RPP: Rozdzielanie matki i dziecka po porodzie narusza prawa pacjenta

MJM
opublikowano: 22-09-2020, 13:54

W części szpitali w dalszym ciągu matki po urodzeniu dziecka trafiają do izolatek i nie mają kontakt z noworodkiem do czasu uzyskania negatywnego wyniku testu na koronawirusa. RPP uznał, że to naruszenie praw pacjenta.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Już w maju 2020 r. RPO i Fundacja Rodzić po Ludzku alarmowali, że w części szpitali matki po urodzeniu dziecka trafiają do izolatek i nie mają kontakt z dzieckiem do czasu uzyskania negatywnego wyniku testu na koronawirusa. Trwa to nawet 2-3 dni.

Tylko przesłanki medyczne, w tym podejrzenie lub potwierdzenie zakażenia koronawirusem, mogą uzasadniać oddzielenie matki od dziecka - podkreśla rzecznik praw pacjenta.
Zobacz więcej

Tylko przesłanki medyczne, w tym podejrzenie lub potwierdzenie zakażenia koronawirusem, mogą uzasadniać oddzielenie matki od dziecka - podkreśla rzecznik praw pacjenta. iStock

"Stosowana procedura oznacza, że przez praktycznie cały pobyt w szpitalu po porodzie matka nie ma kontaktu z dzieckiem. Dzieje się tak w zwykłych szpitalach, a nie tzw. jednoimiennych, do izolatek trafiają matki, które nie mają żadnych symptomów zakażenia COVID-19" - poinformowała Fundacja.

Na interwencję RPO zareagowało Ministerstwo Zdrowia, a konsultant krajowy w dziedzinie neonatologii zobowiązał szpitale do zaprzestania tych nieuzasadnionych praktyk.

Jednak w dalszym ciągu mają one miejsce, m.in. w  jednym ze szpitali z województwa łódzkiego i dotyczą matek dzieci urodzonych drogą cesarskiego cięcia. Rzecznik praw pacjenta uznał, że narusza to zbiorowe prawo pacjentów do świadczeń zdrowotnych.

Rozdzielanie matki z nowo narodzonym dzieckiem tylko w uzasadnionych sytuacjach

"Tylko przesłanki medyczne, w tym podejrzenie lub potwierdzenie zakażenia, mogą uzasadniać oddzielenie matki od dziecka. W pozostałych sytuacjach takie postępowanie będzie niezgodne z aktualną wiedzą medyczną, a także standardami organizacyjnymi opieki okołoporodowej określonymi przez ministra zdrowia" - zaznaczył rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec i dodał, że pierwsze kontakty po porodzie są niezwykle ważne, zarówno dla matki, jak i dziecka.

"Ograniczenia w tym zakresie mogą występować jedynie w wyjątkowych, uzasadnionych sytuacjach" - podkreślił.

Rzecznik praw pacjenta wniósł o niezwłoczne zaprzestanie stosowania ww. praktyki. Za niewykonanie decyzji rzecznika wspomnianemu szpitalowi z województwa łódzkiego grozi kara pieniężna do wysokości 500 tys. zł.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Przywrócenie porodów rodzinnych to wciąż ogromne ryzyko

Dzieci przychodzą na świat także w czasach COVID-19

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MJM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.