Seks z wyższej półki

Zbigniew Lew- Starowicz
opublikowano: 09-02-2011, 09:01

Jesteśmy świadkami zmiany stylu życia wielu Polaków. Wiąże się to z rosnącą zamożnością i kreacją mody na "wyższą półkę". To dotyczy także seksu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Termin "wyższa półka" oznacza wzrost oczekiwań, dostęp do luksusu i wygód, smakowanie przyjemności życia. Pokolenia zajmujące się odbudową zniszczonego przez wojny kraju, żyjące w siermiężnym ustroju są zastępowane przez generacje dysponujące dostępem do dóbr widzianych uprzednio w filmach i kolorowych magazynach. Chodzi np. o markowe wina, dietę śródziemnomorską, ubrania i kosmetyki znanych firm, biesiadowanie w ekskluzywnych restauracjach, egzotyczne wycieczki, relaksowanie się w luksusowych ośrodkach itp.

Temu zjawisku zaczyna towarzyszyć, jeszcze raczkująca, potrzeba seksu "z wyższej półki". Czyli jakiego? Wymienię kilka najczęściej powtarzających się oczekiwań i form realizacji.

To, co poprzedza seks

Typowe zaczynają być kolacje przy świecach, z lekkimi daniami i dobrym winem, w przyjemnej scenerii ładnie urządzonych apartamentów i domów. W tle nastrojowa muzyka z dobrej aparatury. Przyciemnione światła. Elegancja ubioru. Nastrój robi się przyjemny i zachęcający do udania się do sypialni.

Zwiększa się stopniowo populacja osób traktujących seks jako coś wyjątkowego, czemu należy poświęcać więcej uwagi. Lepsza jakość niż ilość. W okresie świąt czy urlopów większa jest szansa na zaspokojenie takich potrzeb. Znam również związki, które przeorganizowały swoje życie: więcej czasu poświęcają sobie i unikają pracoholizmu.

Miejsce seksu

W przeszłości cieszono się tym, że jest gdzie mieszkać. Później pojawiła się potrzeba mieszkania w wygodnych, dużych mieszkaniach, w domach poza miastem. Najbardziej ozdobnym miejscem był salon. Obecnie zauważa się rosnącą tendencję do nadawania piękna sypialni i dostosowania jej do intymności: dobór kolorów ścian, wygodne szerokie łóżka, sprzęt z muzyką, przyćmione ciepłe oświetlenie, pisemka i filmy o treści erotycznej. Czyli klimat sypialni zachęcający do seksu.

Niektórzy są bardziej wyrafinowani i np. wyposażają sypialnie w system luster potęgujący doznania zmysłowe, kamery filmujące miłosne igraszki, gadżety wykorzystywane w sztuce miłosnej itp. To dopiero początki, ale już są. Niełatwo jednak wyjść z tradycji pruderii i wstydu. Takie sypialnie niechętnie pokazuje się gościom. Jedynie gospodarze bardziej otwarci na seks są skłonni do uchylania drzwi sypialni. Mam wiele ubawu w trakcie zwiedzania takich domów. Gospodarze nie wiedzą, czy warto seksuologowi pokazać sypialnię. A może sobie za dużo pomyśli? Oceni seksualność?

Sztuka miłosna

Z różnych raportów seksuologicznych wynika, że dominuje u nas tradycyjne podejście do seksu i sztuki miłosnej: kilka typowych pozycji poprzedzonych krótkimi pieszczotami wstępnymi i zasypianie po wszystkim. Pojawiają się jednak symptomy nowej obyczajowości: ilość zamieniana w jakość. Więcej uwagi poświęca się pieszczotom poprzedzającym kontakt seksualny, różnym technikom seksualnym, unika się pośpiechu, bez skrępowania przyjmuje leki na wydłużenie stosunku i wywołanie podniecenia seksualnego, urozmaica współżycie, korzysta z poradników sztuki miłosnej. Sypialnie zaczynają być miejscem "misterium seksualnego", a nie "obowiązku małżeńskiego".

Łazienka

Zaczynają się w niej pojawiać kosmetyki sprzyjające sztuce miłosnej, kolorystyka wywołująca przyjemny nastrój. Część par lubi zaczynać grę wstępną lub pełny kontakt seksualny w łazience, czemu służą duże wanny wypełnione pachnącą wodą lub szerokie kabiny z prysznicami dla dwojga. Seks w łazience nie był standardem w polskiej sztuce miłosnej. Zaczyna to się jednak zmieniać. Zmiana miejsca może działać jak afrodyzjak.

Ubiór

Kolejne pokolenia zachowywały się typowo: po powrocie do domu przebieranie się w wygodne ubranie, do łóżka w koszuli nocnej czy piżamie, rzadko nago. To też zaczyna się powoli zmieniać. Ubiór domowy wygodny, ale elegancki, podkreślający walory męskości i kobiecości. Ubiór do spania z erotycznym podtekstem, w którym ciało prezentuje się atrakcyjnie i prowokująco. Bardziej otwarci na seks wybierają nagość.

Wczasy we dwoje

W celu urozmaicenia sztuki miłosnej, odświeżenia więzi uczuciowej, odtworzenia przyjemnych wspomnień, wyrwania się z rutyny codzienności coraz więcej par docenia wyjazd we dwoje. Wybierają miejsca, które im się kojarzą z miłymi wspomnieniami (np. gdzie się poznali, spędzili najpiękniejsze chwile razem), o których marzyli, a nie mieli dotąd czasu się wybrać, sprzyjające intymności w miłym otoczeniu. Coraz częściej słyszę w gabinecie następujące zwierzenia: "nasz urlop okazał się afrodyzjakiem", "znowu poczuliśmy się jak w początkach naszego związku", "to był cudowny okres, prawdziwy renesans naszego seksu i uczuć". Warto przypomnieć, jakie rady dawali lekarze w czasach, kiedy nie było skutecznych leków na zaburzenia seksualne: wyjazd na południe Europy, do znanych sanatoriów. To uratowało niejeden związek.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Zbigniew Lew- Starowicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.