Spór o miejsce i znaczenie pediatrów w systemie poz

Marta Markiewicz
opublikowano: 26-02-2014, 18:54

Środowisko lekarzy pediatrów od kilku miesięcy apeluje o „powrót” lekarzy tej specjalności do podstawowej opieki zdrowotnej. Lekarze rodzinni uważają natomiast, że oni ze swoim wykształceniem zapewnią bezpieczeństwo zdrowotne najmłodszym pacjentom, a dodatkowi pediatrzy w poz to zbędne podwajanie kosztów osobowych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego zwrócił się w imieniu tego środowiska do marszałek Sejmu Ewy Kopacz oraz członków sejmowej Komisji Zdrowia z apelem o poparcie inicjatywy ustawodawczej resortu zdrowia i szybką nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. W ustawie miałby się znaleźć zapis, gwarantujący pediatrom oraz internistom bez specjalizacji z medycyny rodzinnej dostęp do udzielania świadczeń z zakresu poz. W ocenie PTP, da to rodzicom i opiekunom dzieci leczonych w polskim systemie możliwość wyboru lekarza, któremu powierzą opiekę nad swoją pociechą.

„Projekt zakłada realizację obowiązku, jaki spada na barki rządu, a związany jest z zapewnieniem właściwej opieki medycznej nad populacją wieku rozwojowego naszego kraju” — mówi prof. dr hab. n. med. Anna Dobrzańska, konsultant krajowy ds. pediatrii, szefowa Kliniki Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka Instytutu „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie. W ocenie prof. Dobrzańskiej, liczba lekarzy rodzinnych jest zbyt mała i w efekcie zajmują się oni bieżącymi problemami zdrowotnymi u dzieci, nie mając wystarczającej ilości czasu na profilaktykę w populacji zdrowej.

„A przecież niezwykle istotne, o ile nie najważniejsze w kolejnych latach jest to, jak dziecko jest żywione, w jakich warunkach przebywa, jak wygląda styl życia jego i jego rodziców” — podkreślała podczas konferencji prasowej prof. Anna Dobrzańska.

Zdaniem prof. Piotra Fiedora z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, obecność dodatkowych pediatrów i internistów w poz jest szczególnie istotna z uwagi na trudne diagnozowanie chorób onkologicznych i chorób rzadkich u najmłodszych pacjentów.

Wola rodziców

Na potrzeby oceny sytuacji Polskie Towarzystwo Pediatryczne, Federacja Towarzystw Pediatrycznych oraz 111 stowarzyszeń rodziców najmłodszych pacjentów zleciły przeprowadzenie omnibusowego badania opinii. W ankiecie, przeprowadzonej 16-26 stycznia br. na losowej próbie 1046 Polaków, blisko jedna trzecia respondentów kwalifikowała się do badanej populacji, tj. miała dzieci w wieku 0-18 lat.

Zdecydowana większość badanych przez CBOS rodziców (79,7 proc.) przyznała, że w przypadku możliwości wyboru woleliby, aby opiekę nad och dzieckiem sprawował w przychodni rejonowej lekarz specjalista w dziedzinie pediatrii. Co więcej, 96 proc. ankietowanych uważa, że w przychodniach powinni pracować pediatrzy, a 93 proc. twierdzi, że ich praca w poz zdecydowanie poprawi opiekę nad najmłodszymi pacjentami.

„Wprowadzając do systemu poz pediatrę oraz internistę powodujemy, że ten system staje się jeszcze bardziej uplastyczniony, a rodzice i dorośli pacjenci dodatkowo otrzymają prawo wyboru i nie będą skazani na monopolistę, jakim jest w chwili obecnej lekarz rodzinny” — powiedział prezentując wyniki badania CBOS dr hab. Jarosław Peregud-Pogorzelski.

W jego ocenie, usunięcie pediatrów z podstawowej opieki zdrowotnej w 1999 roku było niezgodne z aktami, jakie sygnowało państwo polskie, w tym również z Kartą Praw Dziecka.

Zaniepokojone Kolegium Lekarzy Rodzinnych

„Z głębokim zaniepokojeniem obserwujemy działania niektórych środowisk lekarzy zapewniających opiekę szpitalną, polegające na wywieraniu nacisków na marszałka Sejmu oraz posłów Rzeczypospolitej w sprawie przyspieszenia prac oraz wprowadzenia nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej” — napisali w oficjalnym stanowisku przedstawiciele KLR dr med. Tomasz Tomasik oraz prof. dr hab. Sławomir Chlabicz. W ocenie środowiska lekarzy rodzinnych, polityka zdrowotna państwa i proponowane przez ministra zdrowia zmiany strukturalne powinny być poprzedzone głębokimi analizami i badaniami.

„Zarówno w literaturze naukowej polskiej, jak i międzynarodowej brak opracowań dotyczących omawianego zakresu. Podejmowane ostatnio próby zastąpienia rzetelnych analiz wynikami badań opinii publicznej, z natury rzeczy obarczonymi znacznym wypaczeniem i nie mającymi charakteru naukowego, jeszcze bardziej utrudniają toczącą się dyskusję” — zwracają uwagę szefowie KLR.

W tej sytuacji lekarze rodzinny przytoczyli merytoryczną opinię w sprawie nowelizacji ustawy, jaką 18 listopada 2013 r. opracowano w Biurze Analiz Sejmowych (druk sejmowy nr 1849). Według tej opinii: „Przyjęte w projekcie rozwiązania nie stanowią spójnej koncepcji zagwarantowania ubezpieczonym dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej. Burzą dotychczasowe rozwiązania, wprowadzając jednocześnie niepewność zarówno po stronie świadczeniodawców, jak i świadczeniobiorców co do możliwości dostępu do świadczeń i zakresu uzyskiwanych świadczeń zdrowotnych. (...) Rozwiązania te stoją w sprzeczności z istotą podstawowej opieki zdrowotnej”.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Markiewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.