Rzecznik MZ: Nie ma badań klinicznych potwierdzających skuteczność amantadyny w leczeniu COVID-19

Sylwia Dąbkowska-Pożyczka/PAP/MJM
opublikowano: 15-12-2020, 11:44

“Nie ma badań klinicznych na szeroką skalę, które potwierdziłyby skuteczność amantadyny w leczeniu COVID-19” – powiedział rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Dodał, że resort nie może rekomendować nieprzetestowanych terapii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

13 grudnia 2020 r. wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł napisał na Twitterze: "Amantadyna działa na covid! Jestem przykładem. Najpierw syn, potem żona, w końcu ja: wysoka gorączka, ogromny ból, silny kaszel, wg. lekarza tak 7 dni, a potem apogeum, więc wziąłem amantadynę – piorunujący efekt! Zadziałało!". Warchoł zapowiedział też, że będzie domagał się, by Ministerstwo Zdrowia zajęło się tym lekiem.

Podczas konferencji prasowej, która odbyła się 14 grudnia, o ten wpis oraz o to, czy odbędzie się spotkanie w sprawie amantadyny z udziałem głównego doradcy premiera ds. COVID-19 prof. Andrzeja Horbana, pytany był rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

"Nic nie wiem o spotkaniu pana prof. Horbana w sprawie amantadyny. Myślę, że bym wiedział, gdyby takie spotkanie miało się odbyć" – powiedział.

Nie ma badań klinicznych potwierdzających skuteczność amantadyny w leczeniu COVID-19
iStock

Amantadyna w leczeniu COVID-19. Nie ma badań klinicznych potwierdzających skuteczność leku

Wojciech Andrusiewicz podkreślił też, że Ministerstwo Zdrowia opiera się na opiniach ekspertów i na badaniach klinicznych.

"Amantadyna była opiniowana przez AOTMiT – Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Jest jedna opinia i bardzo znacząca – nie ma na dziś badań klinicznych na szeroką skalę, której potwierdziłyby z jednej strony skuteczność amantadyny w leczeniu COVID-19, a z drugiej strony bezpieczeństwo takiej terapii" – zaznaczył Andrusiewicz.

"Więc my jako Ministerstwo Zdrowia nie możemy rekomendować terapii, które nie są przetestowane" – dodał.

Andrusiewicz wskazywał, że amantadyna jest używana w lecznictwie w Polsce, ale innych chorób.

"Pamiętajmy, że do leczenia konkretnej choroby musi być badanie kliniczne z oceną skuteczności, jakości i bezpieczeństwa. Na dziś takich badań klinicznych na szeroką skalę nie ma, stąd też nie ma tu z naszej strony rekomendacji, ale zwracam też uwagę, że nie ma tu rekomendacji ze strony Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych" – wytłumaczył.

Amantadyna - zastosowanie leku

Amantadyna to lek stosowany w leczeniu schorzeń neurologicznych. Oficjalnie jest wykorzystywana w leczeniu choroby Parkinsona, stwardnienia rozsianego i ostrego uszkodzenia mózgu. Jednak wykazuje także działanie przeciwwirusowe i może hamować zakażanie komórek układu oddechowego.

Na początku listopada 2020 r. media donosiły, że zdaniem niektórych lekarzy w Polsce amantadyna jest pomocna w zmaganiach z COVID-19. Pulmonolog dr Włodzimierz Bodnar zapewniał wówczas, że ma udokumentowanych ponad 100 przypadków wyleczeń z COVID-19 przy użyciu tego leku.

Stwierdzenie to wywołało jednak wiele kontrowersji w środowisku medycznym. Amantadyna nie została umieszczona w najnowszych, trzecich już rekomendacjach Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, dotyczących leczenia COVID-19 (opublikowanych 13 października 2020 r.).

"Nie zrobiliśmy tego, ponieważ nie sądziliśmy, że będzie to potrzebne. Nie ma bowiem żadnych podstaw merytorycznych ani naukowych do stosowania amantadyny w zakażeniach wywołanych przez koronawirusa SARS-CoV-2" – przekonywał wtedy prezes Towarzystwa prof. dr hab. n. med. Robert Flisiak.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Robert Flisiak: Amantadyna nie pomaga w zakażeniach koronawirusem SARS-CoV-2

FDA zatwierdziła remdesivir jako lek na COVID-19

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.