Stan zagrożenia epidemicznego w Polsce: co to oznacza?

  • PAP
opublikowano: 12-03-2020, 13:32
aktualizacja: 12-03-2020, 16:40

"W czwartek zostanie wydane rozporządzenie ministra zdrowia dotyczące wprowadzenia w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego - poinformował szef MZ Łukasz Szumowski. Jak mówił, oznacza to, że minister zdrowia będzie mógł m.in. ograniczyć "specyficzny sposób przemieszczania się".

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował, że w czwartek 12 marca wyda rozporządzenie dotyczące wprowadzenia stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce w związku z pandemią COVID-19, spowodowaną przez koronawirusa SARS-CoV-2.

Na wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce pozwala ustawa o chorobach zakaźnych.
iStock

"Wczoraj WHO ogłosiło stan pandemii. Chciałem poinformować, że dzisiaj zostanie wydane rozporządzenie ministra zdrowia dotyczące wprowadzenia w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego, zgodnie z ustawą o chorobach zakaźnych" - oświadczył szef resortu zdrowia w czwartek na konferencji prasowej.

Czym jest stan zagrożenia epidemicznego

"To oznacza, że w kolejnych rozporządzeniach minister zdrowia może czasowo ograniczyć specyficzny sposób przemieszczania się, może zakazać i ograniczyć czasowo obrót i używanie określonych produktów, może czasowo ograniczyć funkcjonowanie określonych instytucji lub zakładów pracy i może wprowadzić zakaz organizowania widowisk i wszelkich zgromadzeń określonych co do liczby w rozporządzeniu" - tłumaczył Szumowski.

"Może również może nakazać udostępnienie nieruchomości, lokali, terenów na poczet działania i w planach przeciwdziałania epidemii" - dodał minister.

Podał też, że minister zdrowia może kierować do pracy przy zwalczaniu epidemii "pracowników podmiotów leczniczych, osoby wykonujące zawody medyczne". "W związku z tym będziemy mogli zgodnie z prawem prosić o pracę w poszczególnych jednostkach, które są istotne" - zapowiedział minister zdrowia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: MNiSW apeluje do starszych studentów kierunków lekarskich o dyspozycyjność

Nie ma planów zamykania miast

Minister Szumowski podkreślił podczas konferencji, że nie ma planów zamykania miast ani ograniczenia przemieszczania się. "Apeluję o rozważny przekaz. Nikt nie planuje zamykania miast, nikt nie planuje ograniczenia przemieszczania się. To nie jest wymagane" - powiedział. Jednocześnie przyznał, że rozważane jest ograniczenie wszelakich zgromadzeń. Z kolei obecny na konferencji wiceminister zdrowia Waldemar Kraska zaznaczył, że Izba Aptekarska wyda rekomendację, aby klienci aptek byli obsługiwani przez okienka przeznaczone do trybu nocnego, a nie wchodzili do środka.

19 placówek przekształconych w szpitale zakaźne

SZef MZ poinformował również, że w ramach walki z koronawirusem organizowana jest sieć jednoimiennych szpitali zakaźnych, w które zostanie przekształconych 19 placówek w kraju. "Te szpitale będą do poniedziałku w gotowości na przyjmowanie chorych, zakażonych koronawirusem. W każdym województwie co najmniej jeden szpital, w niektórych województwach, tam, gdzie jest większa liczba ludności, tych szpitali będzie więcej" - zapowiedział minister.

Dodał, że takie szpitale mają możliwość leczenia chorych również na inne schorzenia, w związku z czym muszą być one wyposażone m.in. w sale operacyjne i sale zabiegowe. Muszą również zabezpieczyć izby i sale porodowe dla zakażonych kobiet w ciąży. Zaznaczył, że w każdym szpitalu ma być co najmniej 10 procent łóżek respiratorowych, gdzie można będzie pomóc pacjentom w najcięższym stanie. Podkreślił, że takie placówki będą finansowane przez NFZ, "choćby stały puste". "Nie ma tutaj obaw, jeśli chodzi o straty finansowe, proszę w spokoju pracować. Finanse schodzą na drugi plan, a najważniejsze jest przygotowanie do wzrostu zachorowań" - tłumaczył.

SPRAWDŹ: Lista 19 szpitali przekształcanych w zakaźne do walki z COVID-19

W najbliższych dnia decyzje dotyczące zabiegów planowych 

Minister poinformował, że w najbliższych dniach podjęta zostanie decyzja dotycząca zabiegów planowych. Dodał, że sytuacja jest obecnie analizowana. "Pamiętajmy, że mamy sytuację zagrażającą epidemią. Natomiast oprócz tego pacjenci mają inne choroby, w związku z tym, decyzje o odwoływaniu planowych zabiegów muszą być podejmowane bardzo ostrożnie" - powiedział.

Wyjaśnił, że w takich decyzjach należy brać pod uwagę stan zdrowia pacjenta, który ma wyznaczony zabieg planowy i zastanowić się, czy jego stan się nie pogorszy, jeśli zabieg zostanie odłożony. Dodał, że trzeba brać też pod uwagę cel odwołania zabiegu. "Tym celem nadrzędnym może być na przykład taka sytuacja, że po operacjach planowych pacjent musi być przez dłuższy czas na respiratorze. Wiemy, że tych respiratorów będziemy potrzebowali dużo. W związku z tym analizujemy, które rodzaje zabiegów, w jakich miejscach, w jakich obszarach mogą dać największą korzyść tym pacjentom, którzy będą potrzebowali respiratora" - wyjaśnił.

Więcej testów na koronawirusa

Szef MZ poinformował również o zmianie trybu postępowania odnośnie wykonywania testów na koronawirusa. Dodał, że będą testowani wszyscy, którzy idą do kwarantanny, a każdy pacjent, który wymaga testu, będzie jednocześnie poddany kwarantannie. "W tej chwili wysokie ryzyko zakażenia oznacza kogoś, kto ma kontakt z kimś zakażonym; kto przebywał w pomieszczeniu dłużej niż określona ilość czasu z kimś, kto ma dodatni wynik, nawet nie będąc chorym; kogoś, kto tak naprawdę jest w kwarantannie" - mówił Szumowski.

Zaznaczył, że w związku z tym liczba testów, a także liczba pacjentów wzrośnie w sposób wykładniczy "i będziemy mieli za chwilę tyle testów, ile się wykonuje w Europie Zachodniej". Dodał, że obecnie służby dysponują kilkudziesięcioma tysiącami testów oraz są podpisane umowy na dostawę kolejnych. Zaznaczył, że do tej pory WHO dopuszczała do badania obecności koronawirusa tylko testy PCR; w tej chwili trwają analizy, czy mogą być wykorzystywane także szybkie testy przesiewowe. "Jak tylko taka możliwość się pojawi, natychmiast będziemy je kupowali i wdrażali do powszechnego użycia" - oświadczył szef MZ.

Zapewnił jednocześnie o planach rozszerzenia bazy laboratoriów o laboratoria uniwersyteckie. Jak tłumaczył, podyktowane jest to tym, by w związku ze zwiększającą się liczbą testów nie wydłużał się czas ich przeprowadzania. Dodał, że aby wykonywać testy, wymagane są laboratoria wirusologiczne, które mają ochronę, dlatego nie można ich wykonywać w POZ czy przychodniach. "W tej chwili mamy laboratoria, które mogą wykonać ok. 2 tys. testów dziennie, czyli mniej więcej tyle, ile Wielka Brytania" - mówił Szumowski.

MZ uruchamia produkcję sprzętu ochronnego we wszystkich zakładach produkcyjnych

Minister podkreślił, że uruchamiana jest również produkcja sprzętu ochronnego w zakładach, które do tej pory w ogóle go nie produkowały, we wszystkich możliwych zakładach produkcyjnych w Polsce. Dodał, że w związku z tym, iż ceny masek i sprzętu ochronnego wzrosły, zgodnie z zapotrzebowaniem szpitali przekazane zostały dodatkowe środki - 100 mln zł - by pokryć różnicę w cenie. "Szpitale powinny zaopatrywać się w takim samym trybie jak dotychczas, nie zmienia się ich plan działania" - podkreślił szef MZ.

Przypomniał o uruchomieniu produkcji płynu dezynfekcyjnego, który w najbliższych dniach będzie dostarczany do wszystkich szpitali, POZ-ów, AOS-ów.

Ratownictwo medyczne i transport sanitarny pacjentów z koronawirusem są odrębne

Szumowski poinformował, że wydzielone zostały odrębne piony u wojewodów do transportu sanitarnego pacjentów z koronawirusem, "żeby te dwa niezależne organizmy jak ratownictwo medyczne, które służy do ratowania życia i zdrowia ludzi w wypadkach, w zawałach, w udarach, czyli w tych wszystkich stanach nagłych, nie były wykorzystywane do transportu pacjentów" z koronawirusem.

"To nie jest tak, że teraz rzucamy wszystko i zajmujemy się koronawirusem. Oczywiście w mediach i w świadomości społecznej ten wirus jest na pierwszym miejscu, ale my mamy udary, zawały, złamania" - zauważył Szumowski. Zapewnił też, że ratownictwo medyczne działa normalnie. 

Kwarantanna: Polacy zdają egzamin

Szef MZ zaznaczył, że obecnie w Polsce kwarantanną objętych jest ponad 1,2 tys. osób. Dodał, że spośród tej liczny jedynie u 16 osób stwierdzono nieobecność w miejscu kwarantanny. Podziękował Polakom "za to, że czują się odpowiedzialni za zdrowie innych". "Dziękuję też policji i służbom sanitarnym za tę ciężką pracę" - dodał. Szumowski poinformował również, że "osiem osób objętych kwarantanną zgłosiło policjantom potrzeby z zakresu produktów żywieniowych i osobistych". "To pokazuje, że to działanie - pukanie przez policję do drzwi ma sens i że Polacy są odpowiedzialnym narodem w zakresie przestrzegania zaleceń i dbania o swoich bliskich, swoich sąsiadów i innych, którzy mogą być zarażeni" - przekonywał.

Zaapelował, by pozostawać w domu i nie wychodzić bez potrzeby zwłaszcza na imprezy, do klubów oraz do supermarketów. "Obecnie nadal jesteśmy w elemencie pierwszym, czyli w próbie powstrzymania tempa rozprzestrzeniania wirusa. Temu służą takie działania jak zamykanie szkół, przedszkoli. Temu służą takie działania jak apele do wszystkich o pozostawanie w domach" - powiedział.

ZOBACZ TAKŻE: Łukasz Szumowski: Możliwe wzmocnienie nadzoru nad kwarantanną

Rekomendacja pracy zdalnej

Dodał, że najlepszym i najbezpieczniejszym obecnie wyjściem jest praca zdalna. "Rekomenduję, żeby w miarę możliwości pracownicy pracowali zdalnie" - powiedział. "Oczywiście nie ma w tej chwili zakazu" - zaznaczył. Zaapelował również do przedsiębiorców o wyrozumiałość dla pracowników.

Zapytany o przeniesienia pacjentów, którzy nie mają podejrzenia zakażenia koronawirusem, do innych szpitali, odpowiedział, że "jeżeli taki pacjent ma dodatni wynik testu, jest na przykład na OIOM-ie, a obok są pacjenci, którzy są w stanie zdrowia, który pozwala na przeniesienie ich na inne oddziały, to tak, oczywiście to się dzieje. Ta decyzja jest decyzją stricte medyczną osób, które opiekują się pacjentami". Zastrzegł jednak, że nie jest to zarządzenie a zdrowy rozsądek. 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.