Samorządowcy do premiera: system ochrony zdrowia jest na granicy wydolności, w szpitalach brakuje personelu

EG/PAP/Anna Machińska
opublikowano: 09-10-2020, 07:48

Pomorscy samorządowcy skierowali do premiera Mateusza Morawieckiego list, w którym apelują o podjęcie działań dotyczących m.in. zwiększenia liczby wykonywanych testów, polepszenia dostępu do szczepionek.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Pod listem do premiera podpisali się:

iStock
  • marszałek pomorski Mieczysław Struk, 
  • prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, 
  • prezydent Sopotu Jacek Karnowski,
  • prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, 
  • starosta chojnicki Marek Szczepański, 
  • starosta człuchowski Aleksander Gappa, 
  • starosta kwidzyński Jerzy Godzik, 
  • starosta pucki Jarosław Białk, 
  • starosta malborski Mirosław Czapla.

"W imieniu mieszkańców naszego regionu, których zdrowie i życie jest w sytuacji pandemii poważnie zagrożone, apelujemy o podjęcie pilnych i zdecydowanych działań dotyczących systemu ochrony zdrowia, który jest na granicy wydolności” – napisali samorządowcy.

Dramatyczne braki kadrowe w szpitalach i na OIT

Samorządowcy zwracają uwagę, że w ostatnim czasie gwałtowanie wzrosła liczba nowych przypadków zakażenia koronawirusem w regionie. Wyjaśniają, że wskaźnik zachorowalności na COVID-19 w przełożeniu na 100 tys. mieszkańców wynosi w Pomorskiem 59,6. Samorządowcy są zaniepokojeni rosnącą liczbą zajętych łóżek w szpitalach zakaźnych i niedoborem personelu medycznego.

"W podmiotach leczniczych województwa pomorskiego dysponujemy obecnie 298 łóżkami dla pacjentów chorych na COVID-19, z czego ponad połowa (168) jest już zajęta. Do zapewnienia opieki kolejnym pacjentom potrzeba co najmniej 30 lekarzy, których obecnie nie ma w placówkach dedykowanych zwalczaniu wirusa SARS-CoV-2, a z doświadczeń wynika, że delegowanie przez wojewodę lekarzy z innych placówek jest w dużej części nieskuteczne" - piszą samorządowcy.

Według nich, jeszcze bardziej dramatycznie wygląda obsada łóżek na oddziałach intensywnej terapii. 

"Na 30 miejsc w skali województwa, obecnie praktycznie wszystkie są zajęte, a zapewnienie ciągłości obsady jest organizowane przez zarządy szpitali niejednokrotnie z dnia na dzień. Jeśli dzienna liczba zachorowań utrzyma się na obecnym poziomie, to już za kilka dni szpitale przestaną przyjmować pacjentów z powodu braku personelu" – zapowiadają.

Propozycje samorządowców: więcej testów w grupach ryzyka, wzmocnienie inspekcji sanitarnej

W swoim piśmie samorządowcy przedstawili listę siedmiu rozwiązań, których wdrożenie mogłoby - ich zdaniem - przywrócić kontrolę nad sytuacją w regionie w kontekście walki z koronawirusem.

Wśród nich jest zwiększenie liczby wykonywanych badań oraz regularnego testowania grup szczególnie narażonych na zakażenie SARS-CoV-2, m.in. pracowników ochrony zdrowia i pomocy społecznej, nauczycieli, podopiecznych DPS, osób zatrudnionych w dużych firmach.

"Obecnie w Pomorskiem wykonuje się średnio 2 tys. testów dziennie, chociaż 13 regionalnych laboratoriów jest w stanie wykonywać ich nawet 8 tys. Aby w pełni wykorzystać możliwości testowe w regionie konieczna jest zatem zmiana algorytmów dostępności do testów, np. poprzez upoważnienie lekarzy Nocnej Opieki Chorych (NOCh) do kierowania na badanie" - uważają.

Według samorządowców konieczne jest także wzmocnienie inspekcji sanitarnej, która – jak podkreślają - jest na skraju wydolności z powodu przemęczenia pracowników i niedoboru kadrowych. Apelują o oddelegowanie dodatkowych urzędników do wykonywania zadań sanepidu. 

"W naszej ocenie taki zespół w skali województwa powinien liczyć 200 osób” - dodają.

Najbardziej brakuje personelu medycznego

Ich zdaniem potrzebne jest również wzmocnienie obsady medycznej szpitali. 

"Obecnie w województwie pomorskim nie brakuje ani samych łóżek, ani respiratorów (tych jest w skali województwa ponad 500). Brakuje natomiast personelu. Można utworzyć co najmniej 100 dodatkowych stanowisk intensywnej terapii, ale żeby zapewnić ich obsługę potrzebnych jest – zgodnie z normami – około 600 osób personelu (50 lekarzy, 450 pielęgniarek oraz personel pomocniczy)” - zauważają.

Autorzy listu postulują wypracowanie nowego schematu organizacji szpitali w czasie pandemii. Według nich szpitale jednoimienne i system trzypoziomowy nie sprawdził się. 

"Uważamy, że jedynym słusznym rozwiązaniem jest zapewnienie wydzielonych oddziałów covidowych w każdym szpitalu na terenie województwa, gdzie możliwe byłoby zarówno leczenie choroby zakaźnej, jak i chorób podstawowych danego pacjenta"- wyjaśniają w liście do premiera.

Ponadto, sygnatariusze listu proszą o pilną interwencję rządu w sprawie brakujących leków i osocza ozdrowieńców. Apelują o szybkie podjęcie działań dotyczących polepszenia dostępu do szczepionek przeciwko grypie i pneumokokom. Domagają się także przyspieszenia procesu wdrażania regulacji prawnych dotyczących funkcjonowania instytucji koronera w dobie pandemii.

Zdaniem samorządowców potrzebne jest jednak nie tylko podjęcie przez rząd konkretnych działań, ale również zabezpieczenie na ich realizację konkretnych środków finansowych. Jak tłumaczą, według szacunkowych wyliczeń w przypadku woj. pomorskiego chodzi o ok. 50 mln zł miesięcznie.

PRZECZYTAJ TAKŻE:  Premier Morawiecki: Rozszerzamy strefę żółtą na obszar całego kraju

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP/Anna Machińska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.