Serwis informacyjny 1.10.2007

Redakcja
01-10-2007, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Cena porozumienia?
Kraj. Groźby kolejnych ewakuacji, nieprzyjmowanie pacjentów oraz kierowanie ich do innych placówek - tak wygląda sytuacja w szpitalach, w których w życie weszły wypowiedzenia złożone przez strajkujących lekarzy. Wiceminister zdrowia B. Piecha uspokaja, że w większości szpitali w Polsce udało się jednak osiągnąć porozumienie. W ocenie ministra, największy problem dotyczy szpitali w Radomiu, Końskich (gdzie jednak nie ma zagrożenia ewakuacją) oraz w Częstochowie. Zdaniem wojewody mazowieckiego Jacka Sasina, szpitale na Mazowszu były przygotowane na tę sytuację (ostatnio ograniczono przyjęcia w radomskich placówkach) i na razie nie podjęto decyzji o ewakuacji ich pacjentów. Za to wczoraj wieczorem zakończyła się ewakuacja pacjentów w szpitalu specjalistycznym w Częstochowie. W ciągu dwóch dni z placówki wywieziono 34 najpoważniej chorych. Powodem decyzji był brak porozumienia z 84 lekarzami (ze 173 pracujących w szpitalu), którym z końcem września upłynął termin wypowiedzeń. Lekarze warunkowali swój powrót do pracy otrzymaniem podwyżek, których dyrekcja – ze względu na stan finansów placówki – im odmówiła. Nie potwierdziła się – na szczęście - informacja o śmierci pacjenta z rozwarstwionym tętniakiem, którego nie przyjęto w częstochowskim szpitalu, a karetkę skierowano do Bytomia. Po drodze stan pacjenta pogorszył się, więc wrócił do Częstochowy, lecz do innego szpitala. „Ten pacjent żyje - mówi na łamach "Gazety Wyborczej" Ryszard Petryński, ordynator OIOM-u częstochowskiego wojewódzkiego szpitala zespolonego. - Ma tętniaka aorty brzusznej, konieczna jest operacja w Bytomiu i wczoraj próbowaliśmy go tam przekazać. Lekarzom OIOM-u udało się go uratować, ale nadal jedyną szansą na wyzdrowienie jest operacja”.

Wirtualna proteza słuchowa
Kraj. Naukowcy z Politechniki Gdańskiej we współpracy z lekarzami z warszawskiego Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu stworzyli pierwszy na świecie prototyp tzw. bezkontaktowego aparatu słuchowego dla niemowląt od drugiego tygodnia życia. Urządzenie składa się z bezprzewodowego mikrofonu, który nosi opiekun dziecka, modułu, który „obrabia” cyfrowo dźwięk i dwóch głośników zawieszonych na brzegach łóżeczka. Gdy opiekun mówi do mikrofonu, wokół główki niemowlaka z rozchodzących się fal dźwiękowych tworzy się wirtualna proteza, przy czym żadna z części aparatu nie dotyka dziecka. „Aparat nie poprawi słuchu, ale pozwoli na prawidłowy rozwój dziecka do momentu, gdy będzie możliwe wszczepienie mu aparatu lub zastosowanie innej formy leczenia” - mówi prof. Andrzej Czyżewski z Politechniki Gdańskiej. Twórcy aparatu przewidują, że w krótkim czasie powstanie seria testowa i w ciągu kilku lat aparat trafi na rynek. Każdego roku w Polsce rodzi się ok. 400 dzieci z poważną wadą słuchu.

Słabości europejskiej opieki medycznej
Bruksela. Dziś ma zostać ogłoszony najnowszy indeks konsumencki mierzący jakość opieki zdrowotnej w krajach Europy (Euro Health Consumer Index). Tegoroczne wskaźniki pokazują, że w co najmniej połowie publicznych systemów ochrony zdrowia opóźnia się wprowadzanie nowych leków. W 50 proc. szpitali w Europie istnieje ryzyko zarażenia się gronkowcem złocistym. Okazuje się również, iż duże nakłady na ochronę zdrowia nie gwarantują dobrych wyników w leczeniu. Badaniem objęto 27 krajów UE oraz Norwegię i Szwajcarię.

Znikoma świadomość społeczna AMD
Kraj. W sierpniu 2007 r. wśród polskich lekarzy okulistów oraz w populacji osób powyżej 40 roku życia firma SMG/KRC przeprowadziła badanie dotyczące świadomości przyczyn, objawów i profilaktyki AMD (zwyrodnienia plamki związanego z wiekiem). Sondaż był powtórzeniem badania sprzed roku. Wykazano, że należytą wiedzę o AMD i możliwościach zapobiegania zwyrodnieniu ma zaledwie znikoma liczba osób będących w grupie podwyższonego ryzyka zachorowania, tj. starszych niż 40 lat. Świadomość istnienia AMD deklarował co ósmy badany. 32 proc. osób z tej grupy nie potrafiło wymienić żadnego z objawów tej choroby, a 55 proc. żadnego z czynników zwiększających ryzyko zachorowania. Żadna z objętych badaniem osób nie wymieniła wizyt u okulisty jako działania zapobiegającemu rozwojowi AMD. Blisko połowa respondentów odpowiedziała, że nigdy nie chodzi do okulisty.
W części badania dotyczącej lekarzy stwierdzono natomiast wyraźne uwrażliwienie okulistów na problem AMD w porównaniu z ubiegłym rokiem. Okuliści znacznie częściej wykonują badania dna oka u swoich pacjentów z grupy najwyższego ryzyka (u 95 proc. pacjentów powyżej 50 roku życia), a także przypominają o profilaktyce AMD (94 proc. lekarzy zaleca swoim pacjentom działania profilaktyczne, głównie zażywanie preparatów zawierających luteinę).

Test oddechowy w monitorowaniu glikemii
USA. Wykorzystanie azotanu metylu jako nowego markera hyperglikemii w cukrzycy typu 1 zaproponowali naukowcy z University of California w Irvine. Uzyskane przez nich wyniki 18 różnych eksperymentów dają nadzieję na opracowanie prostego, nieinwazyjnego testu oddechowego służącego do diagnozowania cukrzycy typu 1 oraz kontrolowania jej przebiegu. Dowiedziono bowiem istnienia silnej korelacji pomiędzy stężeniem azotanu metylu w wydychanym powietrzu a poziomem cukru we krwi u 10 badanych dzieci chorujących na cukrzycę. Test oddechowy mógłby zastąpić uciążliwe dla chorych nakłuwania i pomiary stężenia glukozy w świeżo pobranych niewielkich próbkach krwi. Pracę amerykańskich naukowców zamieszcza Proceedings of the National Academy of Science (25 września 2007 r., online).

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Puls Medycyny
Inne / Serwis informacyjny 1.10.2007
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.