SM: postępowanie niepełnosprawności można zatrzymać

oprac. kl
opublikowano: 07-04-2017, 13:20

Nowoczesne leki hamują proces utraty sprawności oraz spowalniają rozwój choroby dając pacjentom szansę na normalne funkcjonowanie. Jednak nie wszystkie leki są refundowane. Sytuację chorych na stwardnienie rozsiane komentuje prof. Halina Bartosik-Psujek.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W 2016 roku eksperci zaczęli wyraźnie oddzielać pacjentów chorych z agresywną postacią od chorych ze średnio aktywną postacią, a co za tym idzie, różnicować terapie. 

U chorych na stwardnienie rozsiane z agresywną postacią stosuje się leczenie indukcyjne, które polega na włączeniu silnej terapii i kontynuowaniu jej z włączeniem łagodniejszych leków. W przypadku chorych ze średnio aktywną postacią, utrzymywane jest leczenie eskalacyjne, które rozpoczyna się od podawania stosunkowo bezpiecznych leków. Dopiero jeśli terapia okaże się nieskuteczna, wykorzystuje się inne formy leczenia.

Nowe leki szansą dla chorych 

Prof. Bartosik-Psujek - neurolog - tłumaczy, że w Polsce jest inne podejście do terapii niż na całym świecie. "Mamy możliwość zastosowania nowych leków w programach terapeutycznych finansowanych przez NFZ, ponieważ weszły już nowe preparaty do programów lekowych. Wszystkie te leki dedykowane są pacjentom z postacią z rzutami i remisjami SM” – mówi. 

Zatrzymanie postępu choroby 

Ograniczenie postępu choroby jest możliwe. Najważniejsza jest szybka diagnoza, a potem dobranie odpowiedniego leku i niezwłoczne rozpoczęcie terapii. Aby maksymalnie zindywidualizować terapię, lekarz musi wziąć pod uwagę wiele aspektów, takich jak sytuacja kliniczna czy aktywność choroby. kie aspekty jak: aktywność choroby oraz indywidualna sytuacja kliniczna.

Ekspert podkreśla, że ważna jest systematyczna, dostosowana do możliwości pacjenta, rehabilitacja ruchowa i poznawcza. Ważnym elementem, który również wpływa na ograniczenie niepełnosprawności, jest prowadzenie zdrowego trybu życia, stosowanie odpowiedniej diety, suplementacja (szczególnie witaminy D3 i witamin z grupy B). Ważne jest też przyjmowanie substancji, które zawierają antyoksydanty oraz unikanie używek, szczególnie papierosów. 

Częste rzuty 

Rzutem choroby określamy pojawienie się nowych lub zaostrzenie wcześniej istniejących objawów neurologicznych, które trwają minimum dobę. Nie powinny towarzyszyć im podwyższona temperatura, infekcja czy zaburzenia hormonalne. Powtarzające się często rzuty prowadzą do stopniowego pogarszania się stanu klinicznego pacjenta i systematycznego narastania jego niesprawności.

Prof. Halina Bartosik-Psujek wyjaśnia, że każda terapia, która jest stosowana w SM zapobiega pojawianiu się rzutów i zmniejsza też stopień nasilania się niesprawności.

Należy konsekwentnie monitorować leczenie - szybka zamiana leczenia przy nieskutecznej terapii oraz przy pojawieniu się skutków ubocznych jest kluczowa dla ograniczenia postępu choroby.

Dostępność leczenia

 Większość pacjentów, którzy się kwalifikują do terapii pierwszej linii, czyli do klasycznych leków, takie leczenie otrzymuje. Trudniejszą sytuację mają pacjenci z agresywną, dynamiczną postacią stwardnienia rozsianego. "Tak naprawdę dysponujemy tylko jednym preparatem z ograniczoną możliwością stosowania u wybranej grupy pacjentów. Tutaj pojawia się dziura terapeutyczna, ponieważ mamy pacjentów, u których mimo, że choroba jest agresywna, szybko prowadzi do niesprawności. Mogą się znaleźć tacy chorzy, u których żadnej propozycji terapeutycznej nie będzie. Jest to więc sytuacja, która powinna ulec zmianie. Jeśli chodzi o dostęp do tych leków, do nowych preparatów, jesteśmy w gorszej sytuacji niż pozostałe kraje” – mówi prof. Halina Bartosik-Psujek. 

Brak leczenia i skutecznego hamowania aktywności choroby prowadzi do rozwijania się objawów neurologicznych, rozwoju niepełnosprawności oraz ograniczenia funkcjonowania pacjentów. Warto podkreślić, że SM to nie tylko niepełnosprawność fizyczna, ale też zaburzenia emocjonalne i poznawcze, zaburzenia nastroju. Ponadto choroba może wiązać się z absencją w pracy i brakiem możliwości wykonywania dotychczasowego zawodu. Najczęściej to właśnie rodzina przejmuje opiekę pielęgniarską i finansową nad pacjentem, który jest niesamodzielny i wymaga stałego wsparcia w codziennej aktywności, rehabilitacji oraz leczeniu. 

Z punktu widzenia pacjenta, niezwykle ważne jest jak najwcześniejsze włączenie leków o wysokiej skuteczności, ponieważ daje to szansę na odsunięcie w czasie postępu choroby. Jeśli osobom z SM będzie oferowane skuteczniejsze, wcześniej podejmowane i bardziej zindywidualizowane leczenie, wpłynie to na mniejsze wydatki państwa w przyszłości, ponieważ pacjenci będą lepiej funkcjonować, dłużej pracować i dłużej żyć.

 

 

 

 

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: oprac. kl

Puls Medycyny
Neurologia / SM: postępowanie niepełnosprawności można zatrzymać
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.