Składka zdrowotna bez podwyżki

Redakcja
opublikowano: 09-07-2009, 00:00

"Nie planuję podwyżki składki zdrowotnej" - zapewnia premier Donald Tusk i oczekuje wyjaśnień, skąd taki pomysł, od prezesa NFZ i minister zdrowia. Wcześniej, szef funduszu Jacek Paszkiewicz, zwiększenie składki o 0,25 proc. w 2011 r. przedstawił jako sposób na spodziewane niedobory w kasie NFZ.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

"Nie podzielam poglądów prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. I dlatego nie planuję podwyżki składki zdrowotnej" - oświadczył Donald Tusk.

Szef funduszu zapowiedział, że o podwyższenie składki na ubezpieczenie zdrowotne o 0,25 proc. od 2011 r. wystąpi do ministrów finansów oraz zdrowia.

Powód? Jak twierdzi, w 2010 r. wpływy do NFZ będą niższe o ponad 1,8 mld zł w porównaniu z 2009 r. Ta różnica zostanie pokryta z funduszu zapasowego, na którym w latach 2005-2007 zgromadzono 2,7 mld zł. Problem może pojawić się w 2011 r., gdy nie będzie już takich środków. Zwiększenie obecnej składki w wysokości 9 proc. o 0,25 proc. oznaczałoby dodatkowe wpływy - według szefa NFZ - w wysokości 1,5 mld zł.

Czytaj też:
Wyższa składka zdrowotna?

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.