Śląskie ośrodki zawiązują współpracę, aby zwiększyć dostępność terapii ludzką owodnią

EG/PAP/Anna Gumułka
opublikowano: 14-05-2021, 09:29

Dwa śląskie szpitale – Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich i Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Katowicach – będą współpracować, by zwiększyć liczbę opatrunków z owodni.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Owodnia to jedna z błon płodowych. Otacza płód w łonie matki pęcherzem stanowiącym szczelnie zamknięty worek wypełniony wodami płodowymi. Pozyskuje się ją podczas porodu bez żadnego obciążenia dla rodzącej i dziecka – niewykorzystana staje się odpadem medycznym. Tymczasem opatrunki przygotowane na bazie owodni są niezwykle skutecznym opatrunkiem, stosowanym w leczeniu oparzeń i ran przewlekłych. Zapobiegają zakażeniom i stanom zapalnym i zmniejszają blizny, przyczyniając się do ratowania zdrowia i życia.

iStock
iStock

Jak pozyskuje się owodnię?

Centrum Leczenia Oparzeń im. dr. Stanisława Sakiela od 2011 r. stosuje terapię ludzką owodnią. Współpracuje w tym zakresie z siemianowickim Szpitalem Miejskim oraz Szpitalem Zakonu Bonifratrów w Katowicach, w których owodnia jest pozyskiwana w trakcie porodu. Dzięki podpisanej w ostatnich dniach umowie do grona tych szpitali dołączyło właśnie Uniwersyteckie Centrum Kliniczne im. prof. Kornela Gibińskiego w Katowicach.

"Bardzo się cieszę z tej współpracy. Uniwersyteckie Centrum Kliniczne to bardzo ważna i renomowana placówka, tamtejszy oddział porodowy ma wysoką i zasłużoną markę. Współpraca pozwoli nam zwiększyć ilość pozyskiwanej owodni i tym samym pomóc większej liczbie pacjentów z rozległymi ranami" - powiedział w czwartek dyrektor Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich dr Mariusz Nowak.

"Łożysko i owodnia stanowią materiał, który współczesna medycyna może wykorzystać dla innych potrzebujących pacjentów. Pobranie owodni nie wiąże się z żadnym zagrożeniem dla płodu i matki, a może uratować zdrowie i życie wielu pacjentów" – podkreślił prof. Krzysztof Nowosielski, kierujący Oddziałem Ginekologii i Położnictwa w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Katowicach.

Owodnia pozyskiwana jest od pacjentki podczas trzeciej fazy porodu. Po oczyszczeniu zostaje umieszczona w specjalnym pojemniku, wypełnionym płynem do transportu tkanek i w takiej postaci przekazywana jest do Centrum Leczenia Oparzeń. Tam przechodzi skomplikowany proces preparacji. Jest kilkakrotnie płukana oraz oczyszczana mechanicznie. Umieszcza się ją na specjalnym szkle, gdzie jest przycinana do wymaganego rozmiaru. Tkanka jest następnie umieszczana na specjalnej siatce, w trzech workach, z których dwa są sterylne. Ostatnim etapem jest sterylizacja radiacyjna, która całkowicie eliminuje zagrożenie bakteryjne.

"Owodnia jest nieimmunogenna, czyli nie ma żadnego zagrożenia odrzucenia takiego przeszczepu, szczególnie u pacjentów w skrajnie ciężkim stanie. Działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie. Dzięki bardzo dużej zawartości kwasu hialuronowego zapobiega powstawaniu blizn lub je zmniejsza. Jest wilgotna i ma właściwości chłonne, a dzięki zwilżaniu opatrunku zewnętrznego nie wysycha, co łagodzi dolegliwości bólowe u pacjenta" - wylicza kierująca Bankiem Tkanek i pracownią hodowli komórek i tkanek in vitro w Centrum Leczenia Oparzeń dr Agnieszka Klama-Baryła.

Pomoc dla pacjentów po oparzeniach lub z ranami przewlekłymi

Każdego roku szpitale współpracujące z CLO pozyskują owodnię od ok. 100 pacjentek. "Rekordowy był rok 2017, kiedy to zanotowaliśmy 110 pozyskań. W 2020 roku, z powodu epidemii koronawirusa, tych pozyskań było 79" - informuje zastępca dyr. ds. medycznych w Centrum Leczenia Oparzeń dr Przemysław Strzelec.

"Większość tkanek wykorzystujemy w naszym szpitalu. Na bieżąco korzystamy z nich w terapii pacjentów po oparzeniach czy z ranami przewlekłymi. Owodnie z naszego Banku Tkanek trafiają też do współpracujących z nami placówek. To m. in. szpitale w Poznaniu, Ostrowie Wlkp. czy katowickie Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka" - dodał.

Bank Tkanek w Centrum Leczenia Oparzeń dysponuje zgodą Ministerstwa Zdrowia na pozyskiwanie owodni. Takiej zgody nie potrzebują natomiast szpitale, w których owodnia jest pobierana. W takim przypadku wystarczy jedynie umowa z CLO – zawierając ją placówka staje się upoważniona do pozyskania owodni, jednak z przeznaczeniem wyłącznie dla siemianowickiego szpitala.

Eksperci Centrum Leczenia Oparzeń zwracają uwagę, że choć terapia owodnią jest skuteczną metodą leczenia wielu rodzajów ran, wiedza o jej właściwościach nie jest powszechna. Zachęcają więc kolejne placówki do współpracy w zakresie pozyskiwania owodni. W niedalekiej przyszłości planowana jest szersza kampania na ten temat, skierowana nie tylko do pacjentek, ale również położnych, lekarzy-ginekologów oraz osób zarządzających szpitalami.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak można wykorzystać w leczeniu błony płodowe?

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.