Serwis informacyjny 24.07.2007

Redakcja
24-07-2007, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Certyfikaty umiejętności
Warszawa. Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia lekarze będą uzyskiwać świadectwa potwierdzające posiadanie umiejętności z zakresu węższych dziedzin medycyny lub udzielania określonych świadczeń zdrowotnych. Dokument zawiera wykaz 48 szczegółowych umiejętności (m.in. chirurgia jelita grubego, chirurgia ręki, cytologia ginekologiczna i kolposkopia, echokardiografia, kardiologia inwazyjna, leczenie oparzeń, mikrochirurgia, orzecznictwo lekarskie, ultrasonografia ginekologiczno-położnicza i inne). Uzyskanie świadectwa będzie możliwe po odbyciu szkolenia i zdaniu tzw. Państwowego Egzaminu Umiejętności (PEU). Warunkiem odbycia szkolenia jest posiadanie prawa wykonywania zawodu lekarza oraz tytułu specjalisty lub specjalizacji II stopnia w dziedzinach medycyny określonych dla poszczególnych umiejętności. Szkolenia będą prowadzić upoważnione podmioty, a ich program opracuje komisja programowa dla danej umiejętności. Po zakończeniu szkolenia lekarz przystąpi do egzaminu z zakresu węższych dziedzin medycyny lub udzielania określonych świadczeń zdrowotnych. PEU będzie przeprowadzany nie rzadziej niż dwa razy do roku. Dla każdej dziedziny będzie się składał z egzaminu teoretycznego i praktycznego. Egzamin testowy będzie zdany, jeśli lekarz uzyska co najmniej 60 proc. poprawnych odpowiedzi. Koszty szkolenia, egzaminu i wydania świadectwa będzie ponosić lekarz. Rozporządzenie przewiduje opłatę za przeprowadzenie PEU w wysokości 700 zł, a za wydanie świadectwa - 50 zł. Centrum Egzaminów Medycznych będzie prowadzić rejestr wydanych świadectw.

Pacjenci lubią uścisk dłoni
Świat. Większość pacjentów chciałaby, aby przy pierwszym spotkaniu lekarz uścisnął im rękę, a prawie połowa chciałaby zostać pozdrowiona po imieniu - wynika z badań opublikowanych w "Archives of Internal Medicine". Badania na grupie 415 dorosłych osób przeprowadzili naukowcy z Northwestrn University Feinberg School of Medicine w Chicago. Przeanalizowali także nagrania video z wizyt 123 nowych pacjentów w gabinetach 19 lekarzy. Okazało się, że uścisku dłoni pragnie 78 proc. pacjentów, natomiast przeciwnych temu jest 18 proc., 50 proc. chce, by lekarz zwracał się do nich po imieniu, tylko 17 proc. woli by wyłącznie po nazwisku, a niemal 23 proc. preferuje zwracanie z imienia i nazwiska. Jeśli chodzi o przedstawianie się lekarza pacjentowi, to 56 proc. badanych woli, aby przedstawiał się z imienia i nazwiska, 32,5 proc. woli samo nazwisko, a tylko 7 proc. zadowala się samym imieniem.
Jak piszą autorzy artykułu, pierwsze chwile kontaktu lekarza z chorym mają krytyczne znaczenie dla nawiązania z nim dobrych stosunków. Pacjent, który dobrze się czuje w towarzystwie lekarza mówi mu o sobie więcej, co ułatwia postawienie trafnej diagnozy. Zdaniem badaczy, lekarz powinien też bacznie obserwować reakcje pacjenta, by upewnić się, czy na pewno pragnie on takich zachowań, jak ściskanie dłoni czy mówienie po imieniu.

Nowa inżynieria biomedyczna
Zielona Góra. Tutejszy uniwersytet, jako druga placówka w kraju po Akademii Górniczo-Hutniczej otworzyła kierunek inżynieria biomedyczna. „To kierunek międzywydziałowy, dający tytuł inżyniera. Na razie ruszają tylko 3,5-letnie studia dzienne, ale jak się pomysł powiedzie, będzie można studiować ten kierunek również niestacjonarnie” - mówi prof. Edward Kowal z Wydziału Mechanicznego UZ. Zaplanowano miejsca dla 60 studentów, którzy zajęcia będą mieć zarówno w laboratoriach uczelnianych, jak i w zielonogórskim szpitalu, a wykłady oprócz naukowców z UZ będą prowadzić również lekarze. W programie kształcenia jest m.in. automatyka i robotyka, cyfrowe przetwarzanie sygnałów oraz biologia i chemia. „Absolwenci będą mogli pracować zarówno w szpitalach przy obsłudze sprzętu medycznego, jak i tworzyć nowe technologie na potrzeby medycyny - tłumaczy prof. Elżbieta Krasicka-Cydzik, opiekunka kierunku. Jej zdaniem, Zielona Góra ma szanse stać się zagłębiem inżynierii biomedycznej. - To przyszłościowe kierunki, oczekiwane na rynku”. Rekrutacja na nowy kierunek trwa. Absolwenci o pracę w przyszłości nie muszą się martwić. „Potrzeba nam inżynierów. Za trzy lata jestem gotów zatrudnić nawet 15 absolwentów tego kierunku” - zapewniał Waldemar Taborski, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Zielonej Górze. Podobne deklaracje dotyczą również przyszłych pielęgniarek, które też od tego roku zacznie kształcić UZ.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Inne / Serwis informacyjny 24.07.2007
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.