Rynek pracy dla farmaceutów, ale za granicą

Beata Lisowska, ; Anna Lisiewska
opublikowano: 14-11-2007, 00:00

Lekarze, którzy 27-28 października przyszli na II Międzynarodowe Medyczne Dni Kariery do stołecznej Biblioteki Narodowej, mogli wybierać między setkami ofert zatrudnienia za granicą. Propozycji dla farmaceutów było dużo mniej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W Medycznych Dniach Kariery w ostatni weekend października wzięło udział 26 firm - pracodawców oraz agencji rekrutacyjnych. Tylko nieliczni mieli propozycje pracy dla farmaceutów. Niektóre międzynarodowe agencje rekrutacyjne, które dotychczas specjalizowały się w naborze lekarzy, teraz zaczynają interesować się także polskimi aptekarzami. Współpracę z farmaceutami chcą nawiązać międzynarodowe agencje rekrutacyjne: Alex Harp Recruitment (rekrutacja do Wielkiej Brytanii i Irlandii) oraz Rutledge Joblink (Wielka Brytania, Irlandia i Emiraty Arabskie).

Kierunek Norwegia...

Firma Paragona, wyspecjalizowana dotychczas w rekrutacji polskich lekarzy do szpitali skandynawskich i brytyjskich, rozpoczęła już realizację pilotażowego programu dla farmaceutów. Siedem osób z Polski będzie przez kilka miesięcy uczyć się intensywnie języka norweskiego. Do pracy w prywatnych norweskich aptekach pojadą dopiero w połowie przyszłego roku. "Od wyników ich kursu językowego oraz od tego, jak się zaprezentują przed norweskimi pracodawcami, będzie zależało, czy program będzie kontynuowany. Mamy nadzieję, że tak" - powiedziała Pulsowi Farmacji Karolina Wypych z firmy Paragona.

...i Wielka Brytania

Największą ofertę pracy dla farmaceutów miała na Medycznych Dniach Kariery w Warszawie firma IMS Recruitment, która rekrutuje ich przede wszystkim dla ogromnej brytyjskiej sieci aptek Lloyds Pharmacy. Ale nie tylko. Firma prowadzi także rekrutację do aptek przyszpitalnych oraz sieci domów handlowych Sainsbury's.
"Oferta pracy dla farmaceutów w Wielkiej Brytanii jest ogromna. Zrekrutowaliśmy już parędziesiąt osób i stale szukamy kolejnych, ponieważ mamy ciągle nowych klientów, którzy poszukują pracowników na polskim rynku, największym w Europie Centralnej" - mówi Kamila Sammler, dyrektor IMS Recruitment. Podkreśla, że farmaceuta ma w Wielkiej Brytanii trochę inną niż w Polsce funkcję do spełnienia: jest jak "lekarz pierwszego kontaktu", więcej radzi, decyduje o sposobie prowadzenia pacjenta, ma z nim zdecydowanie bliższy i intensywniejszy kontakt. Dlatego warunkiem bezwzględnym nawiązania współpracy z brytyjskimi aptekami jest bardzo dobra znajomość języka angielskiego. Sieć Lloyds Pharmacy wymaga certyfikatu językowego. Farmaceutom, którzy chcą podjąć pracę w aptekach tej sieci, IMS Recruitment organizuje i opłaca egzaminy językowe. Inni brytyjscy pracodawcy przeważnie weryfikują znajomość języka podczas bezpośrednich rozmów. Farmaceuci z Polski są zatrudniani w brytyjskich aptekach przeważnie na roczne kontrakty z możliwością przedłużenia.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska, ; Anna Lisiewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.