Rzecznik MZ do Szarańca: trochę więcej kultury, szanse na porozumienie to 50/50

  • Jacek Wykowski
opublikowano: 07-10-2021, 10:01
aktualizacja: 07-10-2021, 10:07

Proponowałbym panu Szarańcowi trochę więcej kultury i ogłady. Rozmowy będą się posuwały do przodu. Szanse, że dzisiaj się skończą, oceniam 50/50 - powiedział w czwartek (7 października) rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Jesteśmy otwarci, by podpisać porozumienie z protestującymi medykami - zapewnił rzecznik Ministerstwa Zdrowia.
Fot. Jacek Wykowski

Rzecznik resortu zdrowia był w czwartek gościem programu “Sedno sprawy” Radia Plus. Pytany, czy jest szansa, by szóste już rozmowy protestujących pracowników ochrony zdrowia z rządem zakończyły się podpisaniem porozumienia, ocenił, że może tak się stać, ale to zależy także od komitetu protestacyjnego.

Szaraniec: mamy “beton i arogancję”. Andrusiewicz: trochę kultury

- To zależy od dwóch stron. Mogę zadeklarować, że jesteśmy otwarci, by podpisać dziś porozumienie - zapewnił rzecznik MZ

Andrusiewicz poproszony o skomentowanie słów lekarza Wojciecha Szarańca, przewodniczącego Porozumienia Rezydentów OZZL i pomysłodawcy Białego Miasteczka 2.0, który w środę (6 października) napisał na Twitterze, że “na ten moment mamy beton i arogancję” (ze strony resortu zdrowia - red.) i zachęcał medyków, którzy pracują powyżej 48 godzin tygodniowo (wraz z dyżurami) do wypowiadania klauzul opt-out, rzecznik MZ odpowiedział:

– Na miejscu przewodniczącego Szarańca stonowałbym z emocjami, z takim językiem. Jak się z kimś rozmawia, to się nie wychodzi potem do kamer i nie krytykuje drugiej strony. Jak pan idzie do kogoś na obiad, to nie krytykuje się z założenia osoby, która będzie pana tym obiadem gościć - mówił do prowadzącego “Sedno sprawy”.

– Proponowałbym panu Szarańcowi trochę więcej kultury i ogłady. Rozmowy będą się posuwały do przodu. Czy one się dzisiaj skończą? Szanse są 50/50 - ocenił Andrusiewicz.

Oliwy do ognia dolał też poseł Latos

– Ze strony protestujących medyków niestety nie ma woli i chęci porozumienia, a ich postulaty są oderwane od rzeczywistości – stwierdził z kolei przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia, poseł PiS Tomasz Latos.

W rozmowie w Polskim Radiu 24 w czwartek (7 października) Latos wskazał, że gdy liczba zachorowań na COVID-19 była wysoka, medycy uzyskiwali dwukrotną wartość wynagrodzenia w związku z dodatkami covidowymi. Jednak, kiedy dodatki wycofano, ponownie otrzymują pensję jednokrotną.

– Z tego powodu medycy mają poczucie, że zarabiali więcej, a zarabiają mniej. I właśnie to jest m.in. wyzwalaczem tego protestu - zaznaczył.

Poseł PiS stwierdził, że w jego opinii "przedstawiciele innych zawodów, również po trudnych studiach, zwyczajnie zazdroszczą lekarzom takiego, a nie innego startu w pracy zawodowej.

Rozbieżności w ocenie efektów negocjacji. W czwartek będzie przełom?

Przypomnijmy: 7 października o 11.00 rozpoczyna się ostatnia, szósta już tura rozmów między przedstawicielami Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia a wiceministrem Piotrem Bromberem.

Narracja rządowa to "ściemnianie", a przebieg rozmów jest żenujący - ogłosili w mediach społecznościowych protestujący po ostatnich rozmowach.

– Uzgodniliśmy tabelę precyzującą poziomy minimalnego wynagrodzenia w ochronie zdrowia - przekazał z kolei po wtorkowych rozmowach z Komitetem Protestacyjno-Strajkowym wiceminister zdrowia Piotr Bromber. - W większości punktów jesteśmy bardzo daleko od uzyskania porozumienia - ocenili z kolei protestujący medycy.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Latos: ze strony protestujących medyków nie ma woli porozumienia. “Postulaty oderwane od rzeczywistości”

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.