Specjalnie zbudowana proteza nogi pozwoliła Jankowi Meli wyprawić się na Biegun Północny

Beata Lisowska
opublikowano: 28-04-2004, 00:00

Podczas nocy zdryfowało nas 1,5 km w kierunku przeciwnym do Bieguna Północnego, przez to dystans do przebycia zwiększył się do 24 km. Pogoda znowu się popsuła, niebo zachmurzyło się, widać dużo szczelin. Teren, po którym idziemy, przypomina krajobraz po trzęsieniu ziemi" - donosił 22 kwietnia Marek Kamiński. 24 kwietnia biegun został zdobyty. Znanemu polarnikowi towarzyszył 15-letni Jan Mela, który poruszał się na nartach dzięki specjalnej protezie nogi.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jaś Mela - który został najmłodszym na świecie zdobywcą Bieguna Północnego - dwa lata temu został porażony prądem i miał amputowaną prawą rękę tuż poniżej łokcia oraz lewą nogę w połowie podudzia. Ma protezy obu kończyn, ale w liczącej 70 km trasie na biegun używał tylko jednej. Obie powstały w Łodzi, w polskiej siedzibie szwedzkiej firmy protetycznej Skandynawskiego Laboratorium Ortopedycznego (SOL Polska).
Test w ekstremalnych warunkach
Proteza podudzia jest tzw. protezą modularną i składa się z trzech modułów: stopy, leja i pylonu. Każda z części ma innego producenta. Nikt nigdy wcześniej nie użytkował protezy w tak ekstremalnych warunkach: podczas trwającego około 10 dni marszu w temperaturze -25 stopni C. Nie było zatem gotowych rozwiązań. Dlatego chłopiec zabrał ze sobą na biegun także zapasową protezę kończyny dolnej.
?Chodziło o to, by sposób montażu był jak najprostszy i by wyeliminować ewentualne problemy, takie jak pocenie się kikuta nogi. Zrezygnowaliśmy z jakiegokolwiek pokrycia kosmetycznego protezy, żeby Jaś miał jak najłatwiejszy dostęp do wszystkich jej części" - opowiada protetyk mgr fizjoterapii Robert Rochmiński, kierownik ds. medycznych Skandynawskiego Laboratorium Ortopedycznego (SOL).
Chłopiec na kikut kończyny miał założoną specjalną poliuretanową skarpetę. ?Jest to rodzaj poduszki, która miała chronić go przed wszelkimi otarciami i uderzeniami, ale przede wszystkim stanowiła zawieszenie dla całej protezy. Czynność mocowania sztucznej kończyny była całkowicie uproszczona: Jaś wkładał nogę w skarpecie do leja wykonanego z włókna węglowego i połączonego tytanowym łącznikiem ze stopą. Musiał tylko dokręcić stalową linkę do skarpety. Blokuje ją specjalny zamek" - opowiada R. Rochmiński.
Podobnie jak stalowa linka, dzięki której proteza trzyma się kikuta, zamek jest autorskim rozwiązaniem działu badawczo-rozwojowego firmy SOL Polska. Dzięki temu do zamocowania protezy nie trzeba używać żadnych pasków. O wyborze tego rzadko stosowanego w protetyce rozwiązania zdecydowały względy medyczne: w kikucie nogi Jasia jest bardzo mało tkanek miękkich.
?Energetyczna" stopa z włókna węglowego
Także pozostałe elementy protezy zostały indywidualnie dobrane do potrzeb chłopca. ?Najważniejsze dla komfortu intensywnego marszu w protezie było właściwe dobranie leja protezowego. Jest to istotne, bo podczas chodu dźwigał nartę i ważne były ruchy skrętne nogą. Jaś bał się ewentualnych dolegliwości spowodowanych przez lej protezowy. Pozostałe rzeczy były wtórne. Chłopiec przetestował protezę pod tym kątem podczas wyjazdu do Norwegii, który poprzedził wyprawę na biegun. Po powrocie miał drobne uwagi, mówił, że w czasie ruchów skrętnych odczuwa ból głowy strzałki. Dokonaliśmy drobnych zmian. Jaś był zadowolony z wnętrza leja" - mówi Robert Rochmiński.
Dodatkowy komfort podczas marszu daje Jasiowi wykonana specjalnie na zamówienie w USA stopa z włókna węglowego, która umożliwia magazynowanie energii i oddawanie jej podczas chodu. ?Ta stopa została dostosowana do aktywności i wagi Jasia. Chodziło o to, by była maksymalnie sprężysta podczas chodu. Zastosowanie włókna węglowego daje kompromis niskiej wagi przy ogromnej aktywności pracy. Wszystkie stopy, które są tradycyjnie stosowane, nie dają takiej sprężystości. Jest to stopa przeznaczona dla osób bardzo aktywnych. Można w niej biegać, podskakiwać, skakać ze spadochronem" - opowiada Robert Rochmiński.
Podczas testowania protezy w łódzkiej siedzibie laboratorium SOL Polska Robert Rochmiński zaproponował chłopcu, żeby w niej przebiegł. ?Był zdziwiony. Powiedział, że nigdy nie biegał w protezie i nie wie, co to znaczy. Zaczął chodzić, przez kilka minut powoli, potem coraz szybciej, aż przeszedł do truchtu, a w końcu zaczął biec. Myślę, że dało mu to wiarę w to, że może dotrzeć w tej protezie na biegun" - uważa R. Rochmiński.
Protezę ufundowało chłopcu Skandynawskie Laboratorium Ortopedyczne. Całkowity jej koszt wynosi 30 tys. zł.
Wystarczył jeden kijek
W SOL Polska wykonano dla Jasia także protezę ręki, która obejmuje kikut przedramienia. Została skonstruowana przede wszystkim do obsługi kijka narciarskiego, którym miał się posługiwać, idąc na biegun. Jaś mógłby regulować sobie ustawienie kijka w dogodny dla siebie sposób w czasie chodu.
?Razem z Markiem Kamińskim zdecydował jednak, że nie zabierze jej ze sobą, bo byłoby to zbyt uciążliwe i ryzykowne. Istniało niebezpieczeństwo, że kijek połączony z protezą utknie w jakiejś szczelinie i chłopiec nie będzie mógł się wyzwolić z protezy. Do odpychania się kijkiem Jaś używa tylko zdrowej ręki" - mówi Robert Rochmiński.
SOL Polska specjalizuje się w wykonywaniu protez modularnych, składanych z różnych elementów. Najważniejszym elementem, na który kładzie się nacisk jest lej protezowy. Tutaj tkwi tajemnica doboru najlepszej protezy dostosowanej do aktywności, wagi i wykonywanego przez pacjenta zawodu. Jako nieliczni w kraju protetycy SOL Polska wykonują też protezy estetyczne kończyny górnej. Są w stanie stworzyć niemal idealną kopię zdrowej dłoni.


Każdy ma swój biegun...

Organizując wyprawę ?Razem na Biegun", Marek Kamiński postawił sobie za cel:
1. -Umożliwienie skrzywdzonemu przez los chłopcu odbycie wyprawy na Biegun Północny, która ma dostarczyć mu wielu pozytywnych doświadczeń i wrażeń. Cykl przygotowań oraz sama wyprawa może nauczyć Jasia, jak planować i realizować trudne projekty, jak pracować i współpracować z innymi osobami i instytucjami, aby osiągnąć wytyczone zadania.
2. -Jak najszersze, publiczne ukazanie osoby niepełnosprawnej jako pełnoprawnego uczestnika życia społecznego, która - z pomocą życzliwych osób i instytucji - może realizować nawet najtrudniejsze zadania i najskrytsze marzenia. Wyprawa ma pokazać innym dzieciom poszkodowanym przez los, że można przekraczać granice pozornie niemożliwe do pokonania.
3. -W czasie trwania wyprawy Fundacja Marka Kamińskiego miała przeprowadzić akcję zbierania pieniędzy na protezy dla dzieci po wypadkach lub osób, które znajdują się w bardzo trudnej sytuacji. Protezy dobrej jakości umożliwiają powrót do aktywności fizycznej i dalsze życie przy jak najmniejszej ilości ograniczeń.
4. -Zrealizowanie wraz z Polską Akademią Nauk programu badawczego dotyczącego globalnego ocieplenia.
5. -Przeprowadzenie akcji edukacyjnej pod tytułem ?Każdy ma swój biegun". Ma to być twórcze rozwinięcie - w formule konkursowej - idei wyprawy ?Razem na Biegun". Konkurs ma zachęcić i zainspirować młodych ludzi do tego, aby wzorem Jasia Meli i Marka Kamińskiego zechcieli odważnie określić, a następnie konsekwentnie podążać ku swoim celom i marzeniom.
6. -Podzielenie się doświadczeniami i wiedzą poprzez film dokumentalny o wyprawie i książkę, a także szereg spotkań po wyprawie.
7. -Zaprezentowanie projektu ?Razem na Biegun" na forum międzynarodowym.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.