Rynek farmaceutyczny może liczyć na racjonalne regulacje

Marta Markiewicz
opublikowano: 06-09-2017, 00:00

Marcin Czech, piastujący od sierpnia stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia, ma swój harmonogram prac legislacyjnych związanych z rynkiem farmaceutycznym. Zamierza kontynuować projekty rozpoczęte przez wiceministrów Krzysztofa Łandę oraz Marka Tombarkiewicza.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Dla Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia zapowiada się czas wytężonej pracy, bowiem ambicją nowego wiceministra Marcina Czecha jest doprowadzenie do finału rozpoczętych przez poprzedników działań legislacyjnych. Po niespełna dwóch tygodniach od objęcia stanowiska był już dobrze zorientowany w pracach resortu. „Do głębi jeszcze nie dotarłem, ale używając metafory — powoli zanurzam głowę i z tej perspektywy patrzę, co znajduje się pod lustrem wody. Zanurkowanie głębiej zajmie mi jeszcze chwilę” — przyznał w rozmowie z „Pulsem Medycyny”.

Polityka lekowa ważna dla pacjentów

W ocenie wiceministra, wszystkie nowe pomysły powinny być budowane na tym, co już zostało wypracowane. Dlatego zamierza wrócić do opracowania polityki lekowej, wykorzystując dokument, który już powstał w resorcie, a dodatkowo swoje doświadczenia zagraniczne i znajomość rynku. 

„Zastanawiam się, czy istniejącego dokumentu nie należałoby podzielić na dwie odrębne części: jedną dotyczącą bezpieczeństwa lekowego kraju i pacjentów oraz drugą odnoszącą się do kwestii biznesowych i funkcjonowania firm na polskim rynku. Pierwsza z nich jest w moim odczuciu zdecydowanie bardziej zależna od Ministerstwa Zdrowia, druga natomiast leży w jurysdykcji nie tylko tego resortu, ale również ministra rozwoju, ministra finansów oraz innych. Nad pierwszą częścią tej strategii chciałbym pracować już wczesną jesienią, natomiast do drugiej części wrócić w późniejszym, być może nieco spokojniejszym czasie. Moją ambicją jest, aby dokument „Polityka lekowa państwa — priorytety dla pacjentów” zyskał rangę obwieszczenia Rady Ministrów” — przyznaje Marcin Czech.

Prawo farmaceutyczne potrzebuje pilnej nowelizacji

Na liście priorytetów działań wiceministra znalazło się dziewięć regulacji prawnych. „Analizuję, na jakim etapie znajduje się każdy z tych aktów. Musimy w pierwszej kolejności zająć się kwestiami najpilniejszymi, które mogłyby blokować dalszy rozwój systemu ochrony zdrowia. Część dokumentów jest na tyle zaawansowana, że konieczne jest ich sfinalizowanie. Przykładem są regulacje dotyczące e-recepty. Projekt ten, technologicznie umiejscowiony w platformie P1, jest już w fazie opracowywania, natomiast resort musi przygotować stosowne regulacje, które będą musiały znaleźć się w tzw. małej nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne. To na ich podstawie minister zdrowia wyda rozporządzenia umożliwiające wykorzystanie tego narzędzia” — wskazuje Marcin Czech. 

W trakcie prac na nowelizacją prawa farmaceutycznego istotne jest doprecyzowanie roli głównego inspektora farmaceutycznego i inspektorów wojewódzkich. Do rozstrzygnięcia pozostaje też kwestia identyfikacji leków w Zintegrowanym Systemie Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi (ZSMOPL), tworzonym w CSIOZ. Dokument ten został zaakceptowany przez Stały Komitet Rady Ministrów i trafił do komisji prawniczej.

„Innym ważnym aktem jest tzw. ustawa antywywozowa — kolejna próba zaradzenia brakom na rynku leków. Proponowane zmiany legislacyjne zostały przygotowane przez resort finansów. Nie chcemy nadmiernie ingerować w swobodę gospodarczą, ale na szali znajduje się zdrowie i życie pacjentów, którzy muszą mieć dostęp do leków. Liczę, że podmioty gospodarcze będą w stanie dostosować się do planowanych rozwiązań” — ocenia Marcin Czech.

Ustawa refundacyjna w trakcie ulepszeń

W resorcie trwają również zaawansowane prace nad nowelizacją ustawy refundacyjnej. Dokument jest już po konsultacjach zewnętrznych. „Obecnie są uwzględniane nadesłane uwagi. Dotyczą one kwestii pay-backu, który w moim odczuciu powinien być przeprowadzony w jak najbezpieczniejszy sposób, a także innych istotnych aspektów rynku farmaceutycznego — leków biopodobnych, terapii „końca życia” czy też refundacyjnego trybu rozwojowego” — informuje Marcin Czech. 

W dokumencie znajdą się również rozwiązania legislacyjne dla leków sierocych, które stały się przedmiotem szerokiej analizy i przygotowywania strategii przez departament pod kierunkiem Marka Tombarkiewicza. Regulacje zaprezentowane podczas posiedzenia kierownictwa resortu w połowie sierpnia proponują wspierające finansowanie leków sierocych.

„W planach mamy także wprowadzenie zmian w sposobie finansowania leków stosowanych w leczeniu osób zakażonych wirusem HIV oraz w terapii hemofilii. Chcemy, by sposób finansowania tego leczenia był zbliżony do obowiązującego w programach lekowych. Wydaje się, że takie podejście pozwoli objąć leczeniem większą populację pacjentów, m.in. dzięki racjonalizacji farmakoterapii” — zauważa Marcin Czech. 

Dobry czas dla farmaceutów

Jeszcze w tym roku mają w resorcie zostać wznowione prace nad ustawą o zawodzie farmaceuty. Będzie ona uwzględniać nie tylko aptekarzy, ale również magistrów farmacji pracujących w szpitalach, hurtowniach, firmach farmaceutycznych czy też w organach administracji publicznej, wojsku, NFZ czy nadzorze farmaceutycznym. „Zgodziliśmy się co do tego, że farmaceuta jest częścią systemu ochrony zdrowia, pełni w nim niezwykle ważną funkcję i stanowi bardzo dobre jego uzupełnienie w zakresie porad farmaceutycznych, monitorowania efektów farmakoterapii” — ocenia wiceminister. 

Jednym z obszarów nowelizowanej ustawy ma być opieka farmaceutyczna. Regulacje tej kwestii mogą stanowić ogromne wyzwanie, niekoniecznie wynikające z obecnie funkcjonującego ładu prawnego.

„Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, jak bezpiecznie inkorporować farmaceutę do systemu ochrony zdrowia, minimalizując protesty, np. ze strony środowiska lekarskiego” — zwraca uwagę Marcin Czech. Wśród licznych pytań dotyczących opieki farmaceutycznej są też zasadnicze: jaki jej model wybrać, czy objąć nią określone subpopulacje pacjentów, czy też całe społeczeństwo. Wiceminister liczy, że odpowiedzi na te pytania przyniesie pilotaż prowadzony przez Naczelną Izbę Aptekarską, który rozpocznie się na przełomie 2017 i 2018 roku.

Atomowa siła rażenia

Marcin Czech jest w wykształcenia lekarzem i jednocześnie ekonomistą. Nie powinno więc dziwić, że głównym obszarem jego zainteresowań jest farmakoekonomika. Zapytany, jak czuje się w nowej roli, odpowiada: „Muszę przyznać, iż świadomość, że siła rażenia decyzji podejmowanych przy tym biurku może być wręcz atomowa, niezwykle mobilizuje do wytężonej, odpowiedzialnej pracy. Pogodzenie wizji tak wielu interesariuszy systemu — oczywiście, mając na uwadze, że priorytetem są pacjenci — jest bardzo trudne. Nie podjąłbym się jednak tego zadania, gdybym nie był przekonany, że jest to możliwe”  — podsumowuje Marcin Czech.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Markiewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.