Specustawa pomoże w walce z koronawirusem?

Marta Markiewicz
opublikowano: 02-03-2020, 11:05
aktualizacja: 02-03-2020, 21:20

Rząd szykuje się na wojnę z koronawirusem SARS-CoV-2. Jednym z oręży mają być rozwiązania legislacyjne przewidziane w rządowym projekcie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 oraz innych chorób zakaźnych. Zdaniem opozycji przedstawiony minionej doby projekt łamie prawa obywatelskie i daje możliwość wprowadzenia bezterminowo stanu wyjątkowego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Poddany pierwszemu czytaniu projekt ustawy mającej ułatwić walkę z rozprzestrzeniającym się koronawirusem wywołującym zespół niewydolności oddechowej COVID-19, ma sankcjonować zasady, tryb działania oraz sposób zwalczania choroby w przypadku pojawienia się na terenie Polski tej nowej choroby zakaźnej. Dokument wskazuje na uprawnienia i obowiązki pacjentów, świadczeniodawców oraz osób przebywających na terenie kraju w przypadku przeciwdziałania czy wręcz konieczności zwalczania COVID-19. Projekt reguluje również tryb finansowania świadczeń opieki zdrowotnej dla osób z podejrzeniem zakażenia lub potwierdzonych zakażeniem.

"Świadczenia te będą finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia ze środków pochodzących z budżetu państwa z części, której dysponentem jest minister właściwy do spraw zdrowia, na podstawie sprawozdań i rachunków składanych do właściwego miejscowo dyrektora oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia" - dookreśla legislator.

Specustawa dot. koronawirusa wprowadza regulacje nie tylko dla placówek i personelu medycznego

Projekt ustawy nie poprzestaje jednak wyłącznie na kwestiach związanych z zapobieganiem i leczeniem infekcji wywoływanych koronawirusem, a będących domeną  pacjentów i samych świadczeniodawców. Regulacja nakłada bowiem możliwość istotnej ingerencji państwa w takie obszary jak prawo budowlane czy prawo zamówień publicznych - w przypadku pojawienia się epidemii państwo będzie miało nadzwyczajne uprawnienia związane z m.in. organizacją przetargów publicznych na towary bądź usługi niezbędne w momencie, gdy zachodzić będzie wysokie prawdopodobieństwo szybkiego i niekontrolowanego rozprzestrzeniania się choroby bądź wymagać będzie tego ochrona zdrowia publicznego. Co więcej szersze uprawnienia będzie miało w przypadku konieczności m.in. przebudowy, utrzymania i rozbiórki obiektów budowlanych, a także zmiany sposobu ich użytkowania.

To jednak nie wszystko bowiem, jak uzasadnia rząd - w celu sprawnej realizacji zadań związanych z przeciwdziałaniem COVID-19 przewidziano również specjalne, nowe uprawnienia dla wojewodów. Będą oni mogli wydawać polecenia obowiązujące wszystkie organy administracji rządowej działające w województwie i państwowe osoby prawne, organy samorządu terytorialnego, samorządowe osoby prawne oraz samorządowe jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej. Co więcej polecenia te będą podlegać natychmiastowemu wykonaniu, a na wniosek wojewody premier może rozszerzyć zakres podmiotów zobowiązanych do realizacji poleceń wojewody m.in. o przedsiębiorców.

Dodatkowo ustawa ułatwia pracodawcom zlecanie swoim pracownikom pracy zdalnej w przypadku zagrożenia epidemiologicznego bądź też w czasie kwarantanny.

Zgodnie z zapisami projektu rząd zdecydował się na wprowadzenie w przypadku ogłoszenia epidemii dodatkowego 14-dniowego zasiłku opiekuńczego w związku z zamknięciem żłobka, przedszkola lub szkoły.

Specustawa ważna w sytuacjach nadzwyczajnych

W ocenie przedstawicieli pracodawców procedowany w trybie pilnym dokument w wielu obszarach dotykać będzie bezpośrednio przedsiębiorców. W ocenie Grzegorza Baczewskiego, dyrektora generalnego Konfederacji Lewiatan, rządzący mają prawo wprowadzać szczególne rozwiązania na wypadek sytuacji nadzwyczajnych.

"A z taką możemy mieć do czynienia"- zaznacza ekspert i dodaje. "Ważne, żeby ustawa, która zawiera elastyczne rozwiązania została szybko przyjęta, a zaproponowane w niej regulacje były zastosowane, kiedy będzie taka potrzeba. Wiele rozwiązań może pozytywnie wpłynąć na ograniczenie skutków epidemii koronawirusa na firmy i gospodarkę" - ocenia Baczewski.

Baczewski wskazuje, że takie nadzwyczajne regulacje nie są wprowadzane tradycyjną ścieżką legislacyjną - przez co nie będą mogły zostać odpowiednio skonsultowane.

"Jednak dobrze byłoby, gdybyśmy dostali je w momencie przekazania do Sejmu, żebyśmy mogli uprzedzić o nich naszych członków. Firmy dzięki temu zyskałyby więcej czasu na dostosowanie"- dodaje dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Markiewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.