Skalę prewencji niewydolności serca trzeba rozszerzyć

Ewa Biernacka
opublikowano: 06-12-2017, 23:06

W Polsce prawie milion osób żyje z niewydolnością serca. Jak wskazują szacunki, u co czwartej osoby rozwinie się ta choroba, a zagrożonych nią jest 12 mln Polaków. Co roku przybywa ok. 220 tys. nowych przypadków, a ponad 60 tys. chorych umiera. Około 180 tys. pacjentów z niewydolnością serca jest hospitalizowanych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Wymienione dane statystyczne poniekąd obrazują cenę postępu w kardiologii. Ludzie żyją dłużej, a niewydolność serca (ang. heart failure, HF) jest na końcu wielu — niektórzy mówią, że wszystkich — schorzeń układu sercowo-naczyniowego. Do tego roczne koszty jej leczenia sięgają ponad 3,6 mld zł. W polskiej kardiologii w ostatnich latach nastąpił znaczny postęp, ale wciąż choroby układu krążenia stanowią najczęstszą przyczynę zgonów w Europie — 40 proc. mężczyzn i 49 proc. kobiet umiera z ich powodu.

Interdyscyplinarny program prewencji i leczenia niewydolności serca

Polska jest pierwszym krajem, który podjął inicjatywę stworzenia interdyscyplinarnego programu prewencji i wdrażania systemu opieki nad chorymi na niewydolność serca, a przede wszystkim skutecznego leczenia tej „epidemii XXI wieku”.

Podczas VII Szczytu Narodowych Asocjacji Niewydolności Serca Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego 4 listopada 2017 r. w Krakowie podpisano „Deklarację polskiego środowiska medycznego wskazującą na konieczność realizacji Narodowego Programu Prewencji i Leczenia Niewydolności Serca”. Dokument sygnowali: prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Piotr Ponikowski oraz konsultanci krajowi w dziedzinach: geriatrii prof. Tomasz Kostka, kardiologii prof. Jarosław Kazimierczak i chorób wewnętrznych prof. Jacek Imiela, a także prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce dr Tomasz Tomasik.

Briefing dla prasy, zorganizowany z tej okazji, dotyczył strategii działania, nie zaś problemów naukowych związanych z niewydolnością serca w Polsce. Działania w zakresie proponowanego programu mają obejmować: zapobieganie, wczesną diagnostykę, nowoczesne leczenie oraz kompleksową opiekę nad pacjentem i jego rodziną. Ma to przyczynić się do ograniczenia niekorzystnych następstw niewydolności serca w skali jednostek i społeczeństwa.

Prof. Piotr Ponikowski podkreślił znaczenie odbywania się w Polsce Szczytu Narodowych Asocjacji Niewydolności Serca ESC, uznając to za docenienie wysiłków i wkładu polskiej kardiologii oraz PTK we wdrażaniu systemu opieki nad chorymi na niewydolność serca. Mówiąc o polskiej inicjatywie, prof. Ponikowski zaznaczył, że: „Tylko zaangażowanie i współpraca wielu środowisk i instytucji pozwoli zbudować świadomość zagrożenia niewydolnością serca w Polsce i skutecznie z nim walczyć, a kluczowe dla właściwej realizacji programu jest zrozumienie i wsparcie decydentów”.

Trzy kierunki działania

Główne cele programu to zmniejszenie zachorowalności na niewydolność serca w Polsce w perspektywie najbliższej dekady oraz zmniejszenie niekorzystnych skutków zdrowotnych, społecznych i ekonomicznych niewydolności serca.

Program, które tworzyły m.in. kardiolożki prof. Jadwiga Nessler i prof. Ewa Straburzyńska-Migaj z udziałem specjalistów z zakresu interny, geriatrii i medycyny rodzinnej, opiera się na trzech filarach:

  • zwiększaniu świadomości czynników ryzyka rozwoju niewydolności serca;
  • wdrożeniu systemowych rozwiązań w zakresie zapobiegania niewydolności serca, w tym optymalizacji leczenia najważniejszych chorób prowadzących do HF (choroby niedokrwiennej serca, nadciśnienia tętniczego, cukrzycy);
  • wdrożeniu zintegrowanego systemu opieki zdrowotnej nad chorymi z niewydolnością serca i ich otoczeniem (program Kompleksowa Opieka nad Chorymi na Niewydolność Serca, KONS).

 W trosce o zdrowe starzenie

Konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii prof. Tomasz Kostka wskazywał, że niewydolność krążenia to choroba osób starszych. W ogromnym stopniu współuczestniczy ona w powstawaniu sarkopenii — zaniku mięśni szkieletowych, głównie u osób po 85. roku życia. A w Polsce będziemy mieli niedługo 1,5 mln osób w wieku 85+. HF przyczynia się też do powstania zespołu słabości, kruchości (ang. frailty syndrome), wyczerpania rezerw, nadwrażliwości na niekorzystne czynniki zewnętrzne. Ów zespół przyczynia się do tego, że jedna trzecia starych ludzi hospitalizowanych z powodu niewydolności krążenia wychodzi ze szpitala w gorszym stanie niż do niego przyszła.

O prewencji, w tym o promowaniu zdrowego starzenia (ang. healthy aging) — priorytetowym w wielu krajach — mówił w imieniu lekarzy rodzinnych dr Tomasz Tomasik: „Deklaracja” to pierwszy krok, by zapewnić pacjentom skoordynowaną opiekę na poziomie poz, ale też lepszą współpracę z kardiologiem w zakresie wczesnej diagnostyki i farmako-  czy elektroterapii”. Lekarz rodzinny jest „dedykowany do trudnej misji nawiązania z pacjentem prawidłowych relacji, do budowania przez lata więzi, dzięki której zalecenia dotyczące stylu życia i leczenia będą przez pacjenta realizowane” — dodawał dr Tomasik.

Prof. Ponikowski zauważył, że „w komunikacji z lekarzem rodzinnym w zakresie niewydolności serca, w celu m.in. zapobiegania hospitalizacjom, będziemy chcieli postawić na nowoczesne rozwiązania telemedyczne”.

Optymistyczne perspektywy

Konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii prof. Jarosław Kazimierczak zwrócił uwagę na kwestię zmiany opieki nad pacjentami kardiologicznymi ze szpitalnej na ambulatoryjną. Hospitalizacja starszego pacjenta bardzo pogarsza jego rokowanie, ze względu chociażby na zakażenia wewnątrzszpitalne (na pewno grożące mu — co wyliczono — już po 20 dniach pobytu). Trzeba więc doprowadzić do zmiany organizacji opieki, uwzględniającej większą współpracę między szpitalem, poradnią, lekarzem rodzinnym i specjalistą.

Profesor wspomniał też o wejściu w tym roku w życie kompleksowego programu opieki nad pacjentem po zawale serca (jeden z głównych czynników prowadzących do niewydolności serca — pozawałowa niewydolność serca), który powinien przynieść znaczące efekty. Program powstał po prawie 3 latach pracy PTK z udziałem lekarzy innych specjalności.

„Ten program, ze wsparciem rządu (realizowany przez NFZ), jest po to, żeby było mniej przypadków niewydolności serca, i koreluje z obecnie zadeklarowanym programem prewencji i leczenia niewydolności serca, jest jakby jego rozszerzeniem” — wyjaśnił profesor. Za kilka lat zobaczymy, jak rozwija się nowy trend oparty na doktrynie zapisanej w ubiegłorocznych rekomendacjach europejskich: „Niewydolności serca można zapobiegać”.

Nakreślone perspektywy w skali makro to: spadek śmiertelności z powodu HF dzięki wczesnej wykrywalności, wysokospecjalistycznej opiece (centra doskonałości), szerokiej kampanii budowania świadomości niewydolności serca. Podnieść się ma również wiek, w którym pacjenci zaczną być objawowi z powodu niewydolności serca (mniej młodych pacjentów). Nowym kierunkiem działania PTK ma być rozpoczęcie dyskusji z pacjentami kardiologicznymi na temat ich potrzeb, włączenia ich do wymienionych projektów, tak jak to występuje w przypadku dobrze funkcjonujących organizacji pacjenckich w onkologii.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Biernacka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.