Samorządy nie zawsze interesują się kondycją finansową swoich szpitali

Krzysztof Jakubiak
06-04-2016, 00:00

Dostawcy towarów i usług do szpitali widzą potrzebę szerszego wykorzystania różnych narzędzi finansowych, które mogą poprawić poziom spłaty należności. W ich ocenie, obecnie 90 proc. szpitali przekracza terminy płatności.

Chociaż ustawa o transakcjach handlowych wydłużyła termin płacenia do 60 dni, to jednak w przypadku szpitali publicznych jest on nadal przekraczany i wynosi średnio 80-100 dni. Połowa przekroczonych terminów płatności jest realizowana wskutek nakazów sądowych.

Wyniki badania opinii i postaw właścicieli szpitali publicznych wskazują, że znaczna ich część niezbyt interesuje się płynnością finansową podległych im jednostek. Właściciele szpitali często są obojętni wobec ich sytuacji płatniczej.

Lepszy nadzór ze strony resortów i uczelni

Związek Pracodawców Stratera MED przeanalizował, w jaki sposób publiczne podmioty założycielskie interesują się kondycją płatniczą podległych im szpitali i jak wpływają na bezpieczeństwo ich płynności, a pośrednio również ich partnerów, czyli dostawców. W badaniu wzięło udział 155 podmiotów, które są organami tworzącymi dla 268 publicznych szpitali. 

Pytania dotyczyły przede wszystkim kwestii najbardziej interesującej dostawców, czyli terminowego spłacania zobowiązań. Okazuje się, że tylko 59 proc. podmiotów monitoruje średnie terminy płatności realizowane przez podległe SP ZOZ-y. W tym zakresie swoje obowiązki sumiennie wypełniają ministerstwa i uniwersytety medyczne. Natomiast słabo wypadły samorządy — 63 proc. starostw nie monitoruje płatności szpitali powiatowych, nie robi tego także 60 proc. urzędów miasta lub gminy. Zdaniem mec. Moniki Małowieckiej ze Związku Powiatów Polskich: „Właściciele najczęściej monitorują szpitale punktowo, czyli przenoszą odpowiedzialność na zarządzających, dyrektorów szpitali. Z czego to wynika? Z niedoborów kadrowych oraz z braku świadomości właścicieli”.

Problem z terminowością 
pokrywania zobowiązań

Jeszcze mniej podmiotów tworzących — jedynie 33 proc. — wpływa na terminowość pokrywania przez szpitale zobowiązań. W tej kwestii także najgorzej wypadają powiaty — jedynie co piąte starostwo wpływa na terminowość pokrywania zobowiązań przez swoje szpitale. Urzędy miasta lub gminy oddziałują na podległe szpitale tylko w 37 proc. przypadków, a sejmiki wojewódzkie w 45 proc. 

Mec. Małowiecka tłumaczy: „Kluczowy problem zarządzających szpitalami to wysoki poziom ryzyka finansowego. Zarządzanie ryzykiem nie polega na jego unikaniu za wszelką cenę, ale na wykorzystaniu wiedzy i umiejętności do jego oszacowania oraz uzyskania przy nim założonych, optymalnych celów”. 

Stratera MED jest związkiem pracodawców założonym w połowie 2015 roku przez dostawców towarów i usług do szpitali. Ma on pilnować zasad uczciwej konkurencji i działać na rzecz równości podmiotów uczestniczących w postępowaniach o zamówienia publiczne. Paweł Woźniak, członek zarządu Stratera MED, podkreśla, że zamówienia publiczne powinny służyć uczciwej konkurencji, a przede wszystkim gwarantować pacjentom dostęp do wysokiej jakości świadczeń. „Nie chcemy, aby niezdrowa współpraca szpitali i wykonawców w obszarze zamówień publicznych miała negatywny wpływ na pacjentów” — zaznacza Paweł Woźniak. Tymczasem brak zainteresowania podmiotów tworzących szpitale prowadzi do problemów z terminowością regulowania zobowiązań, a w konsekwencji problemów finansowych dostawców i jednocześnie wyższych kosztów funkcjonowania szpitali. 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Krzysztof Jakubiak

Puls Medycyny

Inne / Samorządy nie zawsze interesują się kondycją finansową swoich szpitali
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.