Rzecznik MZ: Pielęgniarki z długim stażem nie będą miały zmniejszonego uposażenia

Szymon Zdziebłowski/Olga Zakolska/PAP/MJM
opublikowano: 07-06-2021, 14:42

“Pielęgniarki z długim, kilkudziesięcioletnim stażem nie będą miały zmniejszanego uposażenia” - zapewnił rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Dodał, że jest to błędne rozumienie ustawy o ustalaniu najniższego wynagrodzenia w ochronie zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Nowelizacja ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych oraz niektórych innych ustaw uchwalona pod koniec maja przez Sejm zakłada m.in., że od 1 lipca 2021 r. żaden pracownik medyczny oraz działalności podstawowej podmiotu leczniczego nie będzie mógł mieć ustalonego wynagrodzenia zasadniczego na poziomie niższym niż wynikający z ustawy.

Część środowiska pielęgniarskiego powtarza argument, że w wyniku zmian w prawie stracą najbardziej w kwestii uposażenia osoby z największym doświadczeniem i stażem. O to, czy tak rzeczywiście się stanie, został zapytany rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz w czasie briefingu prasowego, który odbył się 7 czerwca.

Pielęgniarki z długim stażem nie będą miały zmniejszonego uposażenia
iStock

Obniżka pensji pielęgniarek z długim stażem. Rzecznik MZ: To błędne rozumienie ustawy

"Jeżeli mówilibyśmy o uposażeniu minimalnym dla osoby z kilkudziesięcioletnim stażem to oznaczałoby, że dzisiaj albo też 1 lipca dyrektor szpitala nagle zmniejsza drastycznie uposażenie takiej osobie. Jest to niemożliwe. Przypomnę, że osoba z długoletnim stażem to nie jest osoba, która wchodzi do zawodu i której dotyka kwestia ustawy o minimalnym wynagrodzeniu. To jest pomylenie pojęć" - podkreślił Andrusiewicz. Ocenił, że mówienie o obniżeniu uposażenia jest wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Podkreślił, że nowelizacja reguluje wzrost minimalnego, a nie średniego wynagrodzenia w służbie zdrowia.

"My mówimy o minimalnym wynagrodzeniu, którego nie pobierają pielęgniarki z długoletnim, kilkudziesięcioletnim stażem, więc to jest wprowadzanie troszeczkę opinii publicznej w błąd, bo nikt nikomu pensji nie będzie obniżał" - dodał Andrusiewicz.

"Zaręczam, nikt nikomu uposażeń nie będzie zmniejszał, to jest błędne rozumienie ustawy, która przeszła właśnie przez Sejm" - powiedział.

Minimalna pensja pielęgniarek - próg to 3770 zł. Od 1 lipca nie będzie można zarobić mniej

Wojciech Andrusiewicz powiedział, że resort gwarantuje osobom, które wchodzą do zawodu i które nie mają wyższego wykształcenia uposażenie "na bazie 3770 zł."

"W przypadku pielęgniarek na najniższym stanowisku ze średnim wykształceniem to jest próg 3770 zł – od 1 lipca nie będzie można zarobić mniej" – powiedział. Dodał, że przepisy nowej ustawy uregulują również minimalne wynagrodzenia innych pracowników placówek medycznych, m.in. salowych.

Andrusiewicz dodał że średnie wynagrodzenie pielęgniarki z wyższym wykształceniem na 1 stycznia 2020 r. było w granicach 6,5 tys. zł, a ze średnim wykształceniem - średnio w granicach 6 tys. zł. W jego ocenie obecnie te wynagrodzenia zapewne są wyższe. Zapowiedział, że MZ wkrótce takie zestawienia przedstawi.

Dodatki covidowe pobierało blisko 70 tys. pielęgniarek

Andrusiewicz zaznaczył jednocześnie, że w związku z epidemią ministerstwo za pośrednictwem NFZ przekazało na tzw. dodatki covidowe łącznie 5,4 mld zł.

"140 tys. osób pobierało dodatki covidowe, z tego blisko 70 tys. pań pielęgniarek. Każdemu ta kwota dodatku się należała, ale ja zwracam uwagę na fakt, że te dodatki były cały czas wypłacane, to znaczy, że te nakłady na służbę zdrowia i na pielęgniarki cały czas rosły. Przypomnę, że ten dodatek covidowy to tak naprawdę drugie uposażenie, druga pensja" - powiedział rzecznik.

Rzecznik MZ: Bardzo doceniamy rolę pielęgniarek w polskim systemie ochrony zdrowia

Andrusiewicz skomentował także strajki ostrzegawcze, jakie w poniedziałek, 7 czerwca, organizuje Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych. Głównym powodem akcji strajkowej i protestów jest procedowana w Parlamencie nowelizacja ustawy regulującej minimalne wynagrodzenia pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Zdaniem OZZPiP przygotowywane przepisy nie gwarantują stabilnych zasad wzrostu wynagrodzeń zasadniczych pielęgniarek, pielęgniarzy i położnych.

CZYTAJ TEŻ: Strajk pielęgniarek i położnych - 7 czerwca weźmie w nim udział personel z ok. 40 placówek

Rzecznik resortu zdrowia zapewnił, że ministerstwo docenia rolę pielęgniarek w polskim systemie ochrony zdrowia.

"Należy tu docenić ciężką pracę, którą panie pielęgniarki wykonały szczególnie w tym ostatnim niecałym półtora roku, kiedy zmagamy się z epidemią covidu. Była to bardzo ciężka i bardzo wytężona praca, za którą należą się nie tylko pieniądze, ale i szacunek" – powiedział.

Rzecznik zaznaczył, że rząd cały czas rozmawia nie tylko z OZZPiP, ale również z innymi związkami, w tym OPZZ i Solidarnością.

"Oba te związki [OPZZ i Solidarność – przyp. red.] zaaprobowały projekt ustawy o minimalnym wynagrodzeniu" - powiedział. Zapewnił, że resort jest otwarty na dalsze rozmowy ze wszystkimi związkami zawodowymi.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Premier: Wzrost wynagrodzeń w ochronie zdrowia w kolejnych latach będzie znacząco wyższy

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.