SN zakwestionował uchwałę samorządu lekarskiego ws. weryfikowania znajomości j. polskiego u kandydatów na lekarzy spoza UE

KM/PAP
opublikowano: 30-12-2021, 10:58

Sąd Najwyższy rozstrzygnął spór dotyczący uproszczonego trybu zatrudniania lekarzy cudzoziemców spoza krajów unijnych. Samorząd lekarski nie może żądać od takich lekarzy udokumentowania znajomości języka polskiego - orzekł SN.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W ustnym uzasadnieniu orzeczenia sędzia zwrócił uwagę, że Naczelna Rada Lekarska w swoich uchwałach nie może wykraczać poza uregulowania ustawy wprowadzającej uproszczony - w związku z pandemią - tryb dostępu do zawodu lekarza.
iStock

Tym samym Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozstrzygnęła spór dotyczący uproszczonego trybu zatrudniania lekarzy cudzoziemców spoza krajów unijnych.

29 grudnia Sąd Najwyższy uchylił częściowo uchwałę Naczelnej Rady Lekarskiej, w której samorząd lekarski określił dodatkowe warunki do wydania pozwolenia na wykonywanie zawodu, w tym przedstawienie dokumentacji znajomości języka polskiego i orzeczenie o stanie zdrowia. Właśnie te dwa dodatkowe wymogi uchwały zaskarżył do SN minister zdrowia, argumentując, że jest to niezgodne ze znowelizowanymi pod koniec 2020 r. przepisami o uproszczonym, w związku z pandemią, trybie przyznawania zgody na wykonywanie zawodu lekarza.

Sąd najwyższy uchylił uchwałę NRL dot. udokumentowania znajomości języka polskiego

Sąd Najwyższy zgodził się z zarzutem szefa resortu dotyczącym wymogu przedstawienia dokumentacji o znajomości języka polskiego i uchylił w tym zakresie zaskarżoną uchwałę NRL.

"Ustawa zobowiązuje lekarza do przedstawienia oświadczenia o znajomości języka. (...) Nie można żądać od lekarza lub lekarza dentysty, który zdobył kwalifikacje poza granicami UE i uzyskał od ministra zdrowia zgodę na warunkowe wykonywanie zawodu, dokumentów odnoszących się do znajomości języka polskiego w mowie i w piśmie" - wskazał w ustnym uzasadnieniu sędzia Adam Redzik.

Dodał, że takiego wymogu nie przewiduje ustawa regulująca tę kwestię.

Samorząd lekarski nie może wykraczać poza uregulowania ustawy

Sędzia zwrócił przy tym uwagę, że Naczelna Rada Lekarska w swoich uchwałach nie może wykraczać poza uregulowania ustawy. "Nie można regulacji ustawowej, która wprowadza uproszczenie trybu dostępu do zawodu lekarza w określonym zakresie, zniekształcać w jakikolwiek sposób uchwałami samorządu zawodowego" - podkreślił sędzia Redzik.

Zauważył przy tym, że zgodnie z konstytucją do zwalczania epidemii zobowiązana jest władza publiczna i to do niej należy dobór środków w walce z nią.

SN nie zgodził się z zarzutem dot. zaświadczenia o stanie zdrowia lekarza

Sąd Najwyższy nie przychylił się jednak do drugiego zarzutu ministra zdrowia, który dotyczył obowiązku dostarczenia zaświadczenia o stanie zdrowia przy ubieganiu się o pozwolenie na wykonywanie zawodu. Jak podkreślił sąd, wymóg ten występuje we wszystkich trybach zatrudniania lekarzy cudzoziemców przewidzianych przez ustawę.

Samorząd lekarski czeka na pisemne uzasadnienie orzeczenia SN

Pełnomocnik Naczelnej Izby Lekarskiej, mec. Wojciech Idaszak komentując orzeczenie sądu powiedział PAP, że jest to pewna komplikacja dla samorządu lekarskiego. Dodał, że organ czeka na pisemne uzasadnienie tego orzeczenia w celu dostosowania uchylonej uchwały do przepisów ustawy.

– Argumentacja przytoczona dzisiaj nie jest w pełni przekonująca, w szczególności to epidemiczne [uzasadnienie], które SN dość mocno eksponował. Wiemy, że te regulacje służą nie tylko czasowi epidemii, wskazuje na to czas, na jaki przyznawane jest prawo wykonywania zawodu tj. okres 5 lat - zaznaczył prawnik.

Naczelna Rada Lekarska rozczarowana wyrokiem SN ws. zatrudniania lekarzy cudzoziemców spoza UE

Do środowego wyroku Sądu Najwyższego odniósł się też prezes NRL prof. Andrzej Matyja.

"Z wielkim rozczarowaniem przyjąłem treść wyroku Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy zakwestionował uchwałę Naczelnej Rady Lekarskiej określającej sposób weryfikowania znajomości języka polskiego osób ubiegających się o przyznanie prawa wykonywania zawodu lekarza lub lekarza dentysty w Polsce. Nie odbieram tego wyroku jako porażki samorządu lekarskiego. Uważam, że jest to porażka polskiego systemu ochrony zdrowia, a w szczególności pacjentów" - podkreślił w swoim stanowisku zamieszonym 29 grudnia na stronie Naczelnej Izby Lekarskiej prezes NRL prof. Andrzej Matyja.

"Naszą regulacją chcieliśmy zapewnić bezpieczeństwo polskim pacjentom poprzez taką interpretację nieprecyzyjnych, marnej jakości przepisów ustawy, która dając nowej grupie osób prawo do otrzymania prawa wykonywania zawodu, chroniłaby pacjentów i ich prawa do opieki medycznej, jakiej oczekują w Polsce, tj. opieki medycznej zapewnianej przez odpowiednio wykształconego profesjonalistę porozumiewającego się z pacjentem w języku polskim, nie angielskim, rosyjskim czy tajskim. Porozumiewającego się z pacjentem bez udziału tłumacza" - podkreślił Matyja.

Jego zdaniem konsekwencje działań i zaniechań osób wykonujących zawód lekarza lub lekarza dentysty na podstawie tych wadliwych rozwiązań ustawowych obciążać będą sumienie ministra zdrowia i to on powinien wyjaśniać pacjentom, dlaczego będą mogli natrafić w szpitalach na lekarzy nieznających choćby słowa w języku polskim.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Grupa Rx sp. z o.o. Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

"Sąd Najwyższy nie zgodził się z drugim zarzutem postawionym naszej uchwale. Uznał, że prawidłowo zinterpretowaliśmy przepisy ustawy w zakresie dotyczącym weryfikacji stanu zdrowia osób ubiegających się przyznanie prawa wykonywania zawodu. Odmawiając uznania tego zarzutu Ministra Zdrowia za zasadny, Sąd Najwyższy wskazał w ten sposób, że nawet Minister Zdrowia nie umie w sposób prawidłowy interpretować tworzonego przez siebie prawa. To nie wymaga już chyba dalszego komentarza" - podkreślił Matyja.

Spór dotyczący uproszczonego trybu zatrudniania lekarzy cudzoziemców spoza krajów unijnych

W rozstrzygniętej 29 grudnia sprawie chodzi o szczególny tryb zatrudniania lekarzy cudzoziemców spoza UE, który został ustanowiony w ustawie znowelizowanej w związku z pandemią COVID-19. Zgodnie z tymi przepisami lekarz z kraju spoza Unii może zostać zatrudniony w Polsce po uzyskaniu: potwierdzenia dyplomu przez polskiego konsula, zgody na wykonywanie zawodu wydanego przez ministra zdrowia oraz prawa do wykonywania zawodu przyznanego przez okręgową radę lekarską. Przed zmianami lekarze musieli nostryfikować dyplom.

Z nowymi rozwiązaniami nie zgodził się samorząd lekarski. W uchwale Naczelnej Rady Lekarskiej ze stycznia br. ustanowiono dodatkowe warunki niezbędne do wydania pozwolenia na wykonywanie zawodu (PWZ). Zgodnie z nimi kandydaci spoza UE muszą dostarczyć dokumenty określające przebieg i czas trwania studiów oraz odbytego szkolenia specjalizacyjnego. Samorząd lekarski wymaga też potwierdzonej znajomości języka polskiego i orzeczenia o stanie zdrowia.

W kwietniu minister zdrowia Adam Niedzielski zaskarżył tę uchwałę do Sądu Najwyższego, domagając się jej uchylenia. Według szefa resortu zdrowia okręgowa rada lekarska nie powinna badać dokumentacji kandydata i prowadzić pełnego postępowania administracyjnego przypadku wcześniejszego wydania przez ministra zgody na wykonywanie zawodu. W skardze za niezgodny z przepisami uznano też wymóg potwierdzenia znajomości języka polskiego i dostarczenia orzeczenia o stanie zdrowia kandydata wydanego przez lekarza medycyny pracy.

Z zarzutami ministra nie zgodził się prezes NRL Andrzej Matyja. W piśmie procesowym do SN powołał się na opinię eksperta, zgodnie z którą wymóg znajomości języka polskiego jest konstytucyjnym wymogiem kwalifikacyjnym, uprawniającym do wykonywania zawodu lekarza i lekarza dentysty. Matyja dodał, że wymóg znajomości języka znajduje swoje odzwierciedlenie także w prawie unijnym. Według szefa NRA bezpodstawne są tez zarzuty dotyczące sposobu potwierdzania stanu zdrowia kandydatów. Matyja argumentował, że stan zdrowia jest jedną z przesłanek warunkujących możliwość ubiegania się o PWZ i powinien dotyczyć w równym stopniu wszystkich osób wykonujących zawód lekarza.

Zgodnie z decyzją sądu, uchylona uchwała ma trafić teraz do ponownego rozpatrzenia do Naczelnej Rady Lekarskiej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Zawód farmaceuty a znajomość języka polskiego: MZ określiło zasady

Przyznawanie PWZ lekarzom spoza Unii Europejskiej - NIL odpowiada Sądowi Najwyższemu

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.