Sławomir Gadomski: Tysiąc lekarzy z zagranicy do walki z COVID-19

  • PAP
opublikowano: 03-11-2020, 10:53

"Jesteśmy otwarci na wszystkich lekarzy. Realnie szanse są na lekarzy zza wschodniej granicy, głównie z Białorusi i Ukrainy, ze względu na mniejszą barierę językową" - powiedział w rozmowie z "Dziennikiem Gazeta Prawna" wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski. Dodał, że może chodzić o ponad tysiąc osób.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Wiceminister zdrowia w opublikowanej 3 listopada 2020 r. rozmowie z "DGP" był pytany o to, jakie będą teraz koszty "zachęt" dla lekarzy, którzy mają walczyć z COVID-19.

Wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski.
Archiwum

"Przy 15 tys. łóżek i odpowiedniej liczbie lekarzy, koszty ocenialiśmy na ok. 100 mln zł miesięcznie. Jednak liczba łóżek stale rośnie, dodatkowo uruchamiane są szpitale tymczasowe, coraz więcej łóżek dla pacjentów z COVID-19 jest tworzona przy szpitalach pierwszego poziomu, więc i koszty wzrosną. Dziś za wcześnie na takie szacowanie" - powiedział Sławomir Gadomski.

Przyznał, że "przesuwane" są osoby w ramach jednego systemu. "Ale są jeszcze lekarze, którzy pracują poza systemem. Oprócz tego możemy konsolidować pracę np. anestezjologów" - dodał.

COVID-19 w Polsce: poszukiwani będą lekarze do walki z epidemią

Sławomir Gadomski wskazał, że będą poszukiwani specjaliści, którzy mogą się dołączyć do walki z COVID-19.

"Mamy już deklarację, że przyłączy się np.: 18 szpitali prywatnych, które zaoferują dodatkowe ponad 1 tys. łóżek z personelem medycznym. Będziemy chcieli także zachęcić do pracy lekarzy z zagranicy" - powiedział.

Dopytywany, o jaką liczbę chodzi, odparł, że o nawet ponad tysiąc osób.

"Wielu lekarzy jest też w trakcie procedury uzyskania nostryfikacji dyplomu. To osoby, które szybciej będą miały szanse pracować w Polsce" - wytłumaczył.

Wiceminister powiedział, że MZ jest otwarte na wszystkich lekarzy, "natomiast realnie zapewne szanse są na lekarzy zza wschodniej granicy, głównie Białoruś i Ukraina, głównie ze względu na mniejszą barierę językową" - powiedział.

Przyznał, że najbardziej pożądani są specjaliści medycyny ratunkowej albo anestezjolodzy.

Epidemia COVID-19 w Polsce: dodatkowe środki finansowe dla POZ

Wiceminister przekazał, że w planie na rok 2021 r. przewidziano ponad 300 mln zł więcej dla POZ.

"A trzeba pamiętać, że COVID-19 został zabezpieczony odrębnym strumieniem. Lekarze rodzinni otrzymają od 40–100 zł za pacjenta z koronawirusem" - dodał.

"Dodatkowo płacimy przecież na zabezpieczenie "covidowe" – 3 proc. do każdej faktury od lipca. Szacujemy, że będzie to kolejne 400 mln zł. Zaproponowaliśmy też POZ podtrzymanie programu informatyzacji – przewidziano dotację – w sumie 50 mln zł. Przekazaliśmy 50 mln zł na środki ochrony indywidualnej dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Gdy się to skumuluje, to zbliżamy się do poziomu 1 mld zł. Przy trudnej sytuacji budżetowej całego sektora to ogromne pieniądze. I nie zmienia tego nawet stała stawka" - wyjaśnił Sławomir Gadomski.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Zawody medyczne apelują do władz o działanie: Czeka nas zapaść ochrony zdrowia

Adam Niedzielski: Dodatkowe wynagrodzenie dla lekarzy, a także ratowników i diagnostów walczących z COVID-19

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.