Samorząd lekarski apeluje o tarczę dla ochrony zdrowia

EG
opublikowano: 28-07-2020, 12:38

"Narodowy Fundusz Zdrowia nie ma dla podmiotów wykonujących działalność leczniczą żadnej rozsądnej propozycji zmiany wyceny świadczeń, szczególnie gdy rozliczenie z NFZ oparte jest na ilości wykonanych świadczeń zdrowotnych. Zmiana wyceny – jeśli w ogóle nastąpiła – to w daleko niewystarczającym stopniu pokrywa zwiększone koszty prowadzenia działalności leczniczej" - ocenia krytycznie Naczelna Izba Lekarska. Jednocześnie samorząd zwraca się do premiera i rządu z apelem o wsparcie dla pomiotów leczniczych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Choć pandemia SARS-CoV-2, której koniec jest daleki i bardzo trudny do przewidzenia, nadal trwa – ochrona zdrowia jako jeden z sektorów gospodarki, w ocenie samorządu lekarskiego, nie może liczyć na żadne szczególne wsparcie ze strony państwa. W wyniku lockdownu i mniejszych wpływów ze składki w systemie jest wyraźnie mniej pieniędzy. Ponadto zamrożenie sektora utrudniło lub nawet uniemożliwiło podmiotom medycznym zrealizowanie w pełni umów zawartych z płatnikiem. Dodatkowym ciężarem jest wzrost kosztów spowodowany koniecznością zakupu środków ochrony indywidualnej przy jednoczesnym zmniejszeniu liczby przyjmowanych pacjentów. Problemy te, jak zaznacza w swoim stanowisku NIL, dotyczą w tym samym stopniu podmiotów finansowanych ze środków publicznych, jak i prywatnych placówek czy gabinetów.

„Z docierających do samorządu lekarskiego informacji wynika, że los wielu praktyk lekarskich i stomatologicznych oraz podmiotów leczniczych uzależniony jest od możliwości utrzymania się na rynku przez okres najbliższych kilku miesięcy, co wiąże się z koniecznością utrzymania personelu medycznego zatrudnionego tam zarówno w ramach stosunku pracy, jak i na podstawie umów cywilnoprawnych, dokonywania zakupów leków i sprzętu medycznego oraz zakupu środków ochrony indywidualnej, których koszt zwiększył się w ostatnich miesiącach znacząco” – podkreśla NIL.

Fundusz zapewnia, że pieniędzy na zdrowie nie będzie mniej – choćby ze względu na fakt, że wzrost środków na ochronę zdrowia gwarantuje tzw. ustawa 6 proc. Samorząd lekarski uważa jednak, że dotychczas zaproponowane przez NFZ instrumenty stabilizujące sytuację w sektorze są niewystarczające.

„Udzielenie podmiotom wykonującym działalność leczniczą wsparcia w postaci dedykowanych instrumentów pomocowych jest konieczne, aby zapewnić perspektywę zachowania istniejącej bazy leczniczej w najbliższej przyszłości. Raz zlikwidowaną działalność leczniczą bardzo trudno jest odtworzyć z uwagi m.in. na ograniczenia w dostępie do fachowego personelu medycznego. (…) Na obecnym etapie epidemii nie ma możliwości nagłego zwiększenia liczby udzielanych świadczeń zdrowotnych. Nie wolno również zapominać o konieczności ochrony podmiotów wykonujących działalność leczniczą poza systemem świadczeń finansowanych ze środków publicznych. W przeciwnym razie utracimy w Polsce bazę nowoczesnej medycyny, skutecznie uzupełniającej ofertę publicznej opieki zdrowotnej” – czytamy w najnowszym stanowisku NIL.  

Źródło: NIL

PRZECZYTAJ TAKŻE: Co pandemia COVID-19 zmieni w finansowaniu ochrony zdrowia?

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.