Skąd decyzja o skróceniu kwarantanny? Niedzielski: chcemy uniknąć faktycznego lockdownu

EG/PAP
opublikowano: 24-01-2022, 15:03

Jak wskazał Adam Niedzielski, przy tym poziomie zakażeń trwające wiele dni kwarantanny oznaczałyby w praktyce lockdown dla gospodarki. Wskazał też, że przebieg infekcji jest szybszy w przypadku zakażenia wariantem Omikron.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W ocenie skutków rozporządzenia MZ zaznaczyło, że skrócenie czasu kwarantanny do 7 dni zostało poprzedzone analizą obserwowanych zmian przebiegu klinicznego zakażenia wirusem SARS-CoV-2.
iStock

Ministerstwo Zdrowia skierowało w poniedziałek 24 stycznia do opublikowania nowelizację rozporządzenia w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego.

Zgodnie z nową regulacją, w odniesieniu do osób, u których nie wystąpiły objawy COVID-19 oraz osób, które miały styczność ze źródłem zakażenia, kwarantanna będzie kończyła się po 7 dniach (obecnie po 10 dniach), licząc od dnia następującego po ostatnim dniu odpowiednio narażenia albo styczności. Jednocześnie skrócono z 10 do 7 dni okres dotyczący obowiązkowej kwarantanny osoby skierowanej do diagnostyki laboratoryjnej w kierunku wirusa SARS-CoV-2.

W ocenie skutków regulacji wyjaśniono, że skrócenie to zostało poprzedzone analizą obserwowanych zmian przebiegu klinicznego zakażenia wirusem SARS-CoV-2 i wywołanej nim choroby COVID-19. Wskazano też, że zasadność decyzji potwierdzają zmiany wprowadzane w innych państwach, takich jak Francja, Lichtenstein, Luksemburg i Portugalia, gdzie długość kwarantanny wynosi siedem dni.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Zmiany dot. kwarantanny i opieki w POZ. Jakie jeszcze mamy nowe regulacje?

Infekcja spowodowana wariantem Omikron przebiega szybciej

Adam Niedzielski na poniedziałkowej konferencji prasowej wskazywał, że skrócenie kwarantanny to m.in. efekt obserwacji sytuacji w krajach Europy Zachodniej, gdzie wzrost zakażeń nastąpił wcześniej.

– Widzieliśmy, że władze tych krajów, z opóźnieniem reagując na pojawiające się zwiększone liczby zakażeń, wprowadziły ten obowiązek, więc my, będąc na początku – bo pamiętajmy, że mimo tych wielkich liczb, z jakimi mamy do czynienia, to jest początek piątej fali – podejmujemy tę decyzję, bo widzimy, że przebieg kliniczny jest nieco szybszy w przypadku Omikronu – powiedział minister.

W tym tygodniu dobijemy do 50 tysięcy zakażeń

Na konferencji prasowej Adam Niedzielski przyznał też, że czeka nas ciężki tydzień - poziom zakażeń będzie rósł.

– Zdajemy sobie sprawę, że jeżeli będziemy mieli do czynienia ze scenariuszem, gdzie będzie 40, 50, 60 tys. zakażeń, nakładanie izolacji i kwarantann na długie dni tak naprawdę doprowadziłoby do faktycznego lockdownu w gospodarce, bo ludzie, którzy pracują, po prostu nie byliby obecni w pracy. Stąd jest ta decyzja – wyjaśnił minister.

Dodał, że "scenariusze, które się realizują, oznaczają, że w tym tygodniu na pewno będziemy mieli przekroczone 50 tys. zakażeń".

PRZECZYTAJ TAKŻE: Lekarze rodzinni: rząd przerzuca na nas ciężar walki z COVID-19. “To przystawianie pistoletu do głowy”

Lekarz POZ ma zbadać pacjenta w wieku 60+ skierowanego do izolacji z powodu COVID-19 [ROZPORZĄDZENIE]

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.