Serwis informacyjny 5.11.2007

Redakcja
05-11-2007, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Plany minister Kopacz
Kraj. Kontrakty na przyszły rok, lista leków refundowanych i kwestia płatności za dyżury lekarskie - tymi sprawami Ewa Kopacz, wymieniana jako kandydat na ministra zdrowia w rządzie Donalda Tuska, zajmie się w pierwszej kolejności, podaje TVN 24. Zapowiedziała, że jeszcze dziś spotka się z zarządem krajowym Platformy Obywatelskiej, by przedstawić koncepcję i pierwsze ruchy w ciągu pierwszych trzech miesięcy po objęciu teki ministra zdrowia. W sprawie przyszłorocznych kontraktów dla szpitali E. Kopacz proponuje półroczne aneksowanie obowiązujących umów, co da czas na przygotowanie finansowanie usług medycznych wg nowego systemu HRG. Na początku swojego urzędowania przyszła minister zdrowia chce też zająć się listą leków refundowanych. Jej zdaniem lista "niewątpliwie będzie obciążać budżet zdecydowanie więcej niż zakładano". Kolejnym problemem, który należy rozwiązać jak najszybciej to problem płatności za dyżury lekarzy. „Lekarze już dzisiaj mówią: nie chcemy więcej pracować za te same pieniądze. A więc te pieniądze muszą znaleźć się u płatnika” - powiedziała E. Kopacz. „Dopiero po gaszeniu tych pożarów, po rozpoznaniu realnych potrzeb zdrowotnych należy przedstawić coś, co będzie ustawą ustrojową, czyli w którym kierunku idziemy” - zapowiedziała przyszła minister zdrowia.

Równanie w górę
Kraj. Zarząd Krajowy OZZL zwrócił się do swoich organizacji terenowych z propozycją podjęcia działań, których celem będzie „wyrównanie kroku” jeśli chodzi o wynagrodzenia lekarskie w poszczególnych szpitalach. „Wiemy, że w wyniku strajków i masowego składania wypowiedzeń z pracy, w wielu szpitalach w Polsce podpisano pewne porozumienia przewidujące wzrost wynagrodzeń lekarskich. Dzisiaj w jednych szpitalach płaca zasadnicza lekarza specjalisty wynosi ok. 2 tys. złotych, w innych ok. 5 tys. złotych. Naszym zdaniem należałoby te wynagrodzenia nieco zbliżyć do siebie. Dlatego proponujemy, aby w tych szpitalach, gdzie płace lekarskie odbiegają od poziomu wynegocjowanego w Radomiu, organizacje terenowe OZZL wystąpiły do swoich dyrekcji z wnioskami o podwyżki” – czytamy w liście podpisanym przez Krzysztofa Bukiela. Proponowane działania mają być podejmowane niezależne od innych kroków mających na celu wzrost wynagrodzeń lekarskich, a zwłaszcza działań związanych z wejściem w życie tzw. klauzuli opt-out.

Poszukiwania paciorkowca trwają
Kraków. W ubiegłym tygodniu u dwóch kolejnych pacjentów szpitala MSWiA - mężczyzny i kobiety, leczonych na oddziale chirurgii, stwierdzono kolonie paciorkowca. Były to miejscowe zakażenia ran pooperacyjnych, bez objawów sepsy i po antybiotykoterapii pacjenci opuścili szpital. Dwa szpitalne oddziały - chirurgii oraz ginekologiczno-położniczy są zamknięte. Nie wiadomo, na jak długo. Na razie nie ma też odpowiedzi, jaki były mechanizm przenoszenia zakażenia. Kilka dni temu posocznicę wywołaną zakażeniem paciorkowcem ropnym stwierdzono u czterech pacjentek, które rodziły przez cesarskie cięcie. Według prokuratury, która z urzędu wszczęła postępowanie w sprawie zakażenia kobiet, znane są już wyniki badań wymazów pobranych od 130 osób - pacjentów i personelu szpitala. Wynika z nich, że nosicielem paciorkowca była jedna osoba z personelu, nie przesądza jednak, że była ona źródłem zakażenia, bo nosicielami paciorkowców jest do 20 proc. populacji. Kontrola przeprowadzona w szpitalu nie wykazała obecności paciorkowców na narzędziach czy sprzętach medycznych. „Musimy przebadać jeszcze próbki od ok. 80 osób z obsługi szpitala, by mieć pełen obraz sytuacji” - mówi prof. Piotr Heczko, kierownik Katedry Mikrobiologii CM UJ. Dodał, że aby wyjaśnić, czy jest związek pomiędzy wykrytym już jednym nosicielem paciorkowca, a zakażeniem w szpitalu konieczne są badania molekularne, co potrwa 2-3 tygodnie. Ustalenie, kto był źródłem zakażenia, pozwoli na prześledzenie, kiedy osoba ta miała kontakt z pacjentami i jak doszło do zakażenia, czy podczas operacji, czy przed nią. Jednak możliwa jest i taka sytuacja, że nie da się jednoznacznie ustalić źródła zakażenia. Prokuratura przesłuchała dotąd inspektora sanitarnego, który prowadził kontrolę w szpitalu i ordynatora jednego z oddziałów. „Będziemy starali się dotrzeć także do poszkodowanych i ich rodzin” - zapowiedziała Bożena Marcinkowska, rzeczniczka prokuratury.

Plaga otyłości
Świat. Największe z dotychczasowych badań epidemiologicznych dotyczących nadwagi i otyłości IDEA (International Day for the Evaluation of Abdominal Obesity) dostarczyło wstrząsających wyników. Wśród przebadanych w 63 krajach 168 tys. osób w wieku 18-80 lat nadmierną masę ciała stwierdzono u niemal dwóch trzecich. Nadwagę wykryto u 40 proc. mężczyzn i 30 proc. kobiet, otyłość odpowiednio u 27 i 24 proc. mężczyzn i kobiet. Ponieważ badanie przeprowadzono na pięciu kontynentach, powszechne występowanie nadwagi uznano za problem ogólnoświatowy. Spory odsetek osób otyłych stwierdzono w Chinach czy krajach afrykańskich, co dowodzi, że zacierają się różnice pomiędzy krajami biednymi a bogatymi. Otyłość jest problemem społecznym, a na leczenie związanych z nią chorób wydawane są horrendalne sumy pieniędzy – przekonują autorzy badania. W ubiegłym roku tylko w Stanach Zjednoczonych było to 120 mld dolarów. Alarmujący raport międzynarodowego zespołu kardiologów i diabetologów opublikowano w październikowym wydaniu Circulation (2007; 116:1942-1951) – jednego z czasopism Amerykańskiego Towarzystwa Chorób Serca.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Inne / Serwis informacyjny 5.11.2007
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.