Sposób na zwiększenie liczby przeszczepów płuc

MMD
opublikowano: 17-05-2017, 00:00

Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu jest jedynym ośrodkiem transplantacyjnym w Polsce, w którym zastosowano technikę pozaustrojowej perfuzji płuc. Dzięki niej można wykorzystać do przeszczepu płuca, które wyjściowo nie spełniają kryteriów do transplantacji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Liczba chorych czekających w Polsce na przeszczep płuc ciągle rośnie. Wśród około setki takich pacjentów są osoby ze skrajną postacią śródmiąższowego zwłóknienia płuc, pierwotnym nadciśnieniem płucnym opornym na leki (dotyczy to zwłaszcza młodych kobiet), skrajnymi postaciami rozedmy płuc, sarkoidozą czy mukowiscydozą. „Nieodwracalne uszkodzenie płuc skazuje chorego na inwalidztwo, a następnie w krótkim czasie na śmierć” — mówi prof. Marian Zembala, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca, które w ubiegłym roku wykonało 19 przeszczepów płuc. 

Poza ŚCChS takie operacje są w Polsce wykonywane jeszcze w dwóch ośrodkach: Specjalistycznym Szpitalu im. prof. Alfreda Sokołowskiego w Szczecinie (13 przeszczepów w 2016 r.) i w Wielkopolskim Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii im. Eugenii i Janusza Zeylandów w Poznaniu, które dołączyło do programu przeszczepiania płuc w 2014 r. (3 przeszczepy w 2016 r.). 

„To jednak wciąż za mało w stosunku do potrzeb, a najważniejszym powodem niewystarczającej liczby transplantacji jest niewielka, jak na istniejące możliwości, liczba zgłaszanych narządów nadających się do przeszczepu” — tłumaczy prof. Zembala. Jest jeszcze jeden istotny powód: często płuca, które mogłyby komuś uratować życie, nie spełniają kryteriów do transplantacji. Mają cechy ogniskowego uszkodzenia, zapalenia czy stłuczenia (potencjalni dawcy są często ofiarami wypadków komunikacyjnych). Szansą na przywrócenie sprawności takim narządom i wykorzystanie ich do przeszczepów jest technika pozaustrojowej perfuzji płuc (ex-vivo lung perfusion, EVLP).

„Pozwala ona ocenić funkcje i budowę płuc w czasie od ich pobrania od dawcy do ewentualnego wykorzystania do transplantacji. Umożliwia podjęcie decyzji, czy można je przeszczepić, mimo iż wyjściowo, podczas ich oceny i badania w szpitalu dawcy, nie spełniały kryteriów kwalifikacji do transplantacji” — mówi dr n. med. Marcin Maruszewski, kardiochirurg z Oddziału Kardiochirurgii w ŚCChS.

Pierwszym etapem jest pobranie płuc. Po ich schłodzeniu i wypłukaniu z krwi dawcy przy użyciu specjalnego płynu konserwującego (Perfadex) przekazywane są transportem sanitarnym do Śląskiego Centrum Chorób Serca. Tam specjalny zespół, składający się z kardiochirurga, pielęgniarki operacyjnej, pielęgniarki anestezjologicznej i perfuzjonisty, przygotowuje zestaw do pozaustrojowej perfuzji płuc (respirator, pompę centryfugalną, zestaw do bronchoskopii) oraz dokonuje niezbędnych obliczeń parametrów przepływu i temperatury perfuzji.

„Przekazane do naszego ośrodka płuca są rozpakowywane w warunkach pełnej sterylności z worków transportowych, a następnie za pomocą szwów chirurgicznych są do nich przyszywane specjalnie przygotowane kaniule łączące lewy przedsionek oraz tętnicę płucną. Po przymocowaniu kaniul płuca są podłączane do układu pompy centryfugalnej i wypełniane specjalnie opracowanym na potrzeby EVLP płynem perfuzyjnym (Steen Solution)” — relacjonuje dr n. med. Wojciech Karolak, członek zespołu programu transplantacji płuc w ŚCChS, odpowiedzialny za wdrożenie projektu pozaustrojowej perfuzji. 

Po odpowietrzeniu i uruchomieniu układu rozpoczyna się perfuzja płuc płynem Steen o temperaturze 20 stopni Celsjusza. W tym czasie do tchawicy wprowadzana jest rurka intubacyjna, przez którą odbywa się wentylacja mechaniczna płuc przy użyciu respiratora. Temperatura płynu perfuzyjnego oraz wielkość jego przepływu jest stopniowo podnoszona w odstępach 10-minutowych, tak by po 60 minutach perfuzji oba parametry osiągnęły należną wartość.

„Od tego momentu rozpoczyna się ocena funkcji płuc za pomocą badania bronchoskopowego, radiologicznego oraz gazometrycznego, określającego różnicę utlenowania płynu perfuzyjnego pomiędzy lewym przedsionkiem a tętnicą płucną. Jeżeli wartości tych parametrów są prawidłowe, płuca są kwalifikowane do transplantacji. W przypadku, gdy którykolwiek z tych parametrów nie osiąga wartości prawidłowych — płuca nie mogą zostać zakwalifikowane do przeszczepu” — wyjaśnia dr Wojciech Karolak.

Procedura EVLP powinna trwać od 4 do 6 godzin, co oznacza, że jeśli w tym czasie funkcja płuc nie wykaże wartości prawidłowych, należy ją zakończyć.

Technika pozaustrojowej perfuzji płuc jest stosowana od kilkunastu lat tylko w wiodących ośrodkach transplantacyjnych na świecie, m.in. w Wiedniu, Londynie, Newcastle czy Toronto. Śląskie Centrum Chorób Serca dołączyło do nich w kwietniu tego roku i jest jedynym polskim ośrodkiem, w którym wykonano cztery próbne procedury EVLP i jedną kliniczną zakończoną sukcesem. 

Dlaczego zdecydował się na to zabrzański ośrodek? Ponieważ jego zespół transplantacji płuc, kierowany przez kardiochirurga i transplantologa dr. n. med. Jacka Wojarskiego, może pochwalić się najbardziej zaawansowanym programem transplantacyjnym zarówno pod względem liczby wykonanych przeszczepów (prawie 150), jak i różnorodności pacjentów. Dotychczas w ŚCChS wykonano przeszczepy płuc u osób od 14. do 68. roku życia, w bardzo szerokim spektrum chorób, które mogą być leczone tą metodą. Należą do nich przede wszystkim: mukowiscydoza, nadciśnienie płucne, POChP, choroby zwłóknieniowe, sarkoidoza. Ogromne znaczenie miało też bardzo dokładne zapoznanie się dr. Wojciecha Karolaka ze skomplikowaną procedurą EVLP podczas jego stażu w Toronto. Suma tych czynników spowodowała, że wykonany przez obu chirurgów przeszczep płuc przy zastosowaniu tej technologii po raz pierwszy w Polsce zakończył się powodzeniem.

Od ośrodków transplantacyjnych, które chciałyby stosować tę metodę, wymaga się pewnego doświadczenia w transplantacji płuc od tzw. dawców nieidealnych. Adaptacji tej technologii mocno sprzyja doświadczenie ośrodka w posługiwaniu się technikami krążenia pozaustrojowego, co jest powszechną procedurą w klinikach kardiochirurgii. Kryteriów zastosowania technologii pozaustrojowej perfuzji płuc nie spełniają natomiast na pewno ośrodki, które wykonują poniżej 10 transplantacji rocznie lub są dopiero na początku wdrażania programu przeszczepów płuc.

 

Kryteria kwalifikacji

Narząd nie zawsze idealny

Specjaliści dzielą dawców płuc na idealnych, standardowych i niespełniających kryteriów kwalifikacji do transplantacji. Te kryteria obejmują zarówno ocenę funkcji płuc, tj. ich zdolność do wymiany gazowej, obraz radiologiczny i wynik badania bronchoskopowego, jak również zmienne wynikające z charakterystyki samego dawcy (wiek, palenie tytoniu).

Jeżeli dawca nie spełnia kryteriów kwalifikacji, np. z powodu słabych parametrów wymiany gazowej, ale jest młody, a inne parametry są w normie — jego płuca są potencjalnym narządem do zastosowania EVLP. Istnieje bowiem prawdopodobieństwo, że podczas perfuzji odzyskają zdolność do wymiany gazowej na poziomie prawidłowym.

 

Droga metoda

Środków starczy na 10 procedur

Koszty niezbędnego sprzętu (m.in. kaniuli i płynu do perfuzji) do rewitalizacji metabolicznej płuc wynoszą około 35 tysięcy złotych. Narodowy Fundusz Zdrowia ich nie refunduje. Dzięki Ministerstwu Zdrowia, które przekazało środki na wykonanie 10 takich procedur, Śląskie Centrum Chorób Serca może na razie kontynuować program EVLP.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MMD

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.