Rynek tomografów PET-CT

Mirosław Stańczyk
opublikowano: 17-09-2008, 00:00

Warszawska firma Edo Med, w ramach zamówienia publicznego, dostarczy, zamontuje i uruchomi tomograf PET-CT w Centrum Onkologii - Instytucie im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie. Gliwice dostaną cyklotron. Czy kolejki oczekujących na nowoczesną diagnostykę przejdą do historii?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

O wyniku przetargu poinformował 5 września 2008 r. jego organizator - Zakład Zamówień Publicznych przy Ministrze Zdrowia. Zwycięzca zobowiązał się do zrealizowania zamówienia w kwocie 10,198 mln zł. Walczących o kontrakt nie było wielu. Konkurencyjna oferta firmy Mos Diagnostics opiewała na 12,234 mln zł. Cena realizacji zamówienia obejmuje również koszt przeszkolenia personelu obsługującego urządzenie diagnostyczne, które powinno rozpocząć pracę w warszawskim Centrum Onkologii z początkiem przyszłego roku.
"Będzie to trzeci tego typu tomograf w Warszawie. Podobne aparaty działają już w Centralnym Szpitalu Klinicznym i w Wojskowym Instytucie Medycznym" - poinformowała Puls Medycyny Agata Sackiewicz z Zakładu Medycyny Nuklearnej i Endokrynologii Onkologicznej Centrum Onkologii w Warszawie.

Siemens protestuje

Nie obyło się bez protestu. Wniosła go firma Siemens Sp. z o. o., która zarzuciła organizatorowi przetargu, że wśród istotnych warunków zamówienia zawarto zapis, zgodnie z którym urządzenie ma być wyposażone w autorskie rozwiązanie firmy Philips. Wniosek został odrzucony. Zamawiający stwierdził, że skarżący pomylił nazwy własne zastosowanych rozwiązań technicznych, a więc w efekcie zarzut stronniczości warunków zamówienia był nietrafiony.
Pytani przez Puls Medycyny przedstawiciele firmy Siemens lakonicznie stwierdzili, że nie będą komentowali werdyktu Zakładu Zamówień Publicznych, nie będą także w tym zakresie podejmowali dalszych kroków prawnych. Ostatecznie Siemens nie wziął udziału w przetargu.

Urządzenia to nie wszystko

Pozytonowe tomografy emisyjne oferują na polskim rynku trzy firmy: Siemens, General Electric i Philips. Każdej z nich udało się sprzedać dotychczas po trzy aparaty. Placówki Euromedic Polska wierne są GE. Zwycięski Edo Med zaproponował aparat Philipsa. "Właśnie realizujemy podobne zamówienie na dostawę takiego samego urządzenia do Wielkopolskiego Centrum Onkologii w Poznaniu" - mówi Jarosław Borkułak, prezes spółki Edo Med. Obecnie trwają roboty związane z przystosowaniem pomieszczeń do potrzeb aparatury. Trzeci tomograf dostarczony przez Edo Med już od kilku lat działa w gliwickim Centrum Onkologii.
"Nasza firma jest też w konsorcjum, które realizuje duże zamówienie, o wartości ponad 58 mln zł, na uruchomienie cyklotronu w Centrum Onkologii w Gliwicach. Budowany właśnie czterokondygnacyjny budynek w połowie września 2008 r. będzie miał zamontowane wszystkie okna i drzwi. Zakończenia prac budowlanych należy spodziewać się w I kwartale 2009 roku" - przewiduje prezes Edo Medu.
Ta ostatnia inwestycja jest szczególnie ważna, zważywszy, że przedłużały się prace nad uruchomieniem cyklotronu dla Środowiskowego Laboratorium Ciężkich Jonów Uniwersytetu Warszawskiego. Podobno jednak finał stołecznej inwestycji nastąpi już za kilka miesięcy.
Przypomnijmy, że cyklotron to podstawowe urządzenie, za pośrednictwem którego uzyskuje się radiofarmaceutyk - znacznik, podawany pacjentowi podczas badania kamerą PET. W Polsce działa takie urządzenie w Bydgoszczy, ale tamtejszy ośrodek wytwarza materiał radioaktywny tylko na własne potrzeby. Nie rejestrował go zatem, co jest warunkiem realizowania zewnętrznej sprzedaży. Znacznik sprowadzany jest więc z zagranicy. Koszty są tu niebagatelne. Podwyższa je transport materiału, który powinien dotrzeć do odbiorcy jak najszybciej. Czas powyżej dwóch godzin ocenia się w tym przypadku jako zbyt długi.

Ile to kosztuje?

Właśnie wysoki koszt badania z użyciem PET-CT stanowi podstawowy problem, gdyż większa liczba aparatów w publicznej sieci opieki medycznej oznacza, że Narodowy Fundusz Zdrowia musi zapewnić więcej pieniędzy na nowoczesną diagnostykę. W przeciwnym wypadku inwestowanie w sprzęt nie ma sensu. Obecnie w skali roku przeprowadza się za pomocą PET-CT 5-5,5 tys. badań. Możliwości te już w 2009 roku mogą być podwojone. Pamiętać należy, że eksploatacja optymalnie wykorzystywanego urządzenia diagnostycznego tej klasy generuje roczny koszt rzędu 11 milionów złotych. Na realizację Narodowego programu zwalczania chorób nowotworowych "Tomografia Pozytonowa (PET) - budowa sieci ośrodków" do końca 2008 roku przekazanych zostanie 45 mln zł. 10 milionów złotych zasili Centrum Onkologii - Instytut im. M. Skłodowskiej-Curie Oddział w Gliwicach - z przeznaczeniem na zakup cyklotronu. Takie same kwoty, z tym że na kupno urządzeń PET-CT, zarezerwowano dla trzech ośrodków: Wielkopolskiego Centrum Onkologii w Poznaniu (projekt w realizacji), Centrum Onkologii w Warszawie (zakończony przetarg) oraz Akademickiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Ostatnia z placówek dostanie pieniądze, o ile będzie mogła wyasygnować także własne środki na budowę ośrodka. Zakup dodatkowego sprzętu dla działającego cyklotronu w Centrum Onkologii im. prof. Franciszka Łukaszczyka w Bydgoszczy pochłonie 5 mln zł.
W całym kraju na początku przyszłego roku powinno więc funkcjonować dziewięć urządzeń PET-CT. W Europie Zachodniej jest ich ponad 300. Unia Europejska dąży do tego, aby ten specjalistyczny sprzęt przypadał na mniej więcej 1 milion mieszkańców. W przypadku Polski osiągnięcie takiego poziomu oznaczać będzie konieczność zakupu kolejnych 30 aparatów. Z szacunków specjalistów z Europejskiego Stowarzyszenia Medycyny Nuklearnej wynika jednak, że potrzeby Polaków zostaną zaspokojone już przy 28 nowoczesnych tomografach.

Badania diagnostyczne bez kolejek

"Zbliżamy się do optymalnego poziomu liczby urządzeń PET-CT, które powinny pracować w kraju" - ocenia w rozmowie z Pulsem Medycyny prof. Leszek Królicki, konsultant krajowy ds. medycyny nuklearnej.

W jego opinii, właściwa organizacja diagnostyki z użyciem kamery PET-CT sprawi, że pojęcie długiego czasu oczekiwania na specjalistyczne badanie przejdzie do historii. Oczywiście nadal pozostaje kwestia natury logistycznej - dostarczenia na ściśle określony czas i miejsce radiofarmaceutyków, ale i w tym względzie nadchodzą lepsze czasy. "Uruchomienie cyklotronów w Warszawie i w Gliwicach to kwestia kolejnych miesięcy, wówczas nie będziemy już uzależnieni od kosztownych lotniczych dostaw z zagranicy" - przekonuje prof. Królicki. Odrzutowce zastąpione mogłyby być wówczas na przykład śmigłowcami.
Nowoczesnych tomografów przybywa, to fakt. Jednocześnie wprowadzane są nowe znaczniki, które nieustannie rozszerzają możliwości diagnostyczne. Sprawi to, że powiększy się grupa pacjentów kierowanych na tego typu badania. "W przyszłości gamma-kamery zostaną zastąpione sprzętem PET-CT, który jest tylko w: Bydgoszczy, Warszawie, Poznaniu, Gliwicach, Kielcach i we Wrocławiu" - przewiduje prof. Królicki.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Mirosław Stańczyk

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.