Rozpoczęło się badanie nad skutecznością chlorochiny w zapobieganiu powikłaniom COVID-19

KM
opublikowano: 09-04-2020, 18:49

ABM finansuje ogólnopolskie badanie kliniczne koordynowane przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, które ma wykazać, czy chlorochina jest skuteczna w zapobieganiu powikłaniom związanym z zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Na znalezienie potwierdzonego naukowo skutecznego sposobu ograniczeniu powikłań oraz leczenia chorych zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2 czeka cały medyczny świat. 

Prof. dr hab. n. med. Piotr Ponikowski
Zobacz więcej

Prof. dr hab. n. med. Piotr Ponikowski materiały prasowe

Badanie, którego autorami jest zespół ekspertów w dziedzinie badań klinicznych i specjalistów chorób zakaźnych z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, prowadzone jest w kilku ośrodkach w Polsce (oprócz Wrocławia m.in. w Łodzi i Poznaniu). Program został wybrany i sfinansowany przez Agencję Badań Medycznych jako jeden z priorytetowych kierunków walki z epidemią COVID-19.

Pierwszy pacjent został zakwalifikowany do badania 9 kwietnia. W sumie ma w nim wziąć udział 400 chorych. O pierwszych wnioskach będzie można mówić za kilka tygodni. 

Prof. dr hab. n. med. Piotr Ponikowski, p.o. rektora Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, podkreślił, że celem badania jest sprawdzenie, czy chlorochina może być skuteczna w zapobieganiu powikłaniom związanym z zakażeniem koronawirusem, a nie w leczeniu ciężko chorych pacjentów przebywających na oddziałach intensywnej terapii. 

"Chlorochina to lek stosowany od kilkudziesięciu lat w zapobieganiu i leczeniu malarii oraz w leczeniu chorób reumatycznych. Mamy podstawy by sądzić, że lek ten może być skuteczny w zapobieganiu rozwojowi zapalenia płuc, powikłaniom oddechowym, w tym konieczności leczenia w oddziałach intensywnej terapii, u chorych zakażonych COVID-19. Jednak obecnie tego nie wiemy na pewno i dlatego istnieje pilna potrzeba, aby takie badanie przeprowadzić - wyjaśnił prof. Piotr Ponikowski. - Mamy nadzieję, że pozwoli to zgromadzić wiarygodne dowody na skuteczność jego działania u chorych z COVID-19, a w konsekwencji na rutynowe wprowadzenie go do praktyki leczenia. Zmniejszenia ryzyka powikłań znacząco skróci czas choroby, a w konsekwencji przyczyni się do ograniczenia pandemii i jej skutków zdrowotnych, społecznych i ekonomicznych nie tylko w Polsce ale i w Europie i na całym świecie" - dodał rektor.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Chlorochina: lek na malarię może zwalczać koronawirusa SARS-CoV-2

"W ostatnich tygodniach coraz więcej osób zakażonych koronawirusem kierowanych jest na kwarantannę domową lub do izolatoriów. U większości choroba przebiegać będzie łagodnie. U 20-25 proc. spodziewać się jednak można nasilenia objawów, w tym zapalenia płuc i niewydolności oddechowej, które mogą wymagać leczenia na oddziale intensywnej terapii z użyciem respiratora. Z doświadczeń innych krajów wiemy, że osoby zagrożone niekorzystnym przebiegiem to osoby starsze oraz osoby z przewlekłymi chorobami płuc i serca, nadciśnieniem, cukrzycą, przewlekłą chorobą nerek. Tym wszystkim osobom poprzez udział w naszym programie terapeutycznym proponujemy rozwiązanie, które, jak liczymy, zmniejszy ryzyko powikłań zakażenia wirusem" – wyjaśnia prof. Piotr Ponikowski.

Jak będzie przebiegało badanie nad skutecznością chlorochiny w zapobieganiu powikłaniom COVID-19

W badaniu biorą udział tylko pacjenci z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem. Najpierw osoba z podejrzeniem zakażenia trafia do ośrodka biorącego udział w badaniu. Tam lekarz ocenia, czy prawdopodobieństwo zakażenia jest wysokie. Jeśli tak, pobiera wymaz i informuje pacjenta, że jeśli badanie potwierdzi zakażenie, pacjent w ciągu jednego dnia otrzyma informację, czy jest zakwalifikowany do badania.

"Osobom zakwalifikowanym do badania do domu dostarczymy sprzęt, który będzie monitorował ich najważniejsze funkcje życiowe (termometr, ciśnieniomierz, urządzenie do pomiaru saturacji), a wyniki będą na bieżąco analizowane w naszym centrum telemedycznym. Dodatkowo połowie osób wybranych w sposób losowy zaproponujemy leczenie chlorochiną przez 14 dni" - wyjaśnia prof. Ponikowski. 

Badanie ma zatem porównać efekty aktywnego leczenia chlorochiną z monitorowaniem stanu pacjenta opartym jedynie na telemedycynie. 

Projekt będzie realizowany w ścisłej współpracy z zespołem lekarzy zakaźników Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu z prof. Brygidą Knysz, prof. Leszkiem Szenbornem i prof. Krzysztofem Simonem na czele.

"To było ogromne wyzwanie – przyznają koordynujące prace prof. Ewa Jankowska i prof. Brygida Knysz z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. - Uruchomienie tak dużego i ważnego badania w ciągu dwóch tygodni, przy uwzględnieniu obecnych braków na rynku – było wyjątkowo trudne. Musieliśmy w niespotykanym tempie procedować kwestie formalne przy współpracy z innymi ośrodkami, a także zdobyć i zakupić niezbędny sprzęt. Wszyscy uczestnicy musieli otrzymać ustandaryzowane urządzenia – termometry na przykład sprowadzaliśmy z Szanghaju. Dzięki dobrej woli i wysiłkowi wielu ludzi mamy wszystko, czego potrzebujemy na czas i mogliśmy rozpocząć badanie" – podkreśla prof. Ewa Jankowska.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: KM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.