RPP: pacjenci skarżą się na brak możliwości wizyt w gabinetach lekarzy rodzinnych

EG/PAP/Klaudia Torchała
opublikowano: 21-09-2020, 15:03

Pacjenci najczęściej skarżą się na brak możliwości bezpośredniej wizyty w przychodni ze względu na zagrożenie epidemią - wskazywali na konferencji prasowej Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Chmielowiec oraz pełniący obowiązki prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Zbyt wiele telemedycyny

Rzecznik Praw Pacjenta/Twitter
Zobacz więcej

Jakub Gołąb, Bartłomiej Chmielowiec i Filip Nowak

Rzecznik Praw Pacjenta/Twitter

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej przedstawiciele Rzecznika Praw Pacjenta i Narodowego Funduszu Zdrowia poinformowali, że od początku pandemii napływają do nich sygnały o nadużywaniu teleporady przez świadczeniodawców POZ i o trudnościach jakie napotykają pacjenci w uzyskaniu bezpośredniej wizyty w gabinecie. Jak wskazali, dlatego też rozpoczęto kontrole w placówkach, ale nie po to, by nakładać sankcje, lecz bardziej, by te sygnały wspólnie zweryfikować.

"Te nasze działania kładą nacisk bardziej na weryfikowanie (zgłoszeń - PAP) niż karanie" - tłumaczył Bartłomiej Chmielowiec, rzecznik praw pacjenta. 

Dodał, że w 2020 roku do rzecznika wpłynęło już blisko 20 tys. takich zgłoszeń dot. POZ wobec blisko 9 tys. 800 w całym ubiegłym roku.

"Tak jak podstawowa opieka zdrowotna najlepiej była oceniana w 2019 roku, tak na przestrzeni tych 8 miesięcy (2020 roku-PAP) najwięcej sygnałów mamy, jeśli chodzi o POZ" - zwrócił uwagę na problem Bartłomiej Chmielowiec. 

Na co skarżą się pacjenci

Jak wynika z analizy zgłoszonych sygnałów, pacjenci od czasu wybuchu epidemii zgłosili też więcej negatywnych uwag dotyczących działania ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS) - 19 tys. 55 w 2019 roku wobec 13 tys.516 w trwającym roku. Natomiast mniej wpłynęło zgłoszeń, jeśli chodzi o opiekę szpitalną, psychiatryczną, stomatologiczną, uzdrowiskową i rehabilitacyjną.

Problemami, na które pacjenci skarżą się najczęściej są: trudności z dodzwonieniem się do rejestracji, odmowa dotycząca realizacji wizyty osobistej. Zgłaszają też zastrzeżenia dotyczące samej jakości teleporad, trafności zdalnej diagnozy. Ponadto wskazują na problemy związane z realizacją zaleconych badań laboratoryjnych oraz skarżą się na to, że lekarz nie odbył wizyty domowej albo odmówił jej z powodu epidemii. Osoby z chorobami przewlekłymi informują o problemach związanych z otrzymaniem recepty na leki, niektórzy pacjenci mają problem z tym, by zgłosić deklarację wyboru lekarza POZ w placówce, czy mają utrudniony dostęp do dokumentacji medycznej.

"Chcemy zbadać, czy te sygnały faktycznie się potwierdzają. Czy dana placówka medyczna ograniczyła dostęp do świadczeń, czy faktycznie jest tak, że pacjenci nie mogą się dodzwonić się, a jeśli tak, to jakie są tego przyczyny" – powiedział Bartłomiej Chmielowiec. 

"Nie może być tak, że udzielane są wyłącznie świadczenia w formie teleporady, dlatego, że nie wszystkie problemy zdrowotne można w ten sposób rozwiązać" - podkreślił.

Lekarze rodzinni odsyłają pacjentów?

Ponadto zwrócił uwagę też na to, że nie tylko pacjenci formułują swoje uwagi pod adresem POZ, ale także dyrektorzy szpitali informują o zwiększonej liczbie pacjentów z problemami zdrowotnymi, które powinny być rozwiązane na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej. 

"POZ jest takim sitem, które powinno pomagać pacjentom w tych mniejszych, mniej skomplikowanych dolegliwościach zdrowotnych, a potem kolejno specjalistyczna opieka (AOS), a dopiero na samym końcu szpital i szpitalny oddział ratunkowy, na który powinni trafiać pacjenci z zagrożeniem życia lub zdrowia" – wyjaśnił Bartłomiej Chmielowiec.

Co placówki raportują do NFZ

Filip Nowak, p.o. prezesa NFZ, podkreślał, że Fundusz nie tylko jest płatnikiem, ale także jest instytucją, która identyfikuje problemy związane z udzielaniem świadczeń. Zaznaczył, że opieka zdrowotna w skutek wybuchu epidemii została przeorganizowana, ale NFZ od początku jest zaangażowany w weryfikowanie sygnałów, które płyną od pacjentów, a dotyczą pewnych nieprawidłowości. Przypomniał, że od 1 września placówki lecznicze muszą sprawozdawać do Funduszu ile udzieliły świadczeń w formie zdalnej, a ile stacjonarnych. Poinformował, że pod kątem dostępności świadczeń dla pacjentów sprawdzono już 7 tys. placówek. W blisko 20 proc. z nich problem ze świadczeniem usług zdrowotnych pojawił się.

Bartłomiej Chmielowiec poinformował, że w przyszłym tygodniu opublikowany zostanie szczegółowy raport dotyczące zakresu udzielanych świadczeń zdrowotnych w okresie od stycznia do sierpnia tego roku.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP/Klaudia Torchała

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.