Sebastian Szymanek: Branża farmaceutyczna potrzebuje strategii i przewidywalności

Rozmawiała Justyna Chwaścińska
opublikowano: 19-09-2018, 18:11

O znaczeniu przemysłu farmaceutycznego dla gospodarki, perspektywach rozwoju tej branży oraz potrzebie strategii dla niej rozmawiamy z wiceprezesem zarządu Polpharma SA Sebastianem Szymankiem.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Czy główne tezy wystąpienia ministra zdrowia podczas krynickiej debaty zachęcą Polpharmę do dalszego inwestowania?

Sebastian Szymanek, wiceprezes zarządu Polpharma SA
Zobacz więcej

Sebastian Szymanek, wiceprezes zarządu Polpharma SA Fot. Archiwum

Minister zdrowia Łukasz Szumowski wymienił co prawda Polpharmę jako firmę ważną dla tego resortu, jednak sama debata poświęcona była raczej tematowi innowacyjności, a nie rozwojowi sektora farmaceutycznego w Polsce. Temat innowacyjności w medycynie jest niezwykle ważny, ale bardzo zawężony. Wśród dzisiejszych wyzwań, przed którymi stoimy jako społeczeństwo, jest również bezpieczeństwo lekowe, rozumiane jako szeroki dostęp do sprawdzonych terapii. Istotne jest także to, by mądrze alokować środki na refundację i tak stymulować branżę farmaceutyczną, by stała się jednym z filarów naszej gospodarki.

Polpharma, podobnie jak wiele innych krajowych firm, przyczynia się do realizacji tych celów. Przez ostatnie 7 lat zainwestowaliśmy w Polsce ponad 2 mld zł w modernizację i rozbudowę bazy przemysłowej, ponad 1,8 mld zł w badania i rozwój, a dodatkowo uruchomiliśmy program rozwoju leków biologicznych, w który zainwestujemy do 2022 r. łącznie kolejne 2 mld zł. Pytanie, które powinniśmy sobie zadać, to jak zachęcać podmioty gospodarcze do podobnych strategii inwestycyjnych, bo są one niezbędne do tworzenia innowacyjnej gospodarki, która ma również generować środki na nasze leczenie.

Czy Polsce jest potrzebny krajowy przemysł farmaceutyczny?

Dyskusję, czy trzeba mieć krajowy przemysł farmaceutyczny w dobie globalizacji, osadziłbym w kontekście. Zakładając, że państwo jest przedsiębiorstwem, którego udziałowcami jesteśmy my, obywatele, to na pewno potrzebny jest nam plan oparty na wspólnych celach. Takim wspólnym celem w zakresie zdrowia jest to, że chcemy żyć długo i cieszyć się dobrym zdrowiem. Zastanówmy się, co takiego musi się wydarzyć, żeby osiągnąć ten cel?

Po pierwsze, musimy skutecznie zapobiegać chorobom i tu ogromną rolę odgrywa profilaktyka. Czy przemysł farmaceutyczny jest potrzebny, by ją krzewić? Nie jest niezbędny, ale może być pomocny. Jako Polpharma jesteśmy dumni z tego, że przez wiele lat wspieramy działania prozdrowotne. Na przykład mamy swój wkład w krzewieniu powszechnej świadomości, że wysoki poziom cholesterolu jest szkodliwy. W 2002 r. jako pierwsza firma w Polsce wprowadziliśmy badania przesiewowe na bardzo dużą skalę (Ogólnopolski Program Prewencji Choroby Wieńcowej Polscreen), w której przebadaliśmy ponad milion osób! Kolejny przykład dużej kampanii to „Ciśnienie na życie”, program, w którym przez ostatnie kilka lat uczymy Polaków (również ponad milion uczestników), że mierzenie ciśnienia tętniczego powinno stać się nawykiem.

Po drugie, musimy skutecznie leczyć. Jednym z elementów terapii są oczywiście leki. Na co dzień odbywa się wiele dyskusji na temat roli nowych leków, nowych szans, jakie mogą nam dać i tego, jak oceniać, czy faktycznie dane rozwiązanie przynosi wyraźne korzyści. O wiele mniej mówi się o innych „cichych bohaterach”, czyli lekach generycznych. A tak naprawdę to one, między innymi dlatego, że są dostępne cenowo, pozwalają na leczenie miliardów ludzi i mają ogromny wpływ na kondycję zdrowotną społeczeństw. Czy warto mieć własne leki? Zdecydowanie tak! Bezpieczeństwo lekowe powinno być traktowane równie poważnie jak bezpieczeństwo energetyczne. Dla krajowych producentów Polska jest zawsze krajem priorytetowym, a nasze leki są stale dostępne w aptekach i szpitalach.

Trzecim elementem, o którym w moim odczuciu za rzadko mówimy, jest to, jak sfinansować nasze przyszłe potrzeby zdrowotne? Żyjemy coraz dłużej, mamy coraz lepszą diagnostykę i dostęp do ochrony zdrowia, dlatego leczenie będzie nas coraz więcej kosztować. Warto więc zastanowić się nad tym, jaki my, jako Polska, mamy pomysł na naszą gospodarkę: nie tylko dzisiaj, lecz także za 10, 20 lat.

Cieszę się, że powstała Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju — dokument stawiający akcenty na tych elementach gospodarki, które w przyszłości mają budować naszą siłę. Absolutnie zgadzam się z tym, że powinniśmy stawiać na inteligentne specjalizacje, w tym na farmację. Obserwując światowe gospodarki, łatwo zauważyć, że jest korelacja pomiędzy wielkością PKB danego kraju a zaawansowaniem technologicznym gospodarki i udziałem przemysłu farmaceutycznego w PKB. W krajach „starej” Unii farmacja generuje ok. 2-3 proc. PKB. W Chinach, które wyraźnie postawiły na sektor farmaceutyczny, to aż 7 proc. PKB, w Japonii oraz Korei — ok.4 proc. W Polsce udział krajowego przemysłu farmaceutycznego to 1,3 proc. PKB. To mało i dużo (rośnie dwa razy dynamiczniej niż w innych krajach), ale przede wszystkim to oznacza, że mamy potencjał i dużo do zrobienia.

Czy przemysł, który generuje ok. 1 proc. PKB, jest taki ważny dla polskiej gospodarki?

Farmacja to przede wszystkim przemysł wysoce innowacyjny. W Polsce generuje on, według GUS, 25 proc. sprzedaży produktów wysokiej technologii i odpowiada aż za 8 proc. nakładów na B+R. Aż 70 proc. przedsiębiorstw z branży farmaceutycznej wdrożyło innowacje. Ten przemysł ma ogromne perspektywy rozwojowe, trzeba je tylko mądrze wykorzystać.

Jakie są perspektywy rozwoju tej branży?

Jesteśmy w bardzo trudnym momencie. W ostatnich latach mieliśmy do czynienia z ogromną liczbą zmian, które mają bezpośredni wpływ na naszą działalność. W pewnym sensie jesteśmy na rozdrożu: albo dostaniemy szansę na rozwój i zaczniemy działać podobnie do państw, które świadomie wspierają rodzimy przemysł, albo nasz udział w PKB będzie oscylował wokół 1 procenta i nie wykorzystamy szansy naszej gospodarki na zwiększenie innowacyjności i inwestycji.

Jakiego wsparcia oczekuje polska branża farmaceutyczna?

Potrzebujemy strategii i przewidywalności. Co dwa lata uczestniczymy w dużychnegocjacjach cenowych z Ministerstwem Zdrowia. Czekam na chwilę, żeby na spotkaniu z Komisją Ekonomiczną ministerstwa usłyszeć: „Przeanalizowaliśmy państwa inwestycje w Polsce, działalność badawczo-rozwojową, wysokość płaconych podatków, eksport i uznaliśmy, że przedłużamy decyzje refundacyjne na dotychczasowych zasadach”. To byłby pierwszy krok, żebyśmy mogli bez lęku planować inwestycje na kolejne lata. Trzeba pamiętać, że cykl inwestycyjny u producentów leków jest długi, mijają 3 do 7 lat od momentu podjęcia decyzji o pracy nad danym lekiem do jego wprowadzenia na rynek. Przy niskiej rentowności przemysłu generycznego cykl zwrotu z inwestycji wynosi więc powyżej 10 lat. Dlatego najważniejsza dla nas jest przewidywalność.

Dlaczego tak ważna jest strategia dla przemysłu farmaceutycznego?

Taka strategia przede wszystkim pozwoliłaby świadomie zarządzać rozwojem tej branży. Prosimy o utworzenie takiego dokumentu od wielu lat. Farmacja to branża bardzo silnie regulowana — co chwila pojawiają się nowe rozporządzenia. Do osiągnięcia istotnych celów przez państwo niezbędna jest koordynacja tych rozwiązań legislacyjnych. Dla nas niezwykle ważne jest, żeby ustawodawca brał pod uwagę dalekosiężne skutki planowanych regulacji.

Jakieś przykłady?

Jest ich wiele. Z jednej strony oczekuje się od nas innowacyjności, wysokich inwestycji, ekspansji zagranicznej. Nawet dokument „Polityka Lekowa Państwa” zaznacza rolę krajowego przemysłu farmaceutycznego. A z drugiej strony pojawiają się takie pomysły, jak „100 proc. payback”. Oznacza to, że jeśli budżet na refundację zostanie przekroczony, to 100 proc. tego przekroczenia zapłacą firmy farmaceutyczne. Większość z tego, niestety, krajowe firmy generyczne, a to przecież minister zdrowia decyduje, jakie leki są w Polsce refundowane. My nie mamy na to wpływu, podobnie jak na demografię i epidemiologię chorób. Za to, że dostarczam leki do aptek, mam dostać „nagrodę” w postaci 100 proc. paybacku. Dla firm, które dużo inwestują, biorą kredyty, aby unowocześniać swoje fabryki, a przede wszystkim produkować coraz bardziej zaawansowane leki, Polska stanie się bardzo ryzykownym rynkiem. 

Czy długo oczekiwany refundacyjny tryb rozwojowy (RTR) został już opracowany?

Niestety nie, jesteśmy traktowani tak samo, jak każdy międzynarodowy koncern, który w Polsce sprzedaje leki z importu. Tymczasem to my pracujemy dla dobra polskiej gospodarki, tutaj produkujemy leki, inwestujemy w ich rozwój, dajemy pracę, budujemy eksport itd. Jesteśmy nie tylko największą polską firmą farmaceutyczną, ale też liczącym się graczem w regionie. Każda nowoczesna gospodarka potrzebuje innowacyjnego przemysłu opartego na wiedzy. Bardzo byłoby szkoda, aby ten potencjał został zmarnowany. Liczymy na to, że minister zdrowia wraz z resortami gospodarczymi zaproponuje w najbliższym czasie rozwiązanie, które będzie korzystne nie tylko dla ochrony zdrowia, ale również dla polskiej gospodarki.

O kim mowa

Sebastian Szymanek jest z wykształcenia farmaceutą, posiada ponad 20-letnie doświadczenie w branży farmaceutycznej, pełni funkcję dyrektora generalnego Polpharmy SA.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Justyna Chwaścińska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.