Skuteczność pembrolizumabu udowodniono w badaniach klinicznych

Rozmawiała Monika Rachtan
opublikowano: 13-04-2021, 19:23

Badania KEYNOTE-189 oraz KEYNOTE-407 potwierdziły skuteczność pembrolizumabu u chorych w IV stopniu zaawansowania niedrobnokomórkowego raka płuca. Ich wyniki dowiodły także, że terapia z wykorzystaniem pembrolizumabu, zarówno w monoterapii, jak i w skojarzeniu z chemioterapią, charakteryzuje się wysokim stopniem bezpieczeństwa, a chorzy podczas leczenia mogą utrzymać wysoką jakość życia – przekonuje w rozmowie z „Pulsem Medycyny” dr hab. n. med. Ewa Kalinka, internista i specjalista z dziedziny onkologii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
O KIM MOWA

Dr hab. n. med. Ewa Kalinka jest internistą oraz specjalistą z dziedziny onkologii. Pełni funkcję p.o. kierownika Kliniki Onkologii w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.

W styczniu 2021 r. poszerzono wskazania do stosowania dostępnego już w programie lekowym pembrolizumabu. U jakiej grupy chorych można dziś stosować ten lek i co w tym zakresie zmieniło się względem ostatniej wersji programu lekowego B.6?

Od stycznia tego roku doszło do refundacji w I linii leczenia połączenia pembrolizumabu z chemioterapią dla chorych w IV stopniu zaawansowania niedrobnokomórkowego raka płuca, u których wykluczono obecność mutacji ALK, EGFR i ROS1. Oznaczenie obecności wymienionych mutacji pozwala na uzyskanie fundamentalnej informacji, która jest niezbędna w przypadku każdego pacjenta kwalifikowanego do leczenia. Lekarze, którzy w swoich placówkach medycznych nie mają dostępu do badań genetycznych, powinni przesyłać pacjentów w celu przeprowadzenia optymalnej diagnostyki do ośrodków, które prowadzą program lekowy. Obecnie rozpoczęcie leczenia samą chemioterapią u pacjentów w IV stopniu zaawansowania niedrobnokomórkowego raka płuca nie mieści się w żadnym kanonie prawidłowego postępowania z chorym, pominąwszy wszelkie przeciwwskazania do stosowania tych leków.

Zatem każdy pacjent, który ma stwierdzone przerzuty odległe (przy czym należy pamiętać, że przerzuty odległe mogą pojawić się także w drugim płucu, co stwierdzić powinien onkolog), może być włączony po wykluczeniu mutacji genetycznych do leczenia immunochemioterapią na podstawie opublikowanych wyników badań KEYNOTE-189 i KEYNOTE-407, zarówno dla raka gruczołowego, jak i wszystkich innych płasko- i niepłaskonabłonkowych typów raka płuca.

Jaka jest skuteczność pembrolizumabu w poszczególnych wskazaniach, o których pani doktor wspomniała?

Wiemy o tym, że w I linii leczenia niedrobnokomórkowego raka płuca powinniśmy, oprócz mutacji genetycznych, oznaczyć także ekspresję białka PD-L1. W sytuacji, kiedy przekracza ona 50 proc., należy stosować pembrolizumab w monoterapii. Wykazano dla tego sposobu postępowania znacznie zwiększone parametry przeżycia, takie jak: przeżycie wolne od progresji choroby, przeżycie całkowite względem chemioterapii, co przy niewielkiej toksyczności związanej z monoterapią pembrolizumabem jest optymalnym sposobem leczenia, co więcej, pozwala zachować u chorych bardzo dobrą jakość życia. Natomiast u chorych, u których ekspresja PD-L1 jest na poziomie poniżej 50 proc., a jednocześnie nie występują przeciwwskazania do podania immunoterapii (choroby autoimmunologiczne czy zły stan sprawności), stanowczo powinna być rozważana kwalifikacja do leczenia za pomocą chemioimmunoterapii. Wspominając o przeciwwskazaniach, warto zaznaczyć, że niemożność stosowania chemioimmunoterapii u pacjentów w złym stanie zdrowia czy z chorobami autoimmunologicznymi nie jest podyktowana brakiem refundacji w tej grupie pacjentów, ale faktycznym udowodnionym brakiem skuteczności leczenia w tej grupie chorych. W świetle nowych zapisów bardzo ważną kwestią staje się kierowanie pacjentów do ośrodków, które prowadzą leczenie w ramach programu lekowego. Nie powinno się już dziś włączać leczenia I linii raka płuca w ośrodku, który nie dysponuje tymi możliwościami, gdyż pozbawia się pacjenta ogromnej szansy na przedłużenie parametrów przeżycia, które daje immunochemioterapia w I linii leczenia z wykorzystaniem pembrolizumabu.

Jakie jest bezpieczeństwo jednoczasowej chemioimmunoterapii?

W pierwszej fazie indukcji, kiedy podajemy chemioimmunoterapię, główne działania niepożądane, które obserwujemy, to działania standardowej chemioterapii: nudności, wymioty, wypadanie włosów, objawy ze strony układu pokarmowego, które wiążą się z klasycznymi cytostatykami. W miarę, jak mijają tygodnie od włączenia pembrolizumabu, u chorych mogą się dołączyć pewne zdarzenia niepożądane z grupy zdarzeń autoimmunologicznych. Chciałabym w tym miejscu jednak zaznaczyć, że są to bardzo dobrze znane klinicystom działania niepożądane, które potrafimy monitorować, wyczekiwać i nie doprowadzać do tego, aby taka toksyczność istotnie wpłynęła na pogorszenie stanu zdrowia pacjenta.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

To, co jest bardzo ważne, to fakt, że stosowanie pembrolizumabu jest również kontynuowane po okresie indukcji chemioimmunoterapią i pozwala zachować bardzo dobrą jakość życia pacjenta. O doświadczeniach z zastosowaniem chemioimmunoterapii mogę opowiedzieć dzięki temu, że sama byłam jednym z badaczy badania KEYNOTE-407, gdzie pacjenci funkcjonowali bardzo dobrze w okresie, który okazał się monoterapią pembrolizumabem po odślepieniu badania. Dlatego też stwierdza się, że lek ten nie tylko przedłuża parametry przeżycia, ale pozwala także zachować jego jakość na bardzo dobrym poziomie.

A co dzieje się w sytuacji pojawienia się działań niepożądanych w terapii? Jakie możliwości zarządzania terapią daje program lekowy B.6?

Dziś monitorowanie pewnych działań niepożądanych stanowi nieodłączny element programu lekowego. Myślę tutaj przede wszystkim o działaniach, które monitorujemy poprzez wykonywanie badań laboratoryjnych. Stan skóry i błon śluzowych jest rzeczą tak łatwą do kontrolowania, że nawet sam pacjent jest w stanie podać swoje ewentualne dolegliwości. Pacjent również z pewnością nigdy nie przeoczy takiej dolegliwości, jak biegunka.

Program lekowy B.6 daje bardzo duże możliwości zarządzania terapią. Nawet w dobie pandemii COVID-19 istnieje pewna liberalność ze strony naszego płatnika, jeśli chodzi o nierestrykcyjne trzymanie się terminów podawania leków, bez ryzyka wypadnięcia z programu lekowego. I rzeczywiście, kiedy uda nam się opanować taką toksyczność, program lekowy pozwala nam na włączenie pacjenta ponownie do leczenia. Z moich doświadczeń praktycznych wynika, że jeżeli nie udaje się pacjenta wyprowadzić z toksyczności i odstawić steroidoterapii w okresie 12 tygodni, oznacza to, że ten chory nigdy nie powinien wracać do leczenia w postaci immunoterapii, gdyż jest steroidozależny.

Ewentualne kontynuowanie takiego leczenia może skutkować bardzo istotnym nasileniem działań niepożądanych, już wówczas groźnych dla życia chorego.

Zdarzenia niepożądane będące następstwem zastosowania 
chemioimmunoterapii występujące podczas badania KEYNOTE-407

Najczęstszymi zdarzeniami niepożądanymi w obu grupach badawczych (pacjenci otrzymujący samą chemioterapię oraz pacjenci otrzymujący chemioimmunoterapię – przyp. red.) były: niedokrwistość, łysienie i neutropenia. Wśród zdarzeń niepożądanych, które odnotowano u co najmniej 10 proc. pacjentów, łysienie i świąd występowały częściej w grupie skojarzonej pembrolizumabem niż w grupie placebo, podczas gdy ból pleców występował częściej w grupie placebo; po uwzględnieniu ekspozycji wskaźniki łysienia i świądu były podobne w grupach. Zdarzeniami niepożądanymi stopnia 3. lub wyższego, które wystąpiły u co najmniej 10 proc. pacjentów, były niedokrwistość i neutropenia. Zdarzeniami niepożądanymi stopnia 3. lub wyższego, które występowały częściej w grupie skojarzonej pembrolizumabem niż w grupie placebo, były zapalenie płuc i autoimmunologiczne zapalenie wątroby. Zdarzenia niepożądane i reakcje związane z infuzją o podłożu immunologicznym wystąpiły u 28,8 proc. pacjentów w grupie skojarzonej pembrolizumabem i u 8,6 proc. pacjentów w grupie placebo, zdarzenia były stopnia 3. lub wyższego odpowiednio u 10,8 proc. i 3,2 proc. Jeden pacjent w każdej grupie badawczej zmarł z powodu zdarzenia niepożądanego o podłożu immunologicznym (zapalenie płuc).

Źródło: Pembrolizumab plus Chemotherapy for Squamous Non–Small-Cell Lung Cancer. N Engl J Med 2018; 379: 2040-2051

ZOBACZ TAKŻE: “Oblicza Medycyny”. Personalizacja leczenia miejscowo zaawansowanego lub uogólnionego niedrobnokomórkowego raka płuca

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.