Senatorowie o ochronie zdrowia i koronawirusie. “Sytuacja wymyka się spod kontroli”

DK/PAP
opublikowano: 25-11-2021, 17:09

To już nie apel, to wołanie o pomoc. Stan ochrony zdrowia jest w totalnym kryzysie - powiedziała w Senacie przewodnicząca komisji zdrowia Beata Małecka-Libera (KO), przedstawiając projekt uchwały w sprawie obecnego stanu ochrony zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na zdj. przew. senackiej Komisji Zdrowia Beata Małecka-Libera.
Fot. archiwum

Senat przeprowadził w czwartek (25 listopada) drugie czytanie projektu uchwały w sprawie obecnego stanu ochrony zdrowia. 5 listopada wniosła go grupa senatorów do wspólnej pracy w Komisji Ustawodawczej i w Komisji Zdrowia. Zajęły się one nim we wtorek 23 listopada. Senatorowie zgłosili wtedy do niego autopoprawki. Przedstawiając sprawozdanie z tych prac senator Małecka-Libera (KO) podkreśliła w czwartek, że "uchwała jest apelem o to, żebyśmy zwrócili uwagę na stan ochrony zdrowia". Dodała jednak, że po trzech tygodniach, które upłynęły od momentu jej skierowania do prac w komisjach "to jest już wołanie o pomoc".

Czy boimy się ruchów antyszczepionkowych?

- Stan ochrony zdrowia jest w totalnym kryzysie, a sytuacja związana z epidemią jest w stanie wojny. Walczymy z wirusem od prawie dwóch lat i z pracownikami ochrony zdrowia, którzy są w tej chwili w proteście, na ulicach w postaci białego miasteczka i domagają się o swoje prawa, o rozwiązanie problemów związanych z ochroną zdrowia i o spotkanie z premierem, czego od września nie doczekali się - wyjaśniła senator.

Przewodnicząca wytłumaczyła też, że ten apel jest podyktowany troską o zdrowie i życie społeczeństwa. Wzywa też rząd do podjęcia działań, które proponuje środowisko medyczne i eksperci. Przewodnicząca podkreśliła kilka razy, że nie chodzi o wprowadzenie przymusu szczepień, ale o to, by chronić osoby, które się zaszczepiły, a osoby, które wątpią w szczepienia, przekonywać, uświadamiać i nakłaniać.

- Społeczeństwo musi wiedzieć, dlaczego ma się szczepić - podkreśliła. Dopytywała, dlaczego nie wprowadzono jeszcze paszportów covidowych jak w innych krajach. - Taka propozycja padła u nas w kraju. Dlaczego tego nie możemy wdrożyć, czego się boimy? - pytała.

Wskazała, że należy cały czas testować powszechnie ludzi pod kątem zakażenia koronawirusem, bo diagnozowanie tylko tych z objawami to za mało. Zwróciła uwagę na to, że podaje się codziennie dane o nowych zakażeniach i liczbę zgonów. - Dla mnie to są ludzie, znajomi, rodzina - zaznaczyła.

Poruszyła też kwestie Rady Medycznej, wskazując na to, że nie wszystkie jej rekomendacje są realizowane. Tylko te postulaty, które pojawiają się w formie pisemnej są realizowane, a "to co mniej wygodne, nie pojawia się w formie pisemnej, nawet w formie notatki". Poruszyła też kwestie regulacji, które były zapowiadane przez rząd, m.in. fundusz kompensacyjny, weryfikacja szczepień przez pracodawców, i nadal nie weszły w życie.

- Fundusz kompensacyjny był projektem rządowym, miał chyba jedną odsłonę na komisji zdrowia. Dlaczego go nie procedujemy? Boimy się ruchów antyszczepionkowych? Czy ten okres wahania nie powoduje, że tyle osób umiera. Nie ma refleksji nad tym, że są to konkretne osoby - mówiła senator Małecka-Libera (KO).

Ponadto zaznaczyła, że czas na rozmowy polityczne był pół roku temu. Teraz powinna być już gotowa, opracowana i wdrażana strategia postępowania walki z epidemią.

Brak egzekucji już istniejących przepisów

Senatorowie z PiS wskazywali, że taki projekt, poza politykierstwem, niczemu nie służy.

- Ta uchwała nie służy niczemu poza tym, żeby Platforma Obywatelska znalazła jakiś sposób, żeby 2-3 pkt. procentowe w sondażach się odbić, bo nic z niej nie wynika poza biciem piany. Rząd codziennie realizuje szereg działań zwiększając nakłady. To są konkretne działania – tysiące przekazanego sprzętu dla polskich szpitali z agencji rezerw materiałowych, tysiące łóżek, ECMO - wyliczył senator Krzysztof Mróz (PiS).

Senator Adam Szejnfeld (KO) mówił o tym, że rząd powinien podać się do dymisji. - Pan zachwala rząd, a dziesiątki tysięcy ludzi dziennie choruje i setki ludzi dziennie umiera i tym należy zająć - zwrócił się do senatora Mroza.

Przewodnicząca komisji zdrowia zaapelowała o szacunek. Wyjaśniła, że nie mówiła o wprowadzaniu obostrzeń, ale o tym, by były realizowane postulaty Rady Medycznej, a zarządzanie epidemią było zgodne z dostępną wiedzą medyczną. Przypomniała, że od wielu miesięcy Rada forsuje pomysł wprowadzenia paszportów covidowych, zwraca uwagę na stosowanie maseczek, zachowanie dystansu.

- Dlaczego państwo nie jesteście w stanie wyegzekwować tych zasad? - pytała Małecka. Zasugerowała, że egzekwowanie prawa leży właśnie w gestii rządu. Jej zdaniem wszelkie masowe spotkania powinny być ograniczone.

- Ale czy są? Nie są, a to też kwestia egzekwowania prawa. Jeżeli jest na to przyzwolenie, to sytuacja wymyka się spod kontroli. Chcemy zachęcać do szczepień, ale żeby to robić, to trzeba tym ludziom zaszczepionym dać argument do ręki, że mogą wejść do kina, galerii, kościoła - tłumaczyła.

Senatorowie opozycji wskazywali, że wprowadzenie udogodnień dla osób zaszczepionych nie jest dyskryminacją. Dodawali, że najważniejsze jest w tym wszystkim ratowanie życia i zdrowia obywateli.

- Te osoby już do nas nie wrócą - podkreśliła senator Alicja Chybicka (KO), mówiąc o zgonach spowodowanych COVID-19. Zaznaczyła, że procedowany projekt uchwały nie jest wcale polityczną uchwałą, ale ma "poszturchać rząd, by coś zrobił szybko i energicznie".

Jednocześnie senatorowie opozycji podkreślali, że nie ma już czasu na refleksję, jest czas na działanie. Zasugerowali, że rząd powinien mieć dwa plany. Jeden krótkoterminowy w warunkach niedoboru kadr. - Powinno się je dopieszczać - powiedział senator Wojciech Konieczny. Drugi plan długoterminowy, na czas, gdy sytuacja kadrowa się poprawi, "gdy nie trzeba będzie przyjmować stu pacjentów dziennie". To plan zakładający na przykład wybudowanie szpitali, bo w tej chwili - jak kontynuował senator – warunki szpitalne urągają godności ludzkiej.

Resort jest otwarty na rozmowę z medykami?

Wiceminister zdrowia Piotr Bromber podsumował działania rządu. Wyliczył, że policja przeprowadziła od sierpnia ponad 127 tys. kontroli przestrzegania obostrzeń, zniesiono limity w świadczeniach specjalistycznych, cały czas resort zwiększa liczbę łóżek dla pacjentów z COVID-19, uruchamia kolejne szpitale tymczasowe. Obecnie jest ich 22, w rezerwie pozostają 4. Rząd zapewnił też dostęp do szczepionek.

- Dzisiaj nikt nie powie, że nie mógł się zaszczepić. Dużym wyzwaniem jest przekonać drugą osobę, by się zaszczepiła i również to podejmujemy. Nigdy nie mówiliśmy, że mamy monopol na rozwiązania, wiedzę - powiedział wiceminister.

Przypomniał, że do tej pory rząd na walkę z pandemią wydał 36 mld zł, w tym przeszło 8 mld zł przeznaczył na dodatki covidowe. Zapewniono też nowoczesny sprzęt: respiratory, ECMO, urządzenia do kompresji klatki piersiowej - wyliczył wiceminister.

Dodał, że resort jest otwarty na rozmowę ze środowiskiem medycznym.

Projekt uchwały ponownie został skierowany do komisji zdrowia i ustawodawczej. Złożono do niego poprawki.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski: dodatkowe obostrzenia i obowiązek szczepień dopiero przy 35-40 tys. zakażeń dziennie [WYWIAD]

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.