Rzecznik MZ o sytuacji finansowej szpitali jednoimiennych: od marca do maja 200 mln zł zysku

Katarzyna Lechowicz-Dyl/PAP
opublikowano: 07-07-2020, 12:43

W styczniu i lutym 22 szpitale, które potem zostały przekształcone w jednoimienne szpitale zakaźne przeznaczone dla pacjentów z COVID-19, odnotowały stratę na poziomie 135 mln zł; za okres od marca do maja 22 szpitale jednoimienne odnotowały zysk powyżej 200 mln zł – poinformował rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Rzecznik resortu zdrowia odniósł się 7 lipca na briefingu w Warszawie do listu dyrektorów szpitali jednoimiennych, którzy są m.in. zaniepokojeni przyszłością finansową placówek medycznych leczących tylko chorych na COVID-19.

Rzecznik przekazał, że w styczniu i lutym miesięczne przychody 22 szpitali jednoimiennych, które wówczas jeszcze szpitalami jednoimiennymi nie były, kształtowały się na poziomie 284 mln zł. "W dobie koronawirusa, po powołaniu do życia szpitali jednoimiennych, te przychody wzrosły do 434 mln miesięcznie" – powiedział Wojciech Andrusiewicz.

Podkreślił, że różnica miesięczna w przychodach 22 szpitali to 150 mln zł. "Za trzy miesiące epidemii - marzec, kwiecień, maj - to jest ponad 450 mln zł dodatkowych przychodów" - dodał.

Rzecznik mówił, że w styczniu i lutym razem, 22 szpitale, które potem zostały przekształcone w jednoimienne, odnotowały stratę na poziomie 135 mln zł. Podczas gdy za okres od marca do maja szpitale jednoimienne odnotowały zysk powyżej 200 mln zł.

"Średnio na jeden szpital oznacza to zysk 9 mln zł. Oczywiście są to uśrednione kwoty, ale to jest 200 mln zysku w porównaniu ze 135 mln zł straty za okres przed COVID-19" – wskazał.

Szefowie szpitali jednoimiennych, którzy spotkali się pod koniec czerwca na konferencji w Łodzi, napisali list do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, w którym wyrazili troskę o przyszłość placówek medycznych leczących tylko chorych na COVID-19. Kilkunastu dyrektorów wystosowało 11 postulatów, które dotyczą funkcjonowania i finansowania szpitali jednoimiennych.

"Mając na uwadze zagrożenia związane z realizacją świadczeń medycznych na rzecz pacjentów zakażonych oraz podejrzanych o zakażenie wirusem SARS-CoV-2, z obawami wybiegamy w przyszłość, co do dostępności i jakości świadczonych usług (...), które są mocno ograniczane" – napisali dyrektorzy szpitali jednoimiennych.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Katarzyna Lechowicz-Dyl/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.