Sejmowa dyskusja nad walką z COVID-19

opublikowano: 21-10-2020, 14:11

Czy polskie państwo jest wystarczająco przygotowane do zwalczania pandemii COVID-19? Premier Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski dyskutują dziś (21 października) w Sejmie z posłami opozycji o działaniach rządu. Posłowie zajęli się na nadzwyczajnym posiedzeniu projektem ustawy dot. zwalczania COVID-19.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

20 października Sejm na nadzwyczajnym posiedzeniu miał zająć się projektem ustawy dot. zwalczania COVID-19. Po rozpoczęciu posiedzenia na wniosek klubu KO Sejm zdecydował o odroczeniu obrad. Nowe przepisy zakładają zwolnienie personelu medycznego z odpowiedzialności karnej w czasie epidemii.

Premier Mateusz Morawiecki
KPRM

Opozycja: Przepisy przygotowane na kolanie

Posłowie Koalicji Obywatelskiej bronili swojego wniosku o przełożenie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu. Wskazywali, że projekt ustawy został im przekazany zaledwie dzień przed 20 października, na który obrady były zaplanowane pierwotnie. Wytknęli również autorom projektu fatalna jakość prac legislacyjnych i szereg błędów w projekcie.

„Dzięki temu, że mieliśmy dodatkowe 24 godziny do pracy nad ustawą, udało się opracować ponad 40 poprawek. Znaleźliśmy oczywiste błędy, takie jak zapis pozwalający na kierowanie młodych lekarek dzień po urodzeniu dziecka do pracy na oddziałach zakaźnych. Znaleźliśmy również bezpodstawne rozróżnienie lekarzy na lepszych i gorszych, bo okazało się, że projekt wyeliminował 70 proc. medyków z możliwości otrzymywania dodatków do pensji. (…) Według tej ustawy chcecie także karać dyrektorów szpitali, mimo że za stan przygotowania do pandemii należy obwinić rząd. Nasza kolejna poprawka będzie dotyczyła umożliwienia zawodom medycznym wykonywania szybkich testów w kierunku SARS-CoV-2” – mówił Cezary Tomczyk, poseł Koalicji Obywatelskiej.

Zwrócił również uwagę, że projekty zawierające propozycje działań walki z COVID-19 autorstwa m.in. Lewicy i PSL są już od jakiegoś czasu gotowe, ale rząd z nich nie skorzystał. Cezary Tomczyk wytknął także rządzącym brak poprawy warunków płacowych dla polskich medyków i medialno-polityczną nagonkę na personel medyczny.

Kwestie światopoglądowe zamiast rzeczowej dyskusji o zdrowiu

Posłanka Lewicy Magdalena Biejat zarzuciła z kolei rządzącym lekceważenie zagrożenia jakim jest SARS-CoV-2 i spóźnione działania. Podkreśliła, że strategię na jesień Ministerstwo Zdrowia powinno zaprezentować już kilka miesięcy temu, a nie we wrześniu, gdy w wielu regionach sytuacja już wtedy była trudna. Wskazała także, że sama strategia była już trzykrotnie modyfikowana, a jej zapisy nie zawsze były uzgadniane ze środowiskiem medycznym. Działania rządu oceniła jako spóźnione i nieadekwatne do sytuacji.

„Sanepid potrzebuje dziś rąk do pracy. Ludzi do odbierania telefonów (…), a nie kilku dodatkowych dyrektorów. (…) Gdy liczba nowych zakażeń systematycznie rosła, premier ogłaszał koniec pandemii. Dziś gdy szybuje w górę, a system ochrony zdrowia jest bardzo bliski załamania i szpitale odsyłają pacjentów, wy dopiero organizujecie ręce do pracy” – powiedziała.

Magdalena Biejat dodała także, że wartym rozważenia rozwiązaniem jest zaangażowanie w pomoc dla służb sanitarno-epidemiologicznych prywatnych call-center. Podkreśliła jednocześnie, że Lewica popiera część zaproponowanych przez PiS zapisów: np. te zwiększające wynagrodzenie dla medyków, ale pod warunkiem, że dodatki obejmą medyków niezależnie od formy umowy na jakiej są zatrudnieni, diagnostów laboratoryjnych oraz personel pomocniczy np. salowe. W myśl jednej ze zgłoszonych poprawek Lewicy dodatki do wynagrodzeń będą się należały wszystkim pracownikom medycznym walczącym z COVID-19, a nie tylko tym skierowanym przez wojewodów. O pacjentów z innymi chorobami niż infekcja wywoływana przez SARS-CoV-2 upomniała się posłanka Razem Marcelina Zawisza, która przypomniała o sygnalizowanym przez środowisko medyczne problemie spadku świadczeń realizowanych w onkologii i kardiologii. Chodzi tu szczególnie o wczesną diagnostykę, która zwłaszcza w chorobach onkologicznych jest kluczowa dla dobrego rokowania.

Władysław Kosiniak-Kamysz wypomniał rządzącym, że zamiast skupić się na walce z COVID-19, gdy sytuacja nie była jeszcze tak trudna jak teraz, środowisko skupione wokół PiS rozkręcało medialną histerię wokół rzekomej ideologicznej ofensywy środowisk LGBT. Szef ludowców przypomniał także 70 mln złotych – czyli koszt wyborów korespondencyjnych, które ostatecznie się nie odbyły. Zarzucił tym samym rządzącym marnotrawienie publicznych pieniędzy. Władysław Kosiniak-Kamysz dodał, że jest gotów do współpracy, ale tylko jeśli strona rządząca zrezygnuje z propagandy. Jako jedno z proponowanych przez PSL rozwiązań wskazał zaangażowanie sektora prywatnego – na koszt państwa - w opiekę nad pacjentami z nowotworami i chorobami przewlekłymi oraz cywilizacyjnymi. Kolejne działania, które należy w ocenie Kosiniaka-Kamysza podjąć do ograniczenie działalności szkół, lepszy dialog z samorządami i organizacjami społecznymi oraz premia finansowa dla medyków z pierwszej linii frontu.

Rząd apeluje o solidarność

W swoim wystąpieniu premier Morawiecki podkreślił, że rząd stara się iść drogą środka: chronić najbardziej narażonych przed infekcją i ograniczyć liczbę zakażeń, ale przy optymalnych kosztach dla aktywności społecznej i gospodarczej.

„Po ostatnich zakupach w samej tylko Agencji Rezerw Materiałowych znajduje się kilkanaście milionów maseczek FFP2 i FFP3, pół miliarda rękawiczek. Są tam również kombinezony, przyłbice i maski trójwarstwowe oraz pozostałe środki ochrony indywidualnej. (…) Od wakacji zwiększali również stopniowo nasze możliwości testowania. Wyszliśmy od 4 tysięcy wykonywanych testów dziennie, dziś może to być nawet 80 tysięcy testów (…). W lipcu przygotowaliśmy strategię podziału Polski na powiaty zielone, żółte i czerwone, we wrześniu już działała (…) Od początku września do teraz zwiększamy liczbę łóżek dla pacjentów covidowych: od 6 tysięcy do 16 tys. Kupowaliśmy sprzęt, czyli respiratory: potroiliśmy stan łóżek z respiratorami od sierpnia. Ponad 2,5 tysiąca respiratorów jest w magazynach Agencji Rezerw Materiałowych. (…) Wolnych respiratorów jest więc blisko 3 tysiące. Dziś w użyciu jest ok. 800. (…) Dziś zajętych jest ok. 60 proc. łóżek covidowych. To wysoki procent, ale cały czas tę bazę zwiększamy” – mówił Mateusz Morawiecki.

Ponadto premier poinformował, że w planach jest poszerzenie bazy łóżkowej o kolejnych 15 tysięcy łóżek w szpitalach powiatowych oraz placówkach podległych Ministerstwu Obrony Narodowej i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Zwrócił również uwagę na wprowadzenie dodatkowych obostrzeń, które mają na celu zahamowanie transmisji koronawirusa.

Resort zdrowia: sytuacja jest poważna

Minister zdrowia Adam Niedzielski przyznał otwarcie, że wskaźnik nowych zakażeń i zachorowań jest bardzo wysoki. Jak wskazał, zgodnie z prognozami ekspertów w najbliższych dniach, jeśli wzrost liczby zakażeń się utrzyma, do szpitali będzie trafiało dziennie nawet pomiędzy 2 a 3 tysiące pacjentów – ok. 20 proc. będzie wymagało tlenoterapii i podłączenia do respiratora.

„W tej chwili rozwijamy przede wszystkim bazę łóżkową. W największym stopniu zasilą ją szpitale powiatowe oraz oddziały internistyczne w szpitalach wojewódzkich. (…) Na dziś baza łóżkowa wynosi 17 100 łóżek, w najbliższych dniach zostanie zwiększona o ok. 10 tysięcy łóżek. Pozwoli nam to być o krok przed pandemią. (…) Sektor prywatny włączył się w walkę z COVID-19. Jestem po rozmowach z przedstawicielami prywatnych jednostek lecznictwa. Mamy deklaracje wraz ze wskazaniem konkretnych lokalizacji 1000 dodatkowych łóżek” – zapewnił Adam Niedzielski.

Odniósł się również do zarzutu zbytniej opieszałości resortu. Przypomniał, że podczas wakacji MZ skupiło się głównie na odmrożeniu ochrony zdrowia i przywróceniu dostępności do świadczeń na poziomie sprzed pandemii. Przypomniał o innym działaniu poza poszerzaniem bazy łóżkowej, czyli włączeniu w walkę z COVID-19 lekarzy rodzinnych.

„Wcześniej w dużej mierze ograniczali się do teleporad. Szczerze mówiąc, nie w pełni wypełniali swoje obowiązki” – powiedział.

Dziś lekarze rodzinny zlecają testy w kierunku SARS-CoV-2 i sprawują opiekę nad osobami pozostającymi w izolacji, za co minister im podziękował.

„Przygotowaliśmy pakiet rozwiązań legislacyjnych, który mam nadzieję zapewni większą motywację finansową i bezpieczeństwo personelowi medycznemu” – zapewnił Adam Niedzielski.

Dalsze prace nad projektem ustawy odbędą się w sejmowej Komisji Zdrowia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Premier Morawiecki i minister Niedzielski o nowych obostrzeniach: wciskamy hamulec, aby zachować wydolność ochrony zdrowia

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Emilia Grzela

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.