Seks w sieci - groźny jak narkotyk

MM
opublikowano: 01-10-2013, 14:19

Anonimowość oraz coraz szerszy dostęp do Internetu stały się przyczyną wyraźnych przemian w obyczajowości seksualnej. Wpłynęły również na rosnące zjawisko uzależnienia od cyberseksu. Problem dotyczy użytkowników sieci bez względu na wiek.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W trakcie majowej konferencji „Uzależnienie od komputera i Internetu — problemy diagnostyczne i terapeutyczne” wśród szeroko dyskutowanych tematów znalazł się również cyberseks.

None
None

Przyczyn należy szukać w dzieciństwie

Według Zbigniewa Lwa-Starowicza z Zakładu Seksuologii Medycznej i Psychoterapii CMKP, nie istnieje jedna ogólnie akceptowana definicja seksoholizmu. Wynika to m.in. ze znacznej rozbieżności przy ocenie istoty tego zaburzenia. Badacze uznają kompulsywne zachowania seksualne jako niepohamowane, impulsywne i obsesyjne, które utrudniają codzienność osoby na nie cierpiącej. W ocenie naukowców, ich podłożem i istotą może być rozregulowanie mechanizmów pobudzenia i hamowania lub zaburzenia struktury „self” oraz intymności. Seksoholizm może wynikać także z zaburzeń rozwojowych i psychoseksualnych będących skutkiem deprawacji lub efektem traumy przebytej w wieku dziecięcym.

„Amerykańskie Towarzystwo Problemów Seksualnych (American Association on Sexual Problems) oszacowało, że uzależnionych od seksu jest ok. 10-15 proc. Amerykanów, czyli około 25 mln osób. Około 80 proc. uzależnionych od seksu to mężczyźni” — wylicza dr Bohdan Woronowicz.

W swoim opracowaniu Bohdan Woronowicz definiuje seksoholizm, jako „stan psychiczny charakteryzujący się przede wszystkim stałym, wewnętrznym przymusem (silną potrzebą) realizowania, w warunkach realnych bądź wirtualnych, z przedmiotami lub osobami, czynności o charakterze erotycznym lub seksualnym, przymusem myślenia o tych czynnościach oraz poczuciem dyskomfortu w sytuacjach, kiedy realizowanie ich jest utrudnione lub niemożliwe. Te czynności/zachowania utrwalają się po wielokrotnym ich powtarzaniu, wykonywane są pomimo szkodliwych następstw, przedkładane ponad inne zajęcia i zachowania, a okresowo mogą stanowić o sensie życia”.

Atrakcyjna anonimowość

Rozwój uzależnienia od nadmiernej aktywności seksualnej zaobserwowano wraz z rozpowszechnieniem dostępu do Internetu. W swoim opracowaniu Bohdan Woronowicz przytacza statystyki Światowej Organizacji Zdrowia, z których wynika, że najbardziej podatne na uzależnienie od cyberseksu są osoby spędzające w sieci co najmniej 5 godzin dziennie. Z szacunków tych wynika również smutna statystyka — w krajach rozwiniętych osobami najczęściej zaspokajającymi swoje potrzeby z wykorzystaniem narzędzi interaktywnych są ludzie w wieku od 25 do 35 lat. W tej grupie aż co czwarta osoba deklaruje zaspokajanie swoich seksualnych potrzeb przez Internet.

W badaniu, jakie w 2011 r. przeprowadził dr hab. Zbigniew Izdebski, 38 proc. ankietowanych Polaków przyznało, że poszukuje w sieci informacji, materiałów o treściach erotycznych. Znacznie częściej do takich zainteresowań przyznają się mężczyźni (49 proc.) niż kobiety (27 proc.).

Jak podkreśla dr Bohdan Woronowicz, cyberseks staje się atrakcyjny m.in. z powodu anonimowości oraz tego, że nie rodzi zobowiązań. Często korzystają z niego osoby znajdujące się w grupach marginalizowanych seksualnie — osoby niepełnosprawne fizycznie lub będące w związkach heteroseksualnych, a mające skłonności homoseksualne. W ocenie eksperta, czynnikiem wpływającym na atrakcyjność cyberseksu jest również to, że nie podlega on kontroli ani ograniczeniom, a także nie wiąże się z ryzykiem zarażenia się chorobą przenoszoną drogą płciową. Dla wielu uzależnionych zaletą jest ponadto fakt, że nie rodzi ryzyka zajścia w ciążę.

Najlepsza psychoterapia

Podstawową formą leczenia uzależnienia od doznań seksualnych w sieci jest psychoterapia w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT). Eksperci zaznaczają, że najlepsze efekty daje zastosowanie terapii grupowej rozszerzonej o terapię indywidualną i rodzinną.
„Leczenie powinno polegać na uczeniu się zdrowych więzi z ludźmi, budowie trwałego intymnego związku oraz na nauce zdrowej seksualności, tj. wyrażania i zaspokajania swojego popędu seksualnego w sposób zdrowy, tzn. niedestrukcyjny. Często wskazana jest także terapia partnerska” — wyjaśnia w swoim opracowaniu Bohdan Woronowicz.

Eksperci wskazują również możliwości leczenia farmakologicznego, opierającego się na lekach antydepresyjnych, których działanie polega na selektywnym wpływie na poziom serotoniny w mózgu. Farmakoterapia może polegać na zastosowaniu selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) w przypadkach łagodnych, natomiast w przypadkach skrajnych — leków z grupy antyandrogenów.


Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.