynowania, co skutkuje wielolekowością” — dodaje prof. Barcikowska.

Bardzo istotnym problemem wśród seniorów jest głuchota. Znaczna część ludzi starych ma kłopoty ze słuchem, a dodatkową trudnością jest długie czekanie na wizytę u laryngologa. Niektórych nie stać na zakup aparatu słuchowego albo nie potrafią się nim posługiwać, bo np. za późno zaczęli go używać. 

Wyjątkowo uboga jest opieka nad pacjentami z otępieniem. Problem pojawia się już w procesie rozpoznania choroby — od wystąpienia jej objawów do diagnozy mijają w Polsce 23 miesiące. Chorzy nie mają do dyspozycji specjalistycznych ośrodków diagnostycznych i miesiącami oczekują na kolejne niezbędne konsultacje. 

Jak zauważa prof. Barcikowska, udało się stworzyć w kraju dobry system rehabilitacji poudarowej, natomiast dostęp do rehabilitacji z powodu zwyrodnienia stawów czy dyskopatii jest dużo trudniejszy. 

„Nie ma koordynacji działań w opiece nad ludźmi starymi między służbą zdrowia a opieką społeczną po rozdzieleniu Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Wierzę, że pomóc w tym może rozwój samorządów” — mówi prof. Barcikowska.

NIK: stary człowiek na marginesie

O tym, że w Polsce nie ma systemu opieki medycznej nad pacjentami w podeszłym wieku, alarmował NIK już w 2015 r. Na podstawie przeprowadzonej kontroli wskazał na brak powszechnych, kompleksowych i standaryzowanych procedur postępowania dedykowanych osobom w wieku podeszłym. 

Starszy człowiek ze swoimi dolegliwościami trafia w pierwszej kolejności do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Ten z reguły nie ma wystarczającego przygotowania w zakresie geriatrii i traktuje starszego pacjenta jak każdego innego w średnim wieku — kieruje go do specjalisty. A że osoba starsza najczęściej cierpi na wiele chorób jednocześnie, trafia do wielu specjalistów. Każdy z nich leczy pacjenta w swoim zakresie, często nie zwracając uwagi na inne, wcześniej zaordynowane leczenie.

Najwyższa Izba Kontroli wskazuje, że istnieją skuteczniejsze, mniej uciążliwe i zarazem mniej kosztowne sposoby opieki nad pacjentami w wieku podeszłym. Zestawiono roczne koszty leczenia grupy pacjentów powyżej 60. r.ż. hospitalizowanych na oddziałach geriatrycznych z kosztami leczenia porównywalnej grupy pacjentów oddziałów chorób wewnętrznych. Wyniki analizy NIK wskazują wyraźnie, że średni jednostkowy koszt wszystkich świadczeń udzielonych w ciągu roku pacjentowi oddziału chorób wewnętrznych (świadczenia na oddziale + wszystkie pozostałe udzielone już po wyjściu ze szpitala) był o 1380 zł wyższy od kosztów leczenia porównywalnego pacjenta na oddziale geriatrycznym. Wyższy był także roczny koszt leków przyjmowanych przez pacjentów, którzy byli hospitalizowani na oddziałach internistycznych.

Ministerstwo Zdrowia świadome wyzwań

„Zachodzące procesy demograficzne stanowią wyzwanie dla systemu opieki zdrowotnej i powodują konieczność odpowiedniego projektowania rozwiązań ukierunkowanych z jednej strony na potrzeby osób starszych, a z drugiej na wdrażanie odpowiednich działań profilaktycznych i z zakresu promocji zdrowia, tak aby kolejne roczniki wchodziły w wiek senioralny coraz zdrowsze oraz coraz bardziej świadome czynników determinujących ich stan zdrowia w przyszłości. Do tych działań należy także utrzymanie na rynku pracy optymalnej liczby lekarzy w celu zagwarantowania dostępności do świadczeń medycznych i zapewnienia ciągłości opieki medycznej nad pacjentami, sprawowanej przez lekarzy specjalistów w różnych dziedzinach medycyny” — informuje nas Krzysztof Jakubiak, dyrektor Biura Prasy i Promocji MZ.

„Według danych centralnego rejestru lekarzy i lekarzy dentystów na 31 grudnia 2017 r., liczba lekarzy specjalistów geriatrii (tj. lekarzy mających specjalizację II stopnia lub tytuł specjalisty w tej dziedzinie), wykonujących zawód wynosi 417. Zgodnie z rejestrem lekarzy odbywających szkolenie specjalizacyjne, prowadzonym przez Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego, w trakcie szkolenia specjalizacyjnego w dziedzinie geriatrii jest obecnie 184 lekarzy (stan na 22 stycznia 2018 r.).

Polityka resortu zdrowia zmierza do zapewnienia wszystkim młodym lekarzom możliwości zrealizowania szkolenia specjalizacyjnego w trybie rezydentury finansowanej z budżetu państwa. Geriatria została uznana za dziedzinę priorytetową, co miało zachęcić młodych lekarzy do podejmowania specjalizacji w tej dziedzinie z uwagi na przysługujące rezydentowi odbywającemu szkolenie specjalizacyjne w dziedzinach priorytetowych wyższe wynagrodzenie zasadnicze niż w dziedzinach niepriorytetowych. Rozporządzeniem ministra zdrowia z 27 października 2017 r. w sprawie wysokości zasadniczego wynagrodzenia miesięcznego lekarzy i lekarzy dentystów odbywających specjalizację w ramach rezydentury (Dz.U. z 2017 r., poz. 2017) wprowadzono znaczne podwyżki wynagrodzenia zasadniczego dla lekarzy rezydentów, w szczególności w dziedzinach priorytetowych i deficytowych, co również miało stanowić zachętę do podejmowania szkolenia specjalizacyjnego m.in. w geriatrii i doprowadzić do zwiększenia liczby tych specjalistów.

W ramach Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój geriatria została objęta projektem pn. „Rozwój kształcenia specjalizacyjnego lekarzy w dziedzinach istotnych z punktu widzenia potrzeb epidemiologiczno-demograficznych kraju”, który ma na celu m.in. stymulować wzrost liczby specjalistów w dziedzinach deficytowych poprzez wsparcie procesu kształcenia. Projekt ten obejmuje m.in. organizowanie kursów specjalistycznych, wsparcie finansowe specjalizujących się lekarzy oraz organizowanie kursów doskonalących dla lekarzy w formie konferencji szkoleniowych. Łączna wartość projektu wynosi prawie 99 mln zł.

Ponadto, zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem ministra nauki i szkolnictwa wyższego z 9 maja 2012 r. w sprawie standardów kształcenia dla kierunków studiów: lekarskiego, lekarsko-dentystycznego, farmacji, pielęgniarstwa i położnictwa (Dz.U. z 2018 r. poz. 345), tematyka geriatrii poruszana jest w trakcie studiów na kierunku lekarskim w ramach kształcenia w obszarze: naukowych podstaw medycyny, nauk przedklinicznych, nauk behawioralnych i społecznych z elementami profesjonalizmu oraz nauk klinicznych niezabiegowych.

  • Dzięki temu absolwent kierunku lekarskiego:
  • zna mechanizmy starzenia się organizmu;
  • zna główne mechanizmy działania leków oraz ich przemiany w ustroju zależne od wieku;
  • rozumie znaczenie zdrowia, choroby, niepełnosprawności i starości w relacji do postaw społecznych, konsekwencje społeczne choroby i niepełnosprawności oraz bariery społeczno-kulturowe oraz zna aktualną koncepcję jakości życia uwarunkowaną stanem zdrowia;
  • zna i rozumie przebieg oraz objawy procesu starzenia się, a także zasady całościowej oceny geriatrycznej i opieki interdyscyplinarnej w odniesieniu do pacjenta w podeszłym wieku;
  • rozumie przyczyny i zna podstawowe odrębności w najczęstszych chorobach występujących u osób starszych oraz zasady postępowania w podstawowych zespołach geriatrycznych;
  • zna i rozumie podstawowe zasady farmakoterapii chorób ludzi w podeszłym wieku;
  • zna i rozumie zagrożenia związane z hospitalizacją ludzi w podeszłym wieku;
  • zna i rozumie podstawowe zasady organizacji opieki nad osobą starszą i obciążenia opiekuna osoby starszej;
  • zna specyfikę zaburzeń psychicznych i ich leczenia u dzieci, młodzieży oraz w okresie starości;
  • zna takie procesy, jak: cykl komórkowy, proliferacja, różnicowanie i starzenie się komórek, apoptoza i nekroza oraz ich znaczenie dla funkcjonowania organizmu”.

Kształcenie: coraz większe zainteresowanie geriatrią

Jak podaje Ministerstwo Zdrowia, zauważalne jest coraz większe zainteresowanie tą specjalizacją. Jej atrakcyjność zwiększyła się od 2003 r., kiedy geriatria została uznana za dziedzinę priorytetową (lekarze, którzy wybierają tę specjalizację w trybie szkolenia rezydenckiego, otrzymują większe wynagrodzenie). Minister zdrowia w poszczególnych postępowaniach kwalifikacyjnych przyznaje tyle rezydentur w dziedzinie geriatrii, o ile wnioskują wojewodowie i konsultant krajowy w zakresie geriatrii.

Specjalizację z geriatrii wybierają najczęściej lekarze posiadający już tytuł specjalisty w innej dziedzinie, realizując wówczas w trybie pozarezydenckim krótszy program szkolenia.

Jak to robią inni?

Niemcy i Wielka Brytania: zorganizowane usługi opiekuńcze

Piotr Haładus, członek zarządu Promedica24, firmy zajmującej się świadczeniem usług opiekuńczych:

W Niemczech bardzo ważną rolę w świadczeniu opieki nad osobami starszymi odgrywa państwo, przede wszystkim poprzez finansowanie tych usług. Istnieje specjalny fundusz przeznaczony na świadczenie zasiłków pielęgnacyjnych (Pflegegeld). Ponad 60 proc. świadczeń w ramach ubezpieczeń pielęgnacyjnych seniorzy mogą realizować w prywatnych podmiotach. W zależności od zaawansowania chorób wieku starczego świadczenia mogą wynosić aż do 900 euro. Seniorzy mogą się także ubiegać o pakiety pielęgnacyjne, czyli dofinansowanie podkładów ochronnych na łóżka, pieluchomajtek, środków dezynfekujących. Wysokość wsparcia — do 40 euro miesięcznie. 

Niemiecki system opieki koncentruje się na tym, by była ona świadczona dopóki to możliwe w miejscu zamieszkania seniora (ambulante Pflege). Dlatego w dużym stopniu finansuje dostosowanie mieszkania do potrzeb osób starszych (do 4 tys. euro rocznie). Podatnikom seniorom w Niemczech przysługuje zwrot podatku do 4 tys. euro.

W Wielkiej Brytanii ponad 12 mln mieszkańców ma obecnie powyżej 65 lat. Do 2040 r. prawie 1/4 wyspiarzy będzie w tym wieku. To społeczeństwo, podobnie jak nasze, bardzo szybko się starzeje, prawdopodobnie najszybciej w Europie. Opieka nad seniorami w UK opiera się na dwóch filarach. Pierwszy to godzinowa opieka w domu (Domiciliary Care). Początkowo podopieczny ma zapewnione 15-minutowe, półgodzinne, jeden-trzy razy dziennie wizyty opiekuna, który wspomaga go w codziennych czynnościach. Te wizyty są finansowane zarówno z National Health Service (odpowiednik naszego NFZ — przyp. red.), jak i świadczeń socjalnych pochodzących od lokalnych samorządów. 

Kiedy to już nie wystarcza, senior jest kierowany do domu opieki (Residential Care). Jak wynika z badań, aż 97 proc. tych osób nie chce się przeprowadzać do takich domów. Dlatego Wielka Brytania szuka alternatyw, uzupełnienia aktualnego systemu opieki nad starszymi obywatelami. Coraz bardziej popularna jest usługa person centered care, czyli opieka „sfokusowana” na potrzeby danej osoby. Jednym z rozwiązań jest tzw. live-in care, to jest opieka w domu, gdzie osoba starsza ma kogoś do stałej pomocy, do towarzystwa. 

Nad jakością i bezpieczeństwem usług medycznych i społecznych, w tym także związanych z długoterminową opieką nad seniorami, czuwa państwowa instytucja regulacyjna Care Quality Commission. Jej zadaniem jest monitorowanie jakości usług opiekuńczych oraz dbanie o zachowanie standardów. 

Inicjatywy samorządowe: Poznań wyznacza standardy dla Polski

W marcu 2018 ruszył w Poznaniu program, dzięki któremu osoby powyżej 65. r.ż. mieszkające w lokalach komunalnych i spełniające kryterium dochodowe, będą mogły dostać wsparcie na dostosowanie mieszkania do swoich potrzeb. Chodzi o prace remontowe (ekwiwalent maksymalnie 10 tys. zł) obejmujące np. likwidację progów w lokalu, wymianę wanny na prysznic czy zamontowanie poręczy, które ułatwią seniorowi poruszanie się w pomieszczeniach.

W planach miasta są kolejne propozycje dla osób w starszym wieku. Jesienią ma ruszyć pilotażowy projekt wspólnych mieszkań dla seniorów. Skierowany będzie do osób, które ukończyły 70 lat, są najemcami lokali komunalnych lub socjalnych.

„Pomysł narodził się podczas realizacji innego projektu: mieszkań treningowych. Seniorzy, którzy wzięli w nim udział, podkreślali, że świetnie im się mieszka razem, bo mają z kim porozmawiać. Chcemy rozwinąć ten pomysł i stworzyć w dużych mieszkaniach mniejsze lokale, każdy z osobnym węzłem sanitarnym, ale z przestrzenią wspólną dostępną dla wszystkich mieszkańców” — mówi Tomasz Lewandowski, zastępca prezydenta Poznania.

Projekt ma być uzupełniony o dodatkowe usługi: raz w tygodniu opiekun pomoże w sprzątaniu mieszkania, seniorzy będą też raz w tygodniu mieli wsparcie przy zakupach czy pomoc w załatwianiu spraw urzędowych. Na dostosowanie mieszkań miasto przeznaczy ponad 3,1 mln zł i dodatkowo ok. 75 tys. zł na usługi dla lokatorów. Pilotaż zakłada objęcie ok. 8-10 mieszkań, czyli od 25 do 30 lokali komunalnych lub socjalnych.

Trwają prace nad programami, które ułatwią życie starszym poznaniakom czekającym na operacje zaćmy czy potrzebującym rehabilitacji. Aby skrócić kolejki, miasto dofinansuje szpital, co pozwoli na wykonanie dodatkowych zabiegów po godzinach. Wiosną ma zostać uruchomiona bezpłatna wypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjnego, z którego starsze osoby będą mogły korzystać przez pierwsze tygodnie, dopóki nie zdobędą własnego.

Obecnie w Poznaniu mieszka ponad 143 tys. osób powyżej 60. r.ż. Stolica Wielkopolski została przyłączona do sieci Miast Przyjaznych Starzeniu Światowej Organizacji Zdrowia, skupiającej miejscowości otwarte na potrzeby osób starszych. W październiku 2017 r. Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, zaprosił inne polskie miasta do wspólnego tworzenia polityki senioralnej. Na propozycję odpowiedziały władze ponad 20 samorządów, a efektem rozmów była deklaracja współpracy, która została podpisana w Poznaniu podczas dwudniowej konferencji „Miasta przyjazne starzeniu się”. Źródło: poznan.pl.

OPINIE

Interna na pierwszej linii frontu

Dr n. med. Jarosław Derejczyk, śląski konsultant wojewódzki w dziedzinie geriatrii:

Warto inwestować w geriatrię, ponieważ gwarantuje ona właściwą jakość opieki nad seniorami, a dodatkowo jest opłacalna kosztowo — jak wynika z raportu NIK z 2015 r. Opieka nad pacjentem, który opuścił oddział geriatryczny, jest o ponad 1300 zł w ciągu roku efektywniejsza niż w przypadku pacjenta, który wyszedł z oddziału wewnętrznego. 

Trafiający na oddział geriatryczny pacjent często jest po interwencji na ostrym oddziale internistycznym, gdzie otrzymał podstawowe leczenie, ale podniesienie jego zdolności funkcjonalnej wymaga głębszej analizy neuropsychologicznej, większego zakresu rehabilitacji, eliminacji niepotrzebnych leków. To właśnie otrzyma na oddziałach geriatrycznych.

Geriatria powinna być jednak zarezerwowana dla najtrudniejszych pacjentów i wspomagać internę, która walczy na pierwszej linii frontu. Oddziały wewnętrzne przyjęły w 2014 roku 145 tys. chorych po 85. r.ż., oddziały geriatryczne — 11 tys. I tak mogłoby pozostać: 10-20 proc. najtrudniejszych chorych powinno trafiać na oddziały geriatryczne.

Profilaktyka zdrowotna wspiera utrzymanie samodzielności

Dr n. med. Beata Małecka-Libera, poseł na Sejm, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Zdrowia:

Seniorzy nie stanowią jednolitej grupy. Należą do niej zarówno jeszcze aktywni zawodowo 60-latkowie, jak też niesamodzielni, nie w pełni sprawni 85-latkowie i trzeba o tym pamiętać. Oczekuję takiej polityki senioralnej, która byłaby dedykowana każdemu seniorowi w zależności od jego potrzeb i możliwości.

Uważam, że bardzo ważna jest profilaktyka. Może się to wydawać dziwne w kontekście seniora, ale jest ona potrzebna, aby utrzymać starszą osobę w aktywności po to, żeby pozostała jak najdłużej samodzielna. Proponujemy takie rozwiązanie, jak bilans 60-latka wykonywany u osób, które kończą ten wiek i następnie każdego roku po to, aby zapobiec chorobom i wcześnie wykryć już istniejące. 

W naszym kraju mówi się głównie o opiece domowej nad osobą starszą, scedowanej na rodzinę. Państwo nie ma wiele do zaproponowania osobom, które wymagają całodobowego wsparcia. Tylko i wyłącznie wsparcie rodziny to za mało. Państwo powinno zaplanować opiekę instytucjonalną, a obecnie brakuje domów opieki, domów dziennego pobytu. To jest ogromne wyzwanie, ponieważ płatnik musi określić, co gwarantuje seniorom, a czego nie jest w stanie im zapewnić.

Potrzebny jest system podstawowej opieki geriatrycznej

Prof. dr hab. n. med. Tomasz Kostka, kierownik Kliniki Geriatrii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii:

Część oddziałów geriatrycznych nie weszła do sieci szpitali, ponieważ są na I i II poziomie referencyjności. Toczą się rozmowy, jak rozwiązać ten problem. Z informacji, które do mnie docierają od konsultantów wojewódzkich, wynika, że najczęściej jest to propozycja przekształcenia oddziału geriatrycznego w oddział internistyczno-geriatryczny z podobnym poziomem finansowania jak do tej pory. To powoduje ogromną niepewność.

W ciągu ostatnich 10 lat dwukrotnie zwiększyła się liczba specjalistów geriatrii. Jest ich obecnie ok. 430, ale tylko połowa pracuje w swojej dziedzinie, pozostali zrezygnowali z praktyki ze względów finansowych. To ciężka specjalizacja, która wymaga pełnej wiedzy internistycznej, neurologicznej, psychiatrycznej, z zakresu rehabilitacji. A egzamin jest niezwykle trudny. 

Nie poradzimy sobie ze starzejącym społeczeństwem z takim systemem ochrony zdrowia, jaki mamy obecnie. Próbujemy dorównać systemom w krajach Europy Zachodniej, ale to za mało, bo za 10-20 lat będziemy jednym z najstarszych, jeżeli nie najstarszym narodem w Europie. Musimy się przygotować na wyzwanie, przed jakim nasz system opieki jeszcze nigdy nie stał. 

System, który opiera się na konsultacyjnej geriatrii — w mojej opinii — nie ma szans, ponieważ nie da się tylko skonsultować większości problemów zdrowotnych. To musi być system oparty na podstawowej opiece geriatrycznej, w którym lekarz rodzinny jest również lekarzem geriatrą i gdzie oddział geriatryczny lub internistyczno-geriatryczny od razu zajmuje się większością problemów osoby starszej. System konsultacyjny, w którym neurolog leczy w swoim zakresie, kardiolog w swoim, podobnie gastrolog czy diabetolog nie ma szans, by dobrze funkcjonował.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Iwona Kazimierska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.